Strona główna » Nie pozostawili rywalom złudzeń. Jastrzębski Węgiel gra dalej!

Nie pozostawili rywalom złudzeń. Jastrzębski Węgiel gra dalej!

inf. własna

fot. CEV

Siatkarze JSW Jastrzębskiego Węgla po raz drugi pokonali MAV Elore SC i awansowali do 1/8 finału Pucharu CEV. Po zwycięstwie w pierwszym starciu 3:1 w rewanżu podopiecznym  Andrzeja Kowala do postawienia w tej rywalizacji kropki nad i brakowało dwóch wygranych setów. Ostatecznie triumfowali oni nad węgierską ekipą 3:0.

Kontrola od początku

JSW Jastrzębski Węgiel nie potrzebował zbyt wiele czasu, aby narzucić niżej notowanym rywalom swój rytm gry. Świetnie prezentował się zwłaszcza w elemencie bloku (5:2), a i trudna zagrywka pomogła (9:5). Dobrze na skrzydle radził sobie między innymi Nicolas Szerszeń (13:6). Rywale byli kompletnie bezradni i mogli cieszyć się jedynie z pojedynczych akcji (11:17). Jastrzębianie raz po raz kończyli kontry, blok na Marcellu Pestim dał im piłkę setową, a premierową odsłonę asem serwisowym zamknął Jordan Zaleszczyk

Jastrzębski Węgiel poblokował 

To Zaleszczyk blokiem pozwolił swojej ekipie odskoczyć na 2:0 już na początku kolejnej partii. Ponownie był to element, który świetnie funkcjonował (7:2). Trochę życia i skuteczności w poczynania gości z Węgier wniósł Arnold Peter (11:14), ale to było za mało. Cały czas podopieczni Andrzeja Kowala mieli kilka oczek przewagi. Mocno i skutecznie uderzył ze środka Anton Brehme, a Łukasz Kaczmarek dołożył blok (21:15). W końcówce niewiele się zmieniło i po udanej akcji po przyjęciu Jastrzębski Węgiel wygrał drugą odsłonę, zapewniając sobie awans do kolejnej rundy. 

Bez niespodzianki na koniec

Trener Kowal zdecydował się dać odpocząć Szerszeniowi i Benjaminowi Toniuttiemu, ale nie wpłynęło to na jakość gry gospodarzy. Cały czas świetnie prezentowali się w ofensywie i bloku (7:2). Dobrze na lewej flance grał Miran Kujundzić (11:6), którego wspierali także środkowi. Joshua Tuaniga nie bał się grać środkiem, a przewaga Jastrzębian jedynie rosła. Po błędzie w ofensywie Petera Vargi jego zespół tracił już 12 oczek (8:20). W ostatniej fazie niewiele się zmieniło. Blok Brehme doprowadził do piłki meczowej, a Andrzej Kowal dał nawet szansę Michałowi Kiersnowskiemu, który był w składzie w miejsce chorego Adama Lorenca. Młody siatkarz w pełni ją wykorzystał, atakiem po bloku kończąc całe spotkanie

JSW Jastrzębski Węgiel – MAV Elore SC 3:0
(25:12, 25:18, 25:12)

Składy zespołów:
JSW: Kaczmarek (13), Toniutti (2), Szerszeń (6), Zaleszczyk (8), Gierżot (13), Usowicz (6), Jurczyk (libero) oraz Staszewski (1), Kujundzić (3), Brehme (5), Kiersnowski (1), Kufka (1), Tuaniga
MAV: Szabo, Eke, Zvicer (12), Pesti (4), Luna Slaibe (3), Kecskemeti (4), Takacs (libero) oraz Ambrus, Bandi, Peter (2), Szentesi, Varga (3)

Zobacz również:
Wyniki 1/16 finału Pucharu CEV M

PlusLiga

  • PGE GiEK Skra Bełchatów nie zwalnia tempa. Siatkarski Szakal zostaje!

    PGE GiEK Skra Bełchatów nie zwalnia tempa. Siatkarski Szakal zostaje!

  • PlusLiga powinna liczyć więcej drużyn? Ekspert widzi atuty

    PlusLiga powinna liczyć więcej drużyn? Ekspert widzi atuty

  • Siatkarska wojna w hali Urania! Tie-break na przewagi

    Siatkarska wojna w hali Urania! Tie-break na przewagi