W pierwszym półfinałowym spotkaniu Pucharu Polski siatkarzy spotkały się Bogdanka LUK Lublin oraz Indykpol AZS Olsztyn. W PlusLidze oba zespoły prezentują się świetnie, zajmując po 14 kolejkach miejsca na podium tabeli. Lublinianie w ostatnim spotkaniu pokonali Olsztynian 3:0, w Pucharze Polski gra rozciągnęła się jednak aż na pięć setów.
Moc mistrza
Początek pierwszego półfinału Pucharu Polski należał do mistrzów Polski. LUK Lublin, między innymi za sprawą Wilfredo Leona i dobrej grze na siatce odskoczył na 10:3. Lublinianie zdominowali tę część rywalizacji, pewnie grał Kewin Sasak, a Hilir Hennodokładając asa, zapewnił prowadzenie 13:6. Dobrze prezentował się także lubelski blok (18:12) i chociaż w końcówce AZS Olsztyn jeszcze wrzucił wyższy bieg (19:23), to po zagraniu Sasaka premierowa partia padła łupem LUK-u.
Rewanż
Zdecydowanie mniej stremowani w kolejną odsłonę weszli Olsztynianie. Pewnie grał Jan Hadrava (8:4). Zdarzały im się nadal błędy, ale byli w stanie utrzymać delikatną zaliczkę (12:9). Rewelacyjnie działał blok ekipy prowadzonej przez Daniela Plińskiego (15:10, 17:11). Niewiele zmieniło się w dalszej części seta, nadal AZS dominował (22:13), do setbola doprowadził Hadrava, a ostatnią akcję wygrał Moritz Karlitzek.
Festiwal bloków w końcówce
As serwisowy Fynniana McCarthy’ego pozwolił ekipie z Lublina dobrze zacząć trzecią część meczu. Tym razem rywala starali trzymać się blisko (4:5), ale w ofensywie zaczęli dominować podopieczni Stephane’a Antigi (9:5). Znów jednak AZS zaczął odrabiać dystans i po zagraniu Pawła Halaby tracił zaledwie oczko (14:15). Na to tuż przed kluczową fazą blokiem odpowiedzieli mistrzowie Polski (20:16). I nie zamierzali zwalniać w tym elemencie, kolejna “czapa” dała im piłkę setową (24:17) i po błędzie rywali ta partia powędrowała na konto LUK-u.
Do samego końca
Z wysokiego C Olsztynianie zaczęli czwartą część półfinału (5:1). Mozolnie mistrzowie Polski starali się odrabiać straty (5:7), ale Hadrava do spółki z Halabą kończyli swoje na skrzydłach (10:7). Do tego nie zawodził także Karlitzek. LUK Lublin jednak miał czym odpowiedzieć, na środku czujnie grał Daenan Gyimah, a potężna kontra Leona dała remis po 18. Wszystko miało rozstrzygnąć się w końcówce (20:20), w ważnym momencie pojedynczym blokiem popisał się Gyimah (22:21). Spokojne zagranie Sasaka na prawej flance zapewniło jego drużynie piłkę meczową na wagę awansu do finału (24:23). Olsztynianie doprowadzili do walki na przewagi (25:25). Wszystko na prawym skrzydle kończył Sasak (27:26), ale szalę na korzyść AZS-u przechyliła zagrywka Seweryna Lipińskiego (28:27), ale dopiero atak Hadravy doprowadził do tie-breaka (32:30).
Od początku LUK Lublin
Decydująca partia rozpoczęła się po myśli lubelskiej ekipy (3:0). Odpowiedzią na to był Hadrava i jego zespół był w stanie złapać kontakt punktowy (6:7). Tuż przed najważniejszą częścią seta mistrzowie Polski dominowali na siatce i nie pozwalali przeciwnikom na zbyt wiele. Szczęśliwie piłkę skończył także Jackson Young, a blokiem popisał się Marcin Komenda (13:6). Akademicy jeszcze się bronili (11:14), z pola zagrywki nie schodził Johannes Tille i dopiero Wilfredo Leon z lewego skrzydła zakończył spotkanie.
MVP: Kewin Sasak
Bogdanka LUK Lublin – Indykpol AZS Olsztyn 3:2
(25:19, 16:25, 25:18, 30:32, 15:12)
Składy zespołów:
LUK: Henno (9), Komenda (2), Leon (17), Grozdanow (8), McCarthy (6), Sasak (24), Hoss (libero) oraz Gyimah (5), Wachnik (2), Prokopczuk, Czyrek (libero)
AZS: Karlitzek (22), Tille (6), Siwczyk (6), Majchrzak, Halaba (10), Hadrava (29), Ciunajtis (libero) oraz Kozub, Lipiński (4), Borkowski
Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Polski siatkarzy









