Strona główna » Wielki finał mistrzostw Europy. Biało-czerwoni w walce o złoto i rewanż za igrzyska!

Wielki finał mistrzostw Europy. Biało-czerwoni w walce o złoto i rewanż za igrzyska!

inf. własna

fot. CEV

Przed nami decydujący akcent mistrzostw Europy siatkarzy. W mediolańskiej Unipol Arena reprezentacja Polski zmierzy się z mistrzami olimpijskimi – Francją. Podopieczni Nikoli Grbicia od pierwszego spotkania udowadniają wysoką formę i także w finałowym starciu przystąpią do rywalizacji w roli faworytów. Stawką jest nie tylko złoty medal, ale również przepustka na igrzyska olimpijskie w Los Angeles.

Starcie gigantów

Oba zespoły zmierzają do finału z niemal bliźniaczym bilansem – zarówno Polska, jak i Francja poniosły w tym turnieju tylko po jednej porażce w fazie grupowej, które nie miały wpływu na ich dalsze losy w imprezie. Choć w bieżącym sezonie to biało-czerwoni górą wychodzili z trzech ostatnich bezpośrednich pojedynków (dwukrotnie w Lidze Narodów oraz w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera), historia najważniejszych meczów pucharowych sprzyjała siatkarzom Andrei Gianiego. To Francuzi byli lepsi w finale Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, półfinałowym starciu Ligi Narodów 2024 czy ćwierćfinale igrzysk w Tokio. Sobotni finał w Mediolanie będzie więc dla Polaków idealną okazją do spektakularnego rewanżu.

Droga Polaków do finału: Dominacja i siła kolektywu

Poza wspomnianym potknięciem w grupie, reprezentacja Polski idzie przez czempionat niczym walec, wygrywając wszystkie mecze bez straty seta. W fazie pucharowej bez problemów Polacy odprawili Łotwę oraz Niemcy, a w półfinale pewnie pokonali Słowenię 3:0.

Liderem ofensywy po raz kolejny był Bartłomiej Boładź, zdobywca 14 punktów. Bardzo dobre zawody rozegrał również Tomasz Fornal (11 punktów), który przejął ciężar gry w kluczowych momentach, gdy z powodu drobnych problemów zdrowotnych boisko opuścił Wilfredo Leon. Zastępujący go Kamil Semeniuk także dał wartościową zmianę.

Istotną rolę w półfinale odegrał również środkowy Bartłomiej Lemański – do swoich 7 punktów w ataku dołożył aż 4 skuteczne bloki. Szczególnie ten element będzie kluczowy w finale, gdzie zadaniem Polaków będzie zatrzymanie rozpędzonych skrzydeł rywali.

fot. Aleksandra Suszek

Francuska odpowiedź: Forma skrzydłowych i rutyna

Francuzi w swoim półfinale zamknęli rewelacyjny marsz reprezentacji Finlandii (która wcześniej sensacyjnie wyeliminowała mistrzów świata – Włochów). Trójkolorowi oddali Finom tylko jednego seta, rozgrywając bardzo solidne spotkanie.

O sile ofensywnej Francuzów decyduje przede wszystkim kapitalnie dysponowany duet skrzydłowych:

  • Mathis Henno – przyjmujący zdobył w półfinale 21 punktów, atakując ze świetną, 70-procentową skutecznością.
  • Théo Faure – atakujący dołożył 20 oczek przy 47% skuteczności.

Dobry występ zanotował także środkowy Simon Magnin (9 punktów). Grą zespołu dyryguje doświadczony rozgrywający Antoine Brizard, a w wyjściowym składzie wspiera go inny mistrz olimpijski – Trevor Clevenot, który wykonuje bezcenną, niewidoczną w prostych statystykach pracę na siatce i w mądrym obijaniu bloku przeciwnika.

O złoto i olimpijski awans

W sobotni wieczór w Mediolanie kibiców czeka widowisko na najwyższym światowym poziomie. Polacy, dysponujący wyrównanym składem i potężną siłą w bloku oraz ataku, powalczą o obronę tytułu. Francuzi natomiast liczą na formę swoich liderów na skrzydłach. O wygranej zadecydują detale, chłodna głowa w końcówkach setów oraz skuteczność w powstrzymywaniu liderów po drugiej stronie siatki. – Graliśmy cierpliwie na wysokich piłkach, przyspieszając grę w odpowiednich momentach. Jestem dumny z całego zespołu – każdy, kto wchodzi na boisko, dołącza swoją cegiełkę, a ci, którzy zostają w kwadracie, są niesamowitym wsparciem psychologicznym. Mamy już medal, ale chcemy więcej – celujemy w złoto – zapowiedział rozgrywający polskiego zespołu, Marcin Komenda.

REKLAMA | 18+ | Hazard wiąże się z ryzykiem | Graj odpowiedzialne

Wielki finał mistrzostw Europy w sobotę, 26 września o godzinie 21:00. Wcześniej, o 17:00 w Unipol Forum reprezentacja Słowenii zmierzy się w walce o brąz z Finlandią.

PlusLiga