Trzeciego dnia Ligi Narodów kobiet na start zmierzyły się ze sobą reprezentacja Belgii i Czech. Oba zespoły mają na swoim koncie już jedno zwycięstwo. Zarówno Czeszki jak i Belgijki zanotowały również porażkę z reprezentacją Polski. Tym razem tylko jedna drużyna dominowała na boisku. To południowe sąsiadki Polski w szybkich trzech setach ponownie postawiły na swoim i zapisały na swoim koncie kolejne 3 oczka. Mecz trwał tylko godzinę i czternaście minut.
Pełna kontrola reprezentacji Czech
Mecz w chińskim Nankin między Belgią a Czechami, które były już przeciwniczkami Polek, lepiej rozpoczęły nasze sąsiadki. Na starcie prowadziły 5:1, dzięki dobrej pracy blokiem Michaeli Mlejnkovej oraz atakom Moniki Brancuskiej. Belgijki nie mogły złapać swojego rytmu, brakowało im skuteczności (4:8). Czeszki zdobyły trzy punkty w serii po widowiskowych czapach na Pauline Martin i Britt Herbots (11:5). Całkowicie przejęły kontrolę nad tym setem, grały bardzo pewnie. Brancuska była nie do zatrzymania w ataku, a Helena Grozer stanowiła ścianę na siatce (14:8). Sytuację próbowała ratować Herbots, ale na niewiele to się zdało. Atakująca reprezentacji Czech grała bardzo skutecznie (18:12). W końcówce Czeszki miały już 7 punktów przewagi (21:14). Świetnie radziły sobie w ofensywie. Belgijkom udało się odrobić kilka oczek, m.in. po bloku Elise Van Sas na Grozer (18:23), ale ostatnie słowo należało do ich przeciwniczek. Seta zakończyła udanym zbiciem Mlejnkova (25:20).
Skrzydłowe prowadziły do zwycięstwa
Ponownie lepszy start zaliczyła reprezentacja Czech. Po bloku Mlejnkovej na Martin prowadziła już 4:1. Trener Belgii wymienił rozgrywające, co dało pozytywny skutek. Skutecznym uderzeniem popisała się Nel Demeyer, co doprowadziło do remisu po 5. Czeszki ponownie narzuciły swój rytm gry. Skuteczna była Brancuska i Mlejnkova, dzięki czemu ich drużyna odskoczyła na 4 punkty do przodu (10:6). Belgijki tym razem nie odpuszczały i punkt po puncie odrabiały straty. Punktowała Nathalie Lemmens, a atakująca reprezentacji Czech zaczęła się mylić. W końcu na tablicy wyników pojawił się remis po 14. Wyrównana gra trwała jednak bardzo krótko. Do głosu ponownie doszły Grozer i Brancuska, co pozwoliło zbudować czteropunktowe prowadzenie (19:15). Belgia jeszcze próbowała gonić rywalki, ale tym razem jej się to nie udało (18:21). W końcówce swoją drużynę do zwycięstwa poprowadziły Grozer i Mlejnova i to Czechy wyszły na 2:0 w setach (25:22).
Czeszki nie dały najmniejszych szans
Początek trzeciego seta był wyrównany. Po stronie Belgii punktowała ich liderka – Herbots, a po stronie Czech – Brancuska i Mlejnkova (3:3). Wtedy piąty bieg włączyły nasze południowe sąsiadki, które zdobyły aż 5 oczek z rzędu. Czeszki grały spokojnie i konsekwentnie. Bardzo dobrze blokiem pracowała Mlejnkova. Belgijkom bardzo trudno było dobić się do parkietu. Takich problemów nie miała Grozer, która dała już pięciopunktowe prowadzenie (11:6). Trener reprezentacji Belgii próbował odmienić sytuację na boisku zmianami, ale przewaga rywalek szybko rosła. W tym meczu bardzo dobrze swoją drużynę prowadziła Pavla Smidova. Przy jej trudnej zagrywce, Czeszki odskoczyły na 7 oczek (14:7). Belgia jeszcze dzięki dobrym uderzeniom Pauline Martin i Annie Koulber próbowała bronić się przed przegraną w trzech setach (12:18), ale rywalki były już niesamowicie rozpędzone. Po kolejnym skutecznym ataku Grozer było już 22:13. Mecz zakończyła Brancuska, która uderzyła po rękach Koulberg (25:15).
Belgia – Czechy 0:3
(20:25, 22:25, 15:25)
Składy drużyn:
Belgia: Van Sas (4), Herbots (14), Lemmens (2), Koulberg (2), Demeyer (5), Martin (9), Rampelberg (libero) oraz Debouck, Deleu (2), Fransen (3), Nagels (1)
Czechy: Grozer (15), Koulisiani (7), Jehlarova (7), Mlejnkova (14), Smidova (3), Brancuska (14), Digrinova (libero) oraz Kneiflova, Grabovska, Orvosova (1), Janska, Rejmanova
Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów kobiet


![Transfery siatkarskie 2026/2027 [02-05.06] – Kolejne rewelacje w Polskich klubach. Tydzień pełen emocji](https://siatka.org/wp-content/uploads/2026/02/52C0508-KATARZYNA-ZAROSLINSKA-KROL-375x250.jpg)






