Strona główna » To, co złe za PGE GiEK Skrą Bełchatów? „Każdy w lidze ma swoje kryzysy”

To, co złe za PGE GiEK Skrą Bełchatów? „Każdy w lidze ma swoje kryzysy”

inf. prasowa, opr. własne

fot. Klaudia Piwowarczyk

Po rewelacyjnym początku sezonu, siedem porażek z rzędu zmieniło diametralnie sytuację PGE GiEK Skry Bełchatów. Wygrana z Resovią sprawiła, że nastroje w Bełchatowie poprawiły się, mimo że muszą ciężko pracować, by znaleźć się w play-off. – Przed nami mecz z bardzo dobrym zespołem, mającym swój styl gry – mówi przed kolejną niezwykle ważną potyczką Michał Róg, asystent Krzysztofa Stelmacha. W niedzielę Skra gra z Treflem.

Odetchnęli z ulgą

Niechlubna seria siedmiu porażek Bełchatowian zakończyła się w meczu, w którym mało kto na żółto-czarnych stawiał. We własnej hali PGE GiEK Skra Bełchatów podejmowała Asseco Resovię Rzeszów i … pokonała rywali za trzy punkty. Skrze nie udało się tego dokonać przez ostatnie cztery lata. Takie zwycięstwo z pewnością wpłynęło na morale drużyny. Zwłaszcza, że ta boryka się co rusz z problemami. Mecz z Resovią za bandami oglądali: Alan Souza, Kajetan Kubicki i Daniel Chitigoi.

– Zdecydowanie potrzebowaliśmy tego zwycięstwa [3:1 z Asseco Resovią Rzeszów – przyp. red.]. Potrzebowaliśmy tych punktów, ale przede wszystkim potrzebowaliśmy zwycięstwa. Naturalnym jest, że zwycięstwa budują atmosferę, budują pewność siebie. Po tej bardzo udanej pierwszej części sezonu przydarzył się kryzys, więc to zwycięstwo zdecydowanie jest na wagę złota – powiedział Michał Róg.

Znowu łatwo nie będzie

Obecnie PGE GiEK Skra Bełchatów nadgania zaległości, gdyż trochę meczów miała przełożonych. W niedzielę u siebie zmierzy się z Treflem Gdańsk. To drużyna, która też nie zawsze „leży” Bełchatowianom. Trefl we własnej hali w tym sezonie wygrał bardzo pewnie. Gospodarze szykują się więc na poważną bitwę.

– Na pewno możemy się spodziewać walki. Obie drużyny walczą o udział w fazie play-off, więc będzie to bardzo emocjonujące spotkanie. Moim zdaniem będzie to zupełnie inne spotkanie niż w pierwszej rundzie. Jesteśmy w zupełnie innym momencie sezonu, ale na pewno kibice nie będą się nudzić – zapewnił Róg.

Na krawędzi play-off

Po 23. kolejce PlusLigi PGE GiEK Skra Bełchatów jest ósma w tabeli. Ma jednak do rozegrania o dwa mecze więcej niż zespoły ją wyprzedzające i trzy więcej niż pierwsza dwójka. Podobnie jak drużyny plasujące się za nią. Jest więc w dość dobrej sytuacji, choć musi nadal mocno walczyć, by zagrać w fazie play-off. Potknięcia mogą być bardzo bolesne. W Bełchatowie wierzą jednak, że co najgorsze, jest za nimi.

– Każdy zespół w lidze ma swoje kryzysy. My nie chcemy zasłaniać się kontuzjami czy chorobami, aczkolwiek nie jest to szczęśliwy sezon pod tym kątem. Ale, tak jak mówię, nie chcemy się tym zasłaniać, nie chcemy mówić o żadnym kryzysie. Wygraliśmy mecz, wierzymy w siebie i swoją pracę. Jesteśmy przekonani, że przyniesie to nam dobry efekt – stwierdził asystent trenera.

Co będzie najistotniejsze w zbliżającym się starciu z gdańskim zespołem?

– Siatkówka to jest system naczyń połączonych, więc trudno mówić o jednym elemencie. Przed nami mecz z bardzo dobrym zespołem, mającym swój styl gry. O tym będziemy mówić na odprawach. Może nie będę mówił o konkretnych elementach. My wierzymy w siebie i swoją pracę – podkreślił Róg.

Zobacz również:
Konsekwencji nie będzie. Komisja się nie zebrała, a JSW Jastrzębski umywa ręce?

PlusLiga