Strona główna » Michieletto i Sbertoli wierni Trentino! Gigant rozdaje nowe kontrakty

Michieletto i Sbertoli wierni Trentino! Gigant rozdaje nowe kontrakty

Trentino Volley – Twitter

fot. PressFocus

Największe gwiazdy europejskiej siatkówki rozjechały się już po klubach. Nie inaczej jest u Alessandro Michieletto i Riccardo Sbertoliego. Reprezentanci Włoch wkrótce rozpoczną kolejną kampanię w barwach Itasu Trentino. Już teraz wiadomo jednak, że nie będzie to ich ostatni sezon w tym klubie. Jeszcze przed startem parafowane z tą parą zostały nowe umowy, a mistrzowie świata zostają w Trydencie minimum do 2029 roku.

Kapitan nie opuszcza statku

Itas Trentino zbroi się na kolejne lata, już teraz zaklepując sobie na wyłączność swoje gwiazdy. O pierwszym przedłużeniu informował już w czwartek – 8 października. To wtedy ogłoszono, że nową umowę podpisał Riccardo Sbertoli.

Dla 28-latka będzie to już piąta kampania w barwach Itasu Trentino, do którego trafił w sezonie 2021/2022. Wcześniej był związany z Allianz Milano i Volley Segrate 1978. Jego macierzą pozostaje natomiast młodzieżowa Lombardia. W klubie Sbertoli jest jedynką na rozegraniu, w kadrze natomiast wspiera Simone Giannelliego. Wraz z drużyną narodową wywalczył dwa mistrzostwa świata – 2022, 2025, dwa medale mistrzostw Starego Kontynentu (w tym jeden złoty – 2021), oraz srebrny krążek Ligi Narodów.

– Jestem zachwycony, że mogę kontynuować moją drogę z klubem i miastem, które dosłownie mnie przyjęły. Kiedy zdecydowałam się tu przyjechać, wiedziałam, że to będzie przełomowy krok w mojej karierze, ale na pewno nie mogłam sobie wyobrazić, że będzie to aż tak wspaniałe i intensywne. Przedłużenie kontraktu było właściwą decyzją i tą, która przynosi mi największą satysfakcję; Noszenie tych barw i bycie kapitanem drużyny to zarówno powód do dumy, jak i dodatkowa odpowiedzialność – powiedział 28-latek.

To rodzina, to dom

Na Itas Trentino dalej stawia również 'złote dziecko włoskiej siatkówki’, a więc Alessandro Michieletto, któremu klub mocno pomógł stanąć na nogi po ostatniej kontuzji. Teraz przyjmujący jest już w pełni sił, chcąc na nowo błyszczeć na parkietach Serie A w sezonie 2026/2027. Dla 24-latka, podobnie jak dla jego starszy kolegi, domem była Lombardia. W 2018 roku trafił do Trydentu, gdzie był chowany na gwiazdę. Był to strzał w dziesiątkę, bowiem Michieletto to dziś jeden z najlepszych graczy na swojej pozycji.

– Zacząłem przychodzić na tę arenę, gdy byłem bardzo młody – najpierw jako kibic, potem jako młody zawodnik, a w końcu spełniłem marzenie o noszeniu w pierwszym zespole, zawsze starając się dumnie podtrzymywać wielką tradycję sportową klubu. Dla mnie Trentino Volley to coś znacznie więcej niż tylko klub siatkarski; to rodzina, w której zawsze czuję się jak w domu. Jestem zachwycona, że mogę dalej bronić tych kolorów – przyznał włoski talent.

Michieletto z Itas Trentino sięgał już po parę trofeów, w tym po mistrzostwo Włoch. W swoim reprezentacyjnym CV też ma dwa mistrzostwa świata, dwa krążki czempionatu Starego Kontynentu oraz srebro Ligi Narodów. 24-latek wielokrotnie był też wybierany do szóstek marzeń, a w zeszłym roku został MVP całego czempionatu globu.

Każdy chciałby go mnieć

– Za każdym razem, gdy widzimy Alessandro na boisku, czujemy szczególną dumę – nie tylko z tego, że mamy najlepszego zawodnika świata, ale także z umożliwienia mu realizowania marzeń jako sportowca, jednocześnie nosząc naszą koszulkę. Michieletto jest jednym z nas od dzieciństwa; widział, jak Trentino Volley wygrywa wszystko i odegrał kluczową rolę w nowej erze, która przynosi nam dziś tyle sukcesów. Wierzę, że każdy klub na świecie chciałby go w swoim składzie, ale w jego oczach żaden klub nie może się równać z Trento – dodał prezes Volley Trentino, Marcello Poli.

Ostatnie lato nie było zbyt udane dla reprezentantów Włoch, który nie udało się wywalczyć ani jednego medalu. Co więcej – porażka w 1/4 finału mistrzostw Europy z Finami mocno zabolała ich ego. Klubowo będą więc chcieli się wznieść na wyżyny, i tyczy się to także siatkarzy z Trydentu. Poprzednia kampania w wykonaniu Itas Trentino nie była udana. Zespół nie zagrał o medale, a w Lidze Mistrzów wystąpi jedynie dzięki dzikiej karcie. Wszystkiemu winne były natomiast m.in. kontuzje Michieletto i Lavii, którzy mają się już dobrze.

Zobacz również:

Złoty rocznik ’97 w jednym klubie! Jakub Kochanowski: Nie obiecuję, że będzie tak samo

PlusLiga