Pierwsze trofeum sezon 2026/2027 znalazło już swoje właścicielki. Po Superpuchar sięgnęły zawodniczki KS-u DevelopRes Rzeszów, pokonując PGE Budowlanych Łódź 3:0. Poza drugim setem krajowe mistrzynie nie miały nic do powiedzenia. Nagroda MVP powędrowała natomiast do Weroniki Centki-Tietianiec.
Koncert na start!
Superpuchar Polski nie zmieni swojego właściciela. KS DevelopRes Rzeszów powtórzył sukces sprzed roku, a do pierwszego konkretnego triumfu poprowadziła Rysice Jelena Blagojević. Choć na początku blokiem popisała się Joanna Lelonkiewicz, to lepiej w mecz weszły wicemistrzynie kraju. Rewelacyjnie w ataku wyglądała Weronika Centka-Tietianiec, a przy takiej formie dnia przyjmujących rozegraniem mogła pobawić się Grabka – 10:6. Po zepsutym ataku Grajber-Nowakowskiej czas od razu brał Maciej Biernat.
Nic to jednak nie dało, bowiem drugą przerwę trener żądał już przy stanie 6:13. Przełamać w końcu udało się Mai Storck, lecz Rysice na wszystkie te zaczepki odpowiadały, a w niemal każdym elemencie punktowała Marrit Jasper. Nominalne gospodynie z czasem złapały rytm. Wystarczyło to na odrobienie części strat – 18:21. Końcówka jednak należała do Rysic, które po ataku Uliany Kotar wyszły na prowadzenie w meczu – 25:19.
Zaprosiły mistrzynie do grania…
Drugi set w pewnym stopniu przypominał premierową odsłonę. Liderek wciąż musiała szukać Katarzyna Wenerska, a kiwkami dalej nękała Łodzianki Marrit Jasper. Co prawda atakiem z VI strefy błysnęła Maja Storck, lecz po bloku Holenderki na Szwajcarce zrobiło się 10:7 dla przyjezdnych. Auty oblegała Rodicka Buterez, podczas gdy dobrą zmianę dała wcześniej Taylor Mims, zostają na drugą partię na boisku. Po ataku Julity Piaseckiej trener Biernat nie miał już przerw – 8:15. Z czasem Rysice zaczęły spuszczać z tonu, lecz wciąż to one dyktowały tempo. Na parkiecie pojawiła się też Aleksandra Kazała, ale reakcja Rzeszowianek mogła być jedna – as serwisowy Marrit Jasper – 22:17.
Sytuacja Budowlanych była patowa. Znalazły one jednak w sobie takie pokłady, aby jeszcze powalczyć o wyrównanie rachunku. Do remisu po 24 doprowadziła Rodica Buterez. Trenerka Blagojeviś natomiast wykorzystała obie przerwy. Mogło się to skoczyć równie, ale po blou Weroniki Centki-Tietianiec wszystko stawało się jasne. 2:0 prowadziły Rzeszowianki, podcinając skrzydła czempionkom z Łodzi.
Tutaj nie ma mowy o przypadku
Trzecia partia była jedynie postawieniem kropki nad ,,i”, bowiem Łodziankom dalej brakowało argumentów. Niesłychane piłki wyciągała Zuzanna Suska, a na Rysicach nie zrobiło wrażenia też to, że po bloku Pauliny Majkowskiej pierwszy raz mistrzynie odskoczyły na 2 oczka – 2:0. Początek seta błędy wybacza, a na dodatek siatkarki Budowlanych były już przyparte do muru. Od stanu po 6 szala zwycięstwa zaczęła się pomału przechylać na stronę przyjezdnych.
Asa dołożyła Uliana Kotar, zmuszając trenera Macieja Biernata do wzięcia kolejnego czasu – 8:11. Wciąż rewelacyjnie spisywały się Marritt Jasper i Julita Piasecka, a z tak dysponowaną lewą flanką Jelena Blagojević nie musiała się o nic martwić. Już do końca meczu Łodzianki nie odrobiły strat – 14:17, 15:20. Psuć zaczęła również Maja Storck, gdzie podwójna wcale nie okazała się zbawienna. Asa na meczową dołożyła natomiast Alicja Grabka, a akcję później mecz domknęła Kotar – 25:18 (3:0)… rewanżując się Łodziankom za wiosenne finały mistrzostw Polski.
PGE Budowlani Łódź – KS DevelopRes Rzeszów 0:3
(19:25, 27:29, 18:25)
MVP: Weronika Centka-Tietianiec
Składy zespołów
Budowlani: Grajber-Nowakowska (1), Lelonkiewicz, Wenerska, Planinsec (14), Buterez (13), Storck (14), Łysiak (libero) oraz Kazała (5), Zadorojnai (1), Siuda, Majkowska (3)
DevelopRes: Jasper (16), Piasecka (17), Centka-Tietianiec (12), Grbavica, Grabka (1), Kotar (7), Suska (libero) oraz Łazowska, Mims (12)
Zobacz również:
Jakub Popiwczak: „Przed nami szalony sezon, ale mamy kadre gotową na każde wyzwanie”









