Strona główna » ZAKSA odbudowuje się po Nowym Roku. Czy staczy im sił, by zakwalifikować się do play-off?

ZAKSA odbudowuje się po Nowym Roku. Czy staczy im sił, by zakwalifikować się do play-off?

inf. własna

fot. plusliga.pl

– Bardzo mnie cieszy to, że po ciężkim dla nas momencie, wracamy do naszej dobrej gry. Pod koniec grudnia nasze morale i jakość gry trochę spadły. Mówiąc szczerze graliśmy naprawdę słabo. Po przerwie świąteczno-noworocznej, podczas której mogliśmy spokojnie potrenować, wracamy do tej formy, którą prezentowaliśmy – mówił po wygranym spotkaniu z Asseco Resovią Rzeszów w Kędzierzynie-Koźlu Rafał Szymura.

  • Zajmująca dziewiątą lokatę w tabeli PlusLigi ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w czterech setach pokonała trzecią w ligowej klasyfikacji Asseco Resovię Rzeszów.
  • Dzięki temu zwycięstwu Kędzierzynianie mają tyle samo punktów co Jastrzębianie, co znacznie poprawia ich pozycję w tabeli.
  • To trzecie zwycięstwo Kędzierzynian w czterech starciach po Nowym Roku.

Dobrze wykorzystany tydzień

Karolina Wólczyńska (Strefa Siatkówki): Od meczu w Jastrzębiu-Zdroju mieliście tydzień czasu, by przygotować się do spotkania z Asseco Resovią Rzeszów. Był to spokojny tydzień?

Rafał Szymura: – Rzeczywiście był to dobry czas i wykorzystaliśmy go najlepiej, jak mogliśmy. Po spotkaniu z JSW Jastrzębskim Węglem dostaliśmy dwa dni wolnego. Tak że mogliśmy się zregenerować i spokojnie potrenować. Myślę, że na pewno to zaprocentowało. Po ostatnich dwóch zwycięstwach i chwili oddechu złapaliśmy pewności siebie, która owocuje z meczu na mecz. Wyglądamy coraz lepiej. Wiadomo, że jeszcze sporo jest do poprawy, ale cieszy, że nasza gra wygląda cały czas na równym poziomie.

Po pierwszej bardzo wyrównanej partii miałeś taką myśl, że o wygranej rozstrzygnie dopiero tie-break?

– Kurcze, nie. Zawsze staram się skupiać z seta na set, z piłki na piłkę. Nie myślę o tym, co będzie, czy zagramy trzy, cztery czy pięć partii. Zawsze wychodzimy po to, żeby wygrać i nie myśleć o tym, co będzie. Tylko z akcji na akcję po prostu grać w siatkówkę.

Atakujący, który zachwyca

Zagrałeś świetne zawody, ale to Kamil Rychlicki zgarnął kolejną nagrodę MVP. On też zrobił dużą różnicę pod koniec pierwszej partii. Zgodzisz się?

– Tak, Kamil jest jednym z najlepszych na świecie atakujących. Cieszymy się, że on jest z nami w drużynie. Chłopak gra fenomenalnie i pomaga nam w każdym spotkaniu. My również staramy się go w trudniejszych momentach odciążyć, żeby kolektyw był spójny. Cały czas się uzupełniamy. Przynajmniej nie będę musiał stawiać pizzy po treningu, bo nasz MVP po raz drugi będzie wpisany na listę.

Kiedy tak naprawdę nastąpiło przełamanie Resovii?

– Myślę, że do końca nie czuliśmy tego. Na boisko weszli zmiennicy. Jakub Bucki i Cezary Sapiński zagrywali tak potężne zagrywki, że czasami trudno je było przyjąć. Tak że do końca nie byliśmy pewni. Musieliśmy walczyć do samego końca o każdy punkt i piłkę, aż nie wpadła przeciwnikowi w boisko. Cieszę się, że mimo mocnych zagrywek rywala, staraliśmy się wyjść obronną ręką, wyciągnąć piłkę sytuacyjną i wygrać akcję.

Walka o play-off

Przed wami spotkania z drużynami niżej sytuowanymi w tabeli. Jak podchodzisz do takich meczów? Łatwiej przychodzi zmotywować się na mecz z czubem tabeli?

– Myślę, że musimy się nastawiać na każdy mecz tak samo. Cały czas walczymy o play-off, więc każde starcie będzie dla nas ciężkie i wymagające. Musimy w sobie wykrzesać agresję, energię, żeby z wszystkimi wygrywać. Teraz jedziemy na trudny teren do Elbląga. Nie gra się tam łatwo. Hala jest specyficzna. My nastawiamy się na trudne spotkanie. To, że oni są trochę od nas niżej w tabeli, nic nie znaczy. PlusLiga jest tak wyrównana, że każde spotkanie jest trudne. Liczymy się z tym, że przeciwnik nie odda nam meczu za darmo. Będziemy musieli sami wywalczyć punkty i zagrać swoją siatkówkę.

Zrównaliście się ilością punktów z JSW Jastrzębskim Węglem. Cieszy cię wasza postawa i to, że jesteście coraz bliżej wejścia do play-off?

Bardzo mnie cieszy to, że po ciężkim dla nas momencie, wracamy do naszej dobrej gry. Pod koniec grudnia nasze morale i jakość gry trochę spadły. Mówiąc szczerze graliśmy naprawdę słabo. Po przerwie świąteczno-noworocznej, podczas której mogliśmy spokojnie potrenować, wracamy do tej formy, którą prezentowaliśmy. Cieszy mnie to, że po ciężkich momentach potrafimy wstać, podnieść się i grać naszą najlepszą siatkówkę. Oczywiście patrzymy w tabelę, ale my staramy się skupić z meczu na mecz na kolejnym zwycięstwie i następnym ciężkim spotkaniu.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz PlusLigi sezon 2025/2026

PlusLiga