Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Pięciosetowy bój w Nysie, dwa punkty dla GKS-u

PL: Pięciosetowy bój w Nysie, dwa punkty dla GKS-u

fot. Miłosz Kozakiewicz - plusliga.pl

Niezwykle zacięty pojedynek stoczyli ze sobą w niedzielny wieczór siatkarze Stali Nysa i GKS-u Katowice. Spotkanie 15. kolejki rozstrzygnęło się dopiero po walce w tie-breaku. W nim lepsi okazali się zawodnicy z Katowic i zespoły podzieliły się punktami.  Najlepszym zawodnikiem tego meczu został wybrany Jakub Jarosz, który zdobył dla GKS-u 26 punktów.

Lepiej mecz w Nysie otworzyli gospodarze, którzy po ataku Moustaphy M’Baye prowadzili 7:4. Katowiczanie nie pomagali sobie popełniając błędy. Siatkarze z Nysy byli bardziej konsekwentnie, kończyli kolejne kontrataki (12:8). Gdy w aut piłkę posłał Kamil Kwasowski pierwszy czas wykorzystał trener Słaby (14:9). Szkoleniowiec GKS-u sięgnął po podwójną zmianę. Skuteczne ataki Wiktora Musiała i dobra gra blokiem Miłosza Zniszczoła pozwoliła gościom odrobić część strat. Gdy dystans zmniejszył się do trzech oczek, o czas poprosił trener Stelmach (18:15). Po interwencji szkoleniowca Stal ponownie doszła do głosu, w ataku nie mylił się Wassim Ben Tara. Po asie Bartłomieja Lemańskiego drugą przerwę wykorzystał jeszcze szkoleniowiec GKS-u (23:16). Po czasie środkowy dołożył jeszcze jednego asa. Atak Jakuba Jarosza i potrójny blok katowiczan pozwoliły GKS-owi obronić dwie piłki setowe. Trener Stelmach zdecydował się interweniować, a po przerwie blok skutecznie obił Łukasz Łapszyński, kończąc seta.



Z nową energią w drugiego seta weszli katowiczanie. Pewne ataki Jakuba Szymańskiego wyprowadziły GKS na prowadzenie 7:4. W kolejnych akcjach nie brakowało ciekawych wymian, jednak skuteczniej na siatce prezentowali się goście. Przy stanie 11:6 dla GKS-u w Stali nastąpiła podwójna zmiana, na boisko weszli Filip i Szczurek. Skuteczne ataki Bartosza Bućko i błędy rywali pozwoliły gospodarzom zmniejszyć straty (9:12). W kolejnych akcjach trwała zacięta, choć niepozbawiona pomyłek gra. Gdy ataku nie skończył Kwasowski, na interwencję zdecydował się trener Słaby (12:15). Raz za razem pewnie punktował Jakub Jarosz. Po drugiej stronie siatki gra opierała się na Bućko (18:20). Gdy w końcówce blok duetu Łapszyński/Lemański zatrzymał atak Jarosza, drugi raz czas wykorzystał katowicki szkoleniowiec (19:20). Kolejne akcje to zacięta walka (21:22). Dopiero atak Kwasowskiego i blok na Ben Tarze dały piłki setowe przyjezdnym (21:24). Po czasie dla trenera Stelmacha seta zakończył atakiem Jarosz.

Od początku trzeciej partii żaden z zespołów nie był w stanie wyjść na wyraźne prowadzenie (9:9). Dobre wejście zaliczył Kamil Długosz (13:13). W dalszej fazie seta sytuacja na boisku nie ulegała zmianie, ręki nie wstrzymywali skrzydłowi obu zespołów (15:15). Dopiero końcowej fazie seta goście zaczęli się mylić i gdy Stal wyszła na prowadzenie 18:16, o czas poprosił trener Słaby. Po tej interwencji GKS szybko odrobił straty i po efektownym zagraniu z szóstej strefy Szymańskiego przerwę wykorzystał szkoleniowiec gospodarzy (18:18). Celne zagrywki Patryka Szczurka i konsekwentna gra blokiem Stali pozwoliła gospodarzom odskoczyć na 21:18. Serię rywali skończył dopiero zagraniem przez środek Zniszczoł. Efektowny atak Ben Tary dał serię piłek setowych siatkarzom z Nysy (24:20). Już pierwszą z nich wykorzystał M’Baye.

Po asie Marcina Komendy było już 3:0 dla Stali. Katowiczanie nie mieli zamiaru odpuszczać i dzięki kontratakowi Kohuta zmniejszyli straty (8:7). Za sprawą skutecznych ataków Ben Tary Stal ponownie odskoczyła na dwa punkty (11:9), ale szybko straciła przewagę (11:11). W kolejnych akcjach trwała zacięta walka, coraz pewniej punktował Sławomir Stolc (14:15). Dobry atak Szymańskiego i blok na Bućko pozwolił GKS-owi odskoczyć na 17:15. Po czasie dla trenera Stelmacha skutecznie z szóstej strefy zaatakował Długosz. Siatkarze obu drużyn walczyli o każdą piłkę, jednak na nieznacznym prowadzeniu pozostawali goście. Po nieudanym ataku Jarosza dystans został zniwelowany do jednego oczka, a o czas poprosił trener Słaby (20:21). W kolejnej akcji gospodarze dołożyli blok na Stolcu i ponownie interweniował szkoleniowiec GKS-u. Po ataku Jarosza przerwę wykorzystał trener Stelmach. Następnie gospodarzom został odgwizdany błąd ustawienia (21:23). Zwycięstwo GKS-u w tym secie przypieczętował atakiem przez środek Kohut.

Od pierwszych akcji tie-breaka nie brakowało zdecydowanych zagrań (4:4). Gdy z zagrywką Jakuba Jarosza nie poradził sobie Bućko, GKS zbudował dwupunktową przewagę, a o czas poprosił trener Stelmach (5:7). Sygnał do zmiany stron dał celnym atakiem Jarosz (6:8). W dalszej fazie seta nie do zatrzymania był Szymański (8:11). Końcówka to głównie błędy obu zespołów (9:14). Chociaż po bloku na Jaroszu i kontrataku Ben Tary Stal obroniła dwie piłki meczowe, po czasie dla trenera Słabego kropkę nad i postawił Stolc.

MVP: Jakub Jarosz

Stal Nysa – GKS Katowice 2:3
(25:18, 21:25, 25:20, 23:25, 11:15)

Składy zespołów:
Stal: Komenda (4 pkt.), Bućko (19), Ben Tara (25), M’Baye (7), Lemański (10), Łapszyński (4), Ruciak (libero) oraz Dembiec (libero), Długosz (8), Schamlewski,  Szczurek (1) i Filip (2)
GKS: Nowakowski (5), Szymański (14), Zniszczoł (11), Jarosz (26), Firlej (3), Kwasowski (9), Watten (libero) oraz Ogórek (libero), Musiał (2), Stolc (6), Kohut (3) i Nowosielski

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved