Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Komplet oczek Trefla w starciu ze Stalą

PL: Komplet oczek Trefla w starciu ze Stalą

fot. Klaudia Piwowarczyk

Zaległe spotkanie 9. kolejki PlusLigi we wtorkowy wieczór rozegrali również Trefl Gdańsk oraz Stal Nysa. W pierwszym secie gospodarze nie mieli większych problemów z pokonaniem beniaminka i triumfowali różnicą sześciu oczek. Kolejna odsłona to już o wiele bardziej wyrównana walka, Stal walczyła, jednak w końcówce lepiej poradzili sobie gdańszczanie. Siatkarze z Nysy robili, co mogli, ale przewaga ekipy z Trójmiasta nie podlegała dyskusji.



Początek meczu był zacięty (4:4). Chociaż drużyny wychodziły na dwupunktowe prowadzenia, szybko je traciły. Obaj rozgrywający często korzystali ze swoich środkowych – skutecznie punktowali Bartłomiej Lemański i Pablo Crer (9:8). Goście zaczęli popełniać błędy, gdy przyjmującą piłkę skończył Bartłomiej Lipiński, o czas poprosił trener Stelmach (11:8). Po czasie przyjezdni stopniowo niwelowali straty, skuteczny blok pozwolił im złapać kontakt punktowy (13:12). Stal nie poszła jednak za ciosem, kolejne błędy oraz problemy z przyjęciem zagrywek Lipińskiego sprawiły, że gdańszczanie odskoczyli na 17:12. Serię zakończył dopiero atak ze skrzydła Wassima Ben Tary. Gospodarze kontynuowali zdecydowaną grę, górowali na siatce (22:16). Po sprytnym obiciu bloku przez Lipińskiego Trelf miał kolejne piłki setowe (24:18). Seta zakończył autową zagrywką Ben Tara.

Chociaż pierwsze akcje drugiej odsłony należały do gdańszczan (3:0), Stal szybko nie tylko odrobiła straty, ale po asie Ben Tary wyszła na prowadzenie 4:3. Siatkarze obu drużyn nie ustrzegli się błędów. Gdy kontratak skończył nyski atakujący o czas poprosił trener Winiarski (6:9). Problemy z przyjęciem zagrywek Moritza Reicherta pozwoliły Treflowi doprowadzić do remisu, a o czas poprosił Stelmach (10:10). Przyjezdni często mylili się w polu zagrywki. W kolejnych akcjach ze zmiennym szczęściem punktował Lemański. Dalsza faza seta to gra na styku. Obie drużyny często ustawiały bloki. Gdy blok obił Łukasz Łapszyński to Stal miała jedno oczko przewagi – 19:18. Obaj trenerzy w końcówce zdecydowali się na podwójne zmiany. W decydującym momencie nastąpiła seria pomyłek w polu serwisowym (23:22). Efektownym pojedynczym blokiem Ben Tara zatrzymał Wlazłego, jednak nyski atakujący dotknął nogami dolnej taśmy (24:23). Podczas gry na przewagi goście nie ustrzegli się błędów a decydujący punkt padł po wideo weryfikacji, która potwierdziła przejście linii środkowej przez Ben Tarę.

Od początku trzeciego seta na nowo rozgorzała zacięta walka, na skuteczne zagrania Jakuba Urbanowicza i Bartłomieja Lipińskiego odpowiadał Bartosz Bućko i Bartłomiej Lemański (7:7). Przy stanie 11:9 o czas poprosił trener Stelmach. Z czasem coraz pewniej punktował Kevin Sasak, po jego asie dystans wynosił trzy punkty (13:10). Szybko drugi raz interweniował szkoleniowiec Stali. Przy stanie 15:11 nastąpiła zmiana, na boisko weszli Szczurek i Filip. Wciąż warunki dyktowali gospodarze, a różnica punktowa powiększała się (18:13). Gdańszczanie raz za razem punktowali w ataku, nie do zatrzymania był Lipiński (21:14). Po błędzie Łapszyńskiego w ataku z prawego skrzydła po skosie Trefl miał kolejne piłki meczowe (24:16). Spotkanie zamknął udanym zagraniem na czystej siatce Sasak.

MVP: Bartłomiej Lipiński

Trefl Gdańsk – Stal Nysa 3:0
(25:19, 26:24, 25:16)

Składy zespołów:
Trefl: Sasak (13), Lipiński (12), Urbanowicz (7), Crer (7), Reichert (5), Janusz (2), Olenderek (libero) oraz Wlazły, Kozub
Stal: Lemański (9), Ben Tara (8), Bućko (6), Łapszyński (5), Komenda (4), Schamlewski (4), Ruciak (libero) oraz Długosz, Szczurek, Filip

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved