Strona główna » Liga Mistrzów. Tomasz Fornal i spółka zdominowali hit. Jeden bardzo zacięty set 

Liga Mistrzów. Tomasz Fornal i spółka zdominowali hit. Jeden bardzo zacięty set 

inf. własna

fot. Ziraat Volley

Ziraat Bankasi Ankara na własnym boisku nie oddał nawet seta Itasowi Trentino. Drużyna Tomasza Fornala tylko w drugim secie musiała się pomęczyć, żeby wygrać seta na przewagi. Dwie pozostałe partie dość spokojnie padły łupem Ziraatu.

Ziraat Ankara dominuje

Imponująco spotkanie rozpoczęli gospodarze. Blok i kontra Nimira Abdel-Aziza dały wynik 4:1. Na chwilę Itas Trentino złapał kontakt punktowy po akcji Theo Faure (4:5), ale potem świetny fragment zanotował Ziraat Ankara. Pewnie grał na środku Emre Savas, a asa serwisowego dołożył Tomasz Fornal (13:8). Włoska drużyna nie miała zbyt wiele do powiedzenia, cały czas inicjatywa była po stronie gospodarzy (22:13). W końcówce niewiele się zmieniło i po błędzie rywali w polu zagrywki premierowa partia padła łupem miejscowej ekipy. 

Końcówka dla gospodarzy 

Drugi set miał już inny przebieg. Dobre zagrywki Faure i błędy gospodarzy sprawiły, że 9:5 prowadzili podopieczni Marcelo Mendeza. Ziraat spokojnie odrabiał straty, atak z lekkiego obrotu Fornala pozwolił złapać kontakt (10:11), a jego serwis dał remis po 12. Trwała walka o każdy punkt i tym razem żadna z ekip nie była w stanie narzucić swojego stylu gry (18:18). Wydawało się, że w końcówce minimalnie lepsi będą Włosi, ale widowiskowe ataki Trevora Clevenot dały remis (22:22). Wszystko rozstrzygnęła długa walka na przewagi, w niej długo nikt nie mógł być niczego pewny. Dopiero as Nimira i błąd Jordiego Ramona sprawiły, że i ten set poszedł na konto tureckiego zespołu. 

Trzy ostatnie punkty

Również trzecia część meczu przyniosła od początku sporo emocji. Zespoły wymieniały się widowiskowymi blokami i atakami. Nie zawodził Alessandro Michieletto, a po drugiej stronie imponował Clevenot. Murat Yenipazar nie bał się grać środkiem (16:16). Walka trwała w najlepsze i żadna z ekip nie była w stanie zbudować sobie większej przewagi niż jeden punkt. Dopiero w samej końcówce Bedirhan Bulbul wykorzystał piłkę przechodzącą, dając podopiecznym Mustafy Kavaza piłkę meczową. Dzieła już w kolejnej akcji dokończył Trevor Clevenot, w wygranej nie przeszkodził nawet ból, z którym zmagał się w ostatnich momentach rozgrywający Ziraatu. 

Ziraat Bankasi Ankara – Itas Trentino 3:0
(25:15: 33:31, 25:22)

Składy zespołów:
Ziraat
: Savas (9), Bulbul (9), Yebipazar (1), Abdel-Aziz (21), Clevenot (13), Fornal (12), Bayraktar (libero) oraz Kooy, Tosun
Itas: Michieletto (12), Sbertoli, Ramon (11), Faure (1), Bartha, Gualberto (6), Laurenzano (libero) oraz Bristot, Garcoia-Fernandez (1), Torwise (4)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A Ligi Mistrzów

PlusLiga

  • Skra Bełchatów miała z niego pożytek. Atakujący żegna się z klubem, zagra za granicą?

    Skra Bełchatów miała z niego pożytek. Atakujący żegna się z klubem, zagra za granicą?

  • PlusLiga. Filar defensywy zostaje w Treflu

    PlusLiga. Filar defensywy zostaje w Treflu

  • PlusLiga. AZS sięgnie po atakującego Modeny?

    PlusLiga. AZS sięgnie po atakującego Modeny?