Strona główna » Półfinał błędów. Ponownie gospodarz lepszy

Półfinał błędów. Ponownie gospodarz lepszy

inf. własna

fot. Sławomir Kowalski/pls1liga.pl

PLS 1. Liga wchodzi w kolejną fazę. Rywalizację półfinałową rozpoczęły CUK Anioły Toruń i BBTS Bielsko-Biała. Tym razem Bielszczanie nie sprawili niespodzianki. Przegrali w Toruniu 1:3. Mecz obfitował w błędy. Łącznie oba zespoły popełniły ich aż 57. Jeśli Torunianie wygrają spotkanie rewanżowe, awansują do finału i pozostaną w walce o PlusLigę.

Gra najwyższych lotów!

Głodne awansu Anioły od razu ruszyły do ataku. Od początku po stronie gospodarzy znakomicie spisywał się duet Luis PaolinettiMaciej Krysiak, co od razu przełożyło się na ucieczkę – 5:1. Po przerwie dla BBTS-u sprawy w swoje ręce chciał wziąć Szymon Romać, lecz drużyna z Torunia wskoczyła na jeszcze wyższe obroty – 10:4. Asem postraszył Jakob Thelle, co wcale nie napędziło jego kolegów. Później dzięki blokowi Bartłomieja Zawalskiego zrobiło się 12:15, ale Anioły konsekwentnie robiły swoje. Sama końcówka należała już do jednostronnych, a na prowadzeniu znalazła się ekipa gospodarzy – 25:20. Tak samo wyglądała druga partia, gdzie różnica na dystansie z korzyścią dla Aniołów była miażdżąca. Mocnych ogniw Aniołom nie brakowało, a prym wraz z Krysiakiem wiódł Konrad Jankowski – 25:19 (2:0).

Wyrok odroczony?

Postawieni pod ścianą siatkarze BBTS-u Bielsko-Biała nie chcieli odpuszczać tak łatwo. Pierwszy półfinał może ustawić pozostałe i z tym przesłaniem drużyna weszła w partię nr 3. To właśnie ten fragment meczu należał do najbardziej wyrównanych. Od początku wynik oscylował wokół remisu – 4:4. I choć potem na dwupunktowe prowadzenie wysunęła się ekipa lokalnych, to dalej rękawice podejmował Kajetan Tokajuk. W bloku błysnął Marek Polok. Doskonale zagrał też punktujący w każdym elemencie Patrik Lamenec, ciągnąć stale zespół ku górze. Odpowiedzieć na zagrożenie starał się jedynie Krysik, ale pierwsze (i jak się okazało ostatnie) przełamanie stało się faktem – 25:23.

Czwarty set nie pozostawił nikomu już złudzeń. Torunianie chcieli to spotkanie zamknąć jak najszybciej, całkowicie przejmując inicjatywę – 6:3. Po asie Błażeja Podleśnego zrobiło się już 11:6. Desperackie próby ugrania czegoś jeszcze Bielszczanom wcale nie wychodziły. Całe spotkanie zaś zepsutą zagrywką zamknął Bartosz Bućko – 25:16 (3:1).

MVP: Luis Paolinetti

CUK Anioły Toruń – BBTS Bielsko-Biała 3:1
(25:20, 25:19, 23:25, 25:16)

Składy zespołów:
Anioły: Krysiak (22), Jankowski (11), Surgut (10), Paolinetti (19), Podleśny (4), Urbańczyk (6), Podborączyński (libero) oraz Skadorwa i Tynecki
BBTS: Siek (5), Dębski (10), Zawalski B. (4), Romać (4), Thelle (2), Tokajuk (7), Biniek (libero) oraz Chmielewski (libero), Pietruczuk (1), Matula, Lamanec (13), Polok, Bućko (2) i Zawalski M. (1)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off I ligi mężczyzn

PlusLiga