Strona główna » Memoriał Wagnera. Serbowie postawili się Brazylijczykom

Memoriał Wagnera. Serbowie postawili się Brazylijczykom

inf. własna

fot. PressFocus

W swoim ostatnim spotkaniu Memoriału Wagnera Serbowie walczyli do końca. Podopieczni trenera Cretu postawili się Brazylijczykom. Nie zdołali jednak doprowadzić do tie-braka. Po ciekawym spotkaniu reprezentacja Brazylii triumfowała 3:1.

Pod kontrolą Canarinhos

W mecz lepiej weszli Canarinhos, znakomicie na środku spisywał się Flavio, a dodatkowo w ataku pomylił się Luburić (3:1).  Podopieczni Bernardo Rezende byli zdecydowanie skuteczniejsi w ataku, punktowali Chizoba i Adriano Fernandes (9:6). Serbowie nieco podkręcili tempo zbliżyli się przy zagrywce Mirana Kujundzica na jeden punkt (11:10). Na 14:14 wyrównał atakiem Nadeljković, ale kilka minut później Canarinhos znów  uciekli na trzy oczka po akcji Honorato i asie serwisowym Adriano Fernandesa. Kontrolowali oni boiskowe wydarzenia, a Serbowie popełniali masę błędów (24:18). Seta asem  serwisowym zakończył Honorato.

Powrót

W kolejną partię z kolei lepiej weszli podopieczni Gheorghe Cretu, punktowali Kujundzić i Luburić i zrobiło się 4:2. Canarinhos wyrównali, a wynik oscylował wokół remisu, po kolejnym udanym ataku Chizoby było 7:7. Autowy atak Flavio i zbicie Luburica ponownie dał Serbom zapas, tym razem trzypunktowy (12:9). Serbowie jednak przewagi nie utrzymali, głównie za sprawą dobrze grającego Chizoby (14:14). Blok doświadczonego Petara Krsmanovica spowodował, że jego zespoł miał dwa oczka zapasu, ale roztrwonili prowadzenie po raz kolejny i zrobiło się 19:19. W końcówce wyższy bieg włączył Drazen Luburić, do tego zagrywką punktował Krsmanović (23:20). Chizoba jeszcze próbował odrabiać straty, ale po ataku Masulovica w meczu było 1:1.

Pokaz siły Canarinhos

Canarinhos z impetem otworzyli kolejną odsłonę meczu, atak Chizoby dał im wynik 3:0, a zagrywką pracował Honorato. Po ataku Adriano różnica wynosiła już cztery oczka. Brazylijczycy utrzymywali kilkupunktowy zapas, choć Serbowie starali się gonić. Punktowy blok Nadeljkovica spowodował, że było już tylko 10:8. W bloku i ataku znakomicie spisywał się Chizoba (14:10), swoje robił także Adriano Fernandes i przewaga zespołu Bernardo Rezende rosła (17:11). Zespół z Ameryki Południowej pewnie kroczył po wynik 2:1 w setach (21:15). Atak Flavio dał im piłki setowe (24:18), zapunktował jeszcze dla Serbów Nadeljković, ale po chwili błąd serwisowy Nikoli Jovovica zakończył zmagania w tej części meczu.

Rozpaczliwa walka o tie-breaka

W czwartym secie Brazylia w dużej mierze dzięki błędom przeciwnika i skutecznej grze Honorato prowadziła 6:3. Sytuację starał się ratować Luburić (5:7), a dobra gra na siatce Stefanovica spowodowała, że różnica stopniała do punktu (9:10). Podopieczni trenera Cretu wyrównali zagrywką na 12:12. Brazylia ponownie odjechała na dwa oczka, ale na 18:18 blokiem wyrównał Stefanović. Serbowie znakomicie grali blokiem (20:20). Końcówka należała jednak do Canarinhos, działał atak do tego pomogli też rywale (23:20). Serbowie rzucili się jeszcze do walki (22:23). Blok dał Brazylii piłki meczowe (24:22), ale rywale odrobili straty i doszło do gry na przewagi. Ostatecznie mecz blokiem skończył Flavio.

Brazylia – Serbia 3:1
(25:18, 22:25, 25:19, 27:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Memoriału Wagnera

PlusLiga