Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Adam Gorol: W końcu zabraknie nam terminów…

Adam Gorol: W końcu zabraknie nam terminów…

fot. plusliga.pl

W Jastrzębskim Węglu obawiają się, że nieustanne przekładanie meczów w PlusLidze, a z czasem także w Lidze Mistrzów doprowadzi do kompletnego paraliżu pod siatką. Prezes Adam Gorol ma pomysły, jak temu zaradzić. –  Dogranie PlusLigi to cel najważniejszy. Kolejny sezon bez medali byłby dla wszystkich katastrofą – mówi prezes Jastrzębskiego Węgla.
 
Postawiłby pan dziś pieniądze, że PlusLiga dogra sezon do końca?



Adam Gorol: Tak, ale pod pewnymi warunkami. Kluczowy jest taki, że należałoby podjąć decyzję, że jeden potwierdzony przypadek zakażenia nie może oznaczać, że cały zespół trafia na kwarantannę. Samoizolujemy się, obserwujemy, ale i spokojnie zmierzamy do rozegrania kolejnego, zaplanowanego meczu. To co się dzieje teraz, to nieustanne wyłączanie z gry kolejnych drużyn, źle się skończy. Już niemało meczów zostało przełożonych, a będzie przecież ich przybywać. W końcu zabraknie nam terminów i rzeczywiście polegniemy.

Nawet jeżeli siatkarskie środowisko uzna, że to dobre rozwiązanie, to na drodze do jego wprowadzenia w życie stanie przecież sanepid.

– Sanepid rzecz jasna realizuje politykę, której przyświeca ochrona naszego życia i bezpieczeństwo. Nie można traktować tej instytucji jak przeszkodę, a trzeba jak partnera do rozmowy. Na pewno można wypracować pole do kompromisu.

Mówi pan, że wierzy, że uda się dograć PlusLigę, a co z Ligą Mistrzów, której regulamin oznacza ciągłe podróże po Europie. Z powodu epidemii nie zorganizowaliście turnieju eliminacyjnego w Jastrzębiu. Jest niebezpieczeństwo, że i przed decydującym turniejem w Rumunii wirus rozłoży zespół i odpadniecie bez gry.

– Tego rzeczywiście wykluczyć nie można. Wiele osób, całych branży żyje dziś w ciągłej niepewności, która nam również nie jest obca. Wierzymy, że zagramy w Rumunii i będziemy cieszyć się z awansu do fazy grupowej. Nie da się jednak ukryć, że obecny regulamin LM mocno ogranicza doprowadzenie tych rozgrywek do końca. Moim zdaniem regulamin LM powinien się zmienić. Widzę bardzo małe szanse na to, że grając w grupach systemem mecz i rewanż dociągniemy to do końca. Będą zakażenia, będą przekładane mecze. Znowu dojdziemy do ściany, bo zabraknie terminów. Znowu warto pomyśleć o tym, żeby w przypadku pozytywnego przypadku COVID-19 w drużynie nie wysyłać całego zespołu na kwarantannę, tylko – powiedzmy po tygodniu – samoizolacji pozwolić zdrowym wrócić do rywalizacji. Należałoby również zrezygnować z gry systemem mecz i rewanż na rzecz rozgrywania turniejów. Osiem drużyn, jedno miejsce, rywalizacja przez kilka dni i najlepsi przechodzą dalej – do ćwierćfinałów. Na pewno zyskalibyśmy dzięki temu wiele wolnych terminów, które – w sytuacji narastających kryzysów – pozwoliłby nam również znaleźć oddech na dogranie meczów w PlusLidze. Planujemy wystąpić z takim wnioskiem do zarządzających Ligią Mistrzów. Najpierw musimy jednak się do fazy grupowej zakwalifikować.

Rozmawiał Wojciech Todur – cały wywiad w serwisie katowice.wyborcza.pl

źródło: katowice.wyborcza.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved