Strona główna » Nie taki lider straszny. Beniaminek niby na wylocie, a nie spuścił głów

Nie taki lider straszny. Beniaminek niby na wylocie, a nie spuścił głów

inf. własna

fot. Paweł Oleksiak / KS Sparta Grodzisk Mazowiecki

Ale się dzieje na zapleczu PlusLigi! Kiedy w grę wchodzi utrzymanie, nawet najsilniejszy rywal i lider tabeli nie jest taki straszny. Przedostatnia KS Sparta Grodzisk Mazowiecki powalczyła w tie-breaku z CUK Aniołami Toruń. Do podziału punktów doszło też w Bielsku-Białej, gdzie tamtejszy BBTS wygrał po ciężkim boju z Karton-Pak Astrą Nowa Sól.

CUK Anioły Toruń są bezdyskusyjnie czarnym koniem sezonu 2025/2026 w I lidze mężczyzn. To właśnie oni po kilkunastu kolejkach zrzucili z pozycji lidera GKS Katowice, jako jedni z nielicznych rozprawili się też ze Stalą Nysa. Zwycięstwa z tymi najmocniejszymi przychodziły im bez problemu. Z tym że zespoły z dołu tabeli też mają o co walczyć, a KS Sparta Grodzisk Mazowiecki robi wszystko, by uciec ze strefy zagrożonej spadkiem. 

Anioły Toruń zaskoczone na wejściu 

Dlatego też spotkanie 20. kolejki między tymi ekipami przerodziło się w pięciosetową batalię. Już pierwsze akcje rozstrzygały się po długich wymianach. Utrzymywał się remis, ale gdy atak zerwał Bartosz Stępień, prowadzenie 5:3 objęły Anioły. Przez dłuższy czas wszystko szło po myśli gospodarzy. Przyjęcie mieli stabilne, ważne akcje kończył Maciej Krysiak i wynik był dla nich korzystny. Na półmetku było nawet 15:9. Rywale odpalili się wówczas w bloku. Raz za razem odczytywali zamiary Torunian w moment zrobiła się zaledwie jednopunktową różnica – 16:15. W dalszej części seta gospodarze mocno się pogubili. Popełniali sporo błędów, a do tego ich przyjęcie rozbił Mikołaj Słotarski. Gdy Sparta objęła prowadzenie na 23:20, już nie wypuściła tego z rąk. 

Surgut i Krysiak z konkretną odpowiedzią 

CUK Anioły Toruń – Facebook

Odwet liderów tabeli nastąpił bardzo szybko. Początkowo też nie mogli się wyzbyć błędów, a po bloku Jakuba Czyżowskiego goście prowadzili 10:6. W drugiej odsłonie sprawy w swoje ręce wziął jednak Adam Surgut, a w połowie seta razem z Luisem Paolinettim na zagrywce odwrócili losy. Z 14:16 zrobiło się 18:18. Kluczem do zwycięstwa okazała się praca w bloku i mocna zagrywka. Jankowski dał asa na 21:19. Później mieli już pełną kontrolę nad wynikiem.

Torunianie poszli za ciosem i w kolejnej odsłonie jeszcze bardziej przycisnęli rywali. Sparta nie pomagała sobie liczną ilością błędów, głównie w polu serwisowym. Spadła też jakość w ataku Jakuba Buczka. Gospodarze zaczęli budować przewagę mniej więcej od połowy seta (10:10, 14:14). Im także zdarzały się potknięcia, ale cały czas o kilka „oczek” z przodu dbał Krysiak. On również dał piłkę setową, a wynik 25:21 dał surowy serwis Czyżowskiego. 

Widowiskowe zamknięcie Podleśnego

Tym bardziej zaskakujący był fatalny początek czwartej serii. Sparta nauczyła się czatować na Surguta na siatce, a do tego Słotarski znów pobawił się w bombardiera. Goście odskoczyli nawet na 11:3, co było już sporą zaliczką. Wysoki poziom trzymał cały czas Krysiak, ale sam nie za wiele mógł zdziałać. Choć Torunianie zbliżyli się do rywali w końcówce, to ostatecznie przegrali 22:25.

