Strona główna » Memoriał Wagnera. Mecz otwarcia w trzech setach. Faworyt rozczarował!

Memoriał Wagnera. Mecz otwarcia w trzech setach. Faworyt rozczarował!

inf. własna

fot. PressFocus

Pierwszy dzień tegorocznego Memoriału Huberta Jerzego Wagnera od samego początku przyniósł wiele emocji i zaskoczeń. W meczu otwarcia zmierzyły się reprezentacje Argentyny i Brazylii. Pomimo mocnej gry, spotkanie zakończyło się już po trzech setach. Argentyńczycy świetnie rozpoczęli udział w turnieju.

Południowoamerykańskie derby

Wyrównanie rozpoczął się mecz otwarcia XXII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera (2:2). Choć w ataku z prawego skrzydła Luciano Palonsky został zatrzymany, w kolejnej akcji poprawił się i zdobył punkt (3:3). Po wyśmienitym bloku Luciano Vincentina na Darlanie na jednopunktowe prowadzenie wysunęła się reprezentacja Argentyny (6:5). W kolejnej akcji brazylijski atakujący pomylił się w polu serwisowym, wysyłając piłkę w daleki aut (10:8), ale w ataku okazał się już skuteczny (11:9). Brazylia zaczęła odrabiać straty i dzięki asowi Judsona wyrównała wynik (12:12). Argentyńczycy szybko odzyskali swoją przewagę, co zmusiło trenera Rezende do wzięcia czasu dla swoich podopiecznych (16:13). Po przerwie nastąpiły zmiany po obu stronach siatki (20:18), ale podopieczni Marcelo Mendeza po skutecznym obiciu brazylijskiego bloku przez Kukartseva umocnili się na prowadzeniu (22:18). W końcówce Canarinhos punktował jeszcze Lucarelli (23:19), ale Argentyńczycy nie wypuścili już zwycięstwa w premierowej partii z rąk (25:20).

Tylko początek Brazylii

W drugi set lepiej weszli Brazylijczycy i po asie Darlana wysunęli się na dwupunktowe prowadzenie (1:3). Dobrą postawę podopiecznych Rezende przełamał z lewego skrzydła Vincentin (5:7), a asa dołożył Kukartsev (6:7). Atakujący doprowadził do wyrównania udanym atakiem kończącym długą akcję (7:7). Po chwili Ricardo Lucarelli wziął sprawy w swoje ręce i również popisał się asem serwisowym (7:9). Przyjmujący punktował również atakiem, a po błędzie rywali w tym elemencie Brazylia odskoczyła na trzy „oczka” (11:14). Trener Mendez poprosił o przerwę, po której Koukartsev zaatakował po skosie w aut (11:15). Błędy zaczęły się pojawiać również po stronie brazylijskiej (14:16), Argentyńczycy wykorzystali moment słabości przeciwników i ich doszli (16:16). Role się odwróciły. Argentyna zdobyła dwupunktową przewagę, po tym Vincentin, Gallego i Kukartsev zatrzymali równym blokiem Darlana (19:17). Zdenerwowany Rezende nie miał innego wyboru jak poprosić o przerwę. Nie na wiele się ona zdała, bowiem Brazylijczycy nie mogli przebić się przez ręce rywali (24:21). Drugiego seta domknął udanym atakiem Luciano Vincentin (25:22).

Argentyna nie pozostawiła wątpliwości


Trzecia partia zaczęła się pod znakiem gry punkt za punkt (3:3). W kolejnych akcjach to Argentyna odskoczyła po punktowym bloku na Arthurze, który atakował z lewego skrzydła (7:5). Trener Rezende po raz kolejny musiał na chwilę zatrzymać grę. Po czasie Brazylijczycy przełamali dobrą passę rywali (8:6). Po chwili Flavio popisał się udanym atakiem ze środka (10:8), ale prócz tej jednej szybkiej akcji po stronie brazylijskiej dużo było piłek sytuacyjnych, które nie stanowiły niespodzianki dla Argentyńczyków. Potrójnym blokiem bez problemu zatrzymali Arthura (12:9). Po chwili piękną kontrą popisał się duet Sanchez – Gallego. Środkowy bez problemu ominął ręce Judsona i wbił piłkę w boisko (14:12). Podopieczni Mendeza świetnie radzili sobie w elemencie bloku i powiększali swoją przewagę (17:13). Po chwili o kolejną przerwę poprosił Reznde, ale Brazylijczycy nie mieli nic do powiedzenia przez dłuższą chwilę. Trener wpuścił na boisko Bergmanna, który udanie zaatakował po skosie (22:16), a w kolejnej akcji obił ręce rywali (22:17). Canarinhos zaczęli odrabiać straty (22:19), ale Albicelestes nie dali sobie wyrwać zwycięstwa z rąk (25:21).

Argentyna – Brazylia 3:0
(25:20, 25:22, 25:21)

Składy zespołów:
Argentyna: Sanchez, Gallego (8), Palonsky (10), Loser (10), Kukartsev (15), Vincentin (12) i Danani (L) oraz Martinez, Giraudo
Brazylia: Goncalves, Arthur (8), Lucarelli (7), Flavio (4), Judson (7), Darlan (12) i Maique (L) oraz Bergmann (2), Resley, Adriano

Zobacz również:
Wyniki Memoriału Wagnera

PlusLiga