ZAKSA Kędzierzyn Koźle wygrała trzecie z rzędu spotkanie w rozgrywkach PlusLigi, a drugie w sezonie z Asseco Resovią Rzeszów. Komplet punktów został na Opolszczyźnie. Gospodarze potrzebowali czterech setów, by zamknąć spotkanie z Rzeszowianami. Co prawda Kędzierzynianie wciąż zajmują dziewiątą lokatę w ligowej tabeli, ale już zrównali się ilością punktów z JSW Jastrzębskim Węglem.
„Rzeszowianie strasznie kopią”
Kędzierzynianie w Nowy Rok weszli bardzo dobrze. W czterech spotkaniach ulegli tylko mistrzom Polski. – Dobrze przepracowaliśmy okres świąteczny i cieszymy się, że nasza gra idzie w dużo lepszą stronę – mówił Mateusz Czunkiewicz. Po wygranej w Jastrzębiu-Zdroju trzykrotni zdobywcy Ligi Mistrzów mieli tydzień na przygotowanie się do trudnego starcia z Asseco Resovią Rzeszów. – Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu. Wiedzieliśmy, że rywale strasznie kopią. To są silne chłopaki, chyba dużo na siłowni dźwigają. Przeczuwaliśmy, że tak może wyglądać to spotkanie – dużo błędów na zagrywce i asów. Obie drużyny podejmowały ryzyko i to się opłaciło – kontynuował libero.
W trzeciej partii gospodarze prowadzili już aż sześcioma punktami, gdy przeciwnik zaczął odrabiać straty. Końcówka zapewniła kibicom sporo emocji, ale Kędzierzynianie zachowali zimną krew. – Kluczowym elementem w trzeciej partii była zagrywka. Rzeszowianie nie oszczędzali nas w tym elemencie. Nasza przewaga stopniała, ale dowieźliśmy zwycięstwo – dodał Czunkiewicz.
Gospodarze zgarnęli pełną pulę punktów
W starciach z BOGDANKĄ LUK Lublin i JSW Jastrzębskim Węglem o wyniku końcowym decydował tie-break. Tym razem wystarczyły cztery partie, by przypieczętować zwycięstwo Kędzierzynian. – Najważniejsze, że trzy punkty zostają w Kędzierzynie-Koźlu. Cieszymy się bardzo, że wygrywamy drugie spotkanie z Rzeszowianami w tym sezonie. Mam nadzieję, że do kolejnych spotkań przystąpimy tak samo twardo, z taką samą wolą walki i chęcią wyszarpania trzech punktów w każdym meczu – mówił libero.
Rywal z niższej półki
W piątek Kędzierzynianie zagrają w Elblągu z Barkomem Każany Lwów. Nie jest to przeciwnik klasy Asseco Resovii Rzeszów, ale udowodnił, że potrafi wygrywać z najlepszymi. – Na papierze rywal jest oczywiście łatwiejszy niż Resovia, ale to też drużyna, która mocno ryzykuje w polu serwisowym. Jak serwis ich nie opuści, to mogą ograć topowe zespoły, co widzieliśmy w poprzedniej rundzie. Na pewno nie będzie to łatwe starcie. Hala w Elblągu jest specyficzna. Nastawiamy się na zwycięstwo. Chcemy wygrać za trzy punkty i utrzymać passę wygranych – zakończył Czunkiewicz.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz PlusLigi sezon 2025/2026