Faktem stał się więc tie-break, w którym nie brakowało walki. Błażej Podleśny zaserwował asa na 3:0, ale to prowadzenie nie trwało długo bo przyjezdni dobrze pracowali w kontrach. Wynik odwrócił się później na 7:5 dla Sparty. Doszło do rywalizacji na przewagi. Wówczas świetnie spisał się Krysiak, a jako „wisienkę na torcie”, dwa bloki na 16:14 postawił Podleśny. 

MVP: Maciej Krysiak

CUK Anioły Toruń – KS Sparta Grodzisk Mazowiecki 3:2
(21:25, 25:21, 25:21, 22:25, 16:14)

Składy zespołów:

Anioły: Kosian (8), Podleśny (7), Surgut (11), Urbańczyk (6), Paolinetti (20), Krysiak (26), Tynecki (libero) oraz Skadorwa, Sternik, Jankowski (1) i Chmielewski
Sparta: Słotarski (2), Buczek (15), Michalak (11), Piotrowski (20), Stępień (5), Gregorowicz (8), Bonisławski (libero) oraz Czyżowski (12) i Drzazga

BBTS Bielsko-Biała potrzebował się rozkręcić

BBTS Bielsko-Biała – Facebook

Trudną przeprawę mieli również siatkarze BBTS-u Bielsko-Biała. W poprzednim starciu z Avią Świdnik wygrali 3:1, ale tym razem nie udało im się uniknąć tie-breaka. Większe problemy sprawiła im bowiem Astra Nowa Sól. W tym przypadku także lepiej zaczęli goście, którzy w ataku zagrali na naprawdę wysokim poziomie. Bardzo dobra dyspozycja Igora Rybaka i Bartłomieja Potrykusa przyczyniły się do zwycięstwa 25:19 w pierwszej partii.

Gospodarze potrzebowali dłuższej chwili, by wejść w mecz. Jeszcze w drugim secie nie do końca radzili sobie w ataku, ale nadrabiali w bloku. Świetnie czuł zamiary rywali Bartłomiej Zawalski, który sam zaliczył ich aż pięć. Zbiegło się to z problemami Astry, bo liderzy mieli przypadłość popełniania błędów po dobrze rozegranym secie. Jeszcze początkowo próbował to ratować Piotr Śliwka, ale w trzeciej odsłonie nawet jemu zeszło powietrze.

As w rękawie

BBTS prowadził już 2:1 w setach, ale nie był to koniec zabawy. Dalsza część meczu była bardzo wyrównana (10:10, 14:15). Asem w rękawie Astry okazał się Aleksander Maciejewski, który przejął inicjatywę w ataku. Mimo prowadzenia 21:18, goście i tak musieli się bić na przewagi, ale ostatecznie wygrali 26:24. Dzięki temu doprowadzili do tie-breaka, w którym pełną kontrolę mieli już Bielszczanie.

MVP: Jakob Thelle

BBTS Bielsko-Biała – Karton-Pak Astra Nowa Sól 3:2
(19:25, 25:23, 25:19, 24:26, 15:9)

Składy zespołów:

BBTS: Zawalski B. (6), Thelle (5), Pietruczuk (3), Zawalski M. (1), Romać (24), Tokajuk (14), Biniek (libero) oraz Chmielewski (libero), Polok (10), Dębski (9), Bućko (2) i Siek (4)
Astra: Potrykus (12), Kaciczak (2), Lipiński (4), Śliwka (24), Laskowski (12), Rybak (4), Popiwczak (libero) oraz Maciejewski (10), Kaliszuk (8), Becker i Leitermeier

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn 2025/2026

PlusLiga