Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Malinowski: Nie pękliśmy w końcówkach

Mateusz Malinowski: Nie pękliśmy w końcówkach

fot. Sylwia Lis-Dubiel

– Bardzo cieszy ta wygrana, myślę iż nasza drużyna uwierzyła w siebie. Z Jastrzębskim Węglem nie udało nam się wygrać za trzy punkty, na szczęście w Bełchatowie pokazaliśmy charakter, wolę walki i można też powiedzieć – doświadczenie. Nie pękliśmy w końcówkach, tylko ten pierwszy set niefortunnie przegraliśmy – powiedział po wygranej nad PGE Skrą Bełchatów Mateusz Malinowski.

Historyczną wygraną, pierwszą w Bełchatowie odnieśli siatkarze Aluronu CMC Warta Zawiercie. – Nie powiem, kto to powiedział, ale przed wyjazdem na mecz siedzieliśmy sobie przy kawie i rozmawialiśmy o tym, gdzie najlepiej wygrać. Pierwszy, który się odezwał, powiedział iż w Bełchatowie – śmiał się po meczu Michał Żurek, libero Aluronu CMC Warta.



Po dwóch dobrych meczach doświadczony siatkarz nie popada jednak  w hurraoptymizm. – Ja jestem trochę sceptyczny, nie lubię chwalić, a patrzeć na to spokojnie, z dystansem. To jest dopiero początek sezonu. Fajnie, że dobrze wystartowaliśmy, ale tutaj nikt nam nic nie da za darmo. Trzeba dalej pracować, zgrywać się. To będzie wyrównana i ciężka liga – mówi.  Gwiazdą meczu był atakujący Mateusz Malinowski, zdobywca 30 punktów. – Ja mogę pokazać wiadomość, którą napisałem do Daniela Plińskiego, o tym, że mamy w składzie faceta, który codziennie pracuje i ma papiery na  dobre granie, denerwuje się na siebie, jak nie zrobi asa. Mateusz będzie moim zdaniem grał jeszcze lepiej i okaże się topowym polskim atakującym, jak już nim nie jest – mówi o koledze z drużyny Żurek.

Sam Malinowski rzecz jasna także był szczęśliwy po meczu. – Bardzo cieszy ta wygrana, myślę iż nasza drużyna uwierzyła w siebie. Z Jastrzębskim Węglem nie udało nam się wygrać za trzy punkty, na szczęście w Bełchatowie pokazaliśmy charakter, wolę walki i można też powiedzieć – doświadczenie. Nie pękliśmy w końcówkach, tylko ten pierwszy set niefortunnie przegraliśmy. Niektóre zespoły by się poddały, ale u nas mamy sporą ilość ambitnych, głodnych gry młodych zawodników i to się przełożyło na wynik – powiedział.

Atakujący Aluronu CMC Warta spisał się dobrze nie tylko w ataku, ale i w zagrywce. – Ustabilizowałem swój podrzut i dzięki pracy z trenerem Kolakovicem staram się być jeszcze bardziej powtarzalny i zaskakiwać przeciwnika. Co do końcówki, to taka już rola atakującego, że trzeba wziąć wtedy sprawy w swoje ręce. Zagrywka to mój atut, więc go używam  – mówi.  Popularny „Malina” jak przyznaje. z optymizmem patrzy w przyszłość. – Zeszły sezon zapowiadał, że będziemy mocni, a jednak tak nie było. Ja wierzę w tą nową drużynę. Gracze są ambitni i będziemy walczyć, Cieszy to zwycięstwo w Bełchatowie, bo to ciężki teren i tutaj jeszcze zespół z Zawiercia nie wygrał – mówi.

źródło: inf. własna, PLS TV

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved