Strona główna » Trener Itasu przed meczem z ZAKSĄ: Damy z siebie wszystko

Trener Itasu przed meczem z ZAKSĄ: Damy z siebie wszystko

inf. własna, trentinovolley.it

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Zarówno w PlusLiga, jak i włoska Serie A dobiegają końca, a do rozegrania zostały w nich ostatnie – najważniejsze mecze. Koniec sezonu ligowego dla ZAKSY i Trentino Volley nie oznacza jednak końca gier. Przed obiema ekipami wielki finał tegorocznej siatkarskiej Ligi Mistrzów. – Przygotowania do tak ważnego meczu bez wcześniejszego rozgrywania oficjalnych spotkań przez jakiś czas, to coś na co ani sztab, ani zawodnicy nie jesteśmy przygotowani – przyznał Angelo Lorenzetti, którego zespół ostatni mecz zagrał 4 kwietnia.

Itas Trentino do finału Ligi Mistrzów awansował po tym, jak w półfinale pokonał Leona i spółkę. W pierwszym starciu siatkarze z Trydentu wygrali w trzech setach, ale rewanż w hali w Perugii był już dużo trudniejszy. Podopieczni trenera Lorenzettiego przegrali go 3:2. Najważniejsze dla nich było jednak to, że dwie pierwsze odsłony padły ich łupem, co dało im już awans do finału.

– Najważniejsza lekcja, jaką wynieśliśmy z półfinałowego meczu rewanżowego z Perugią, to fakt, że każde spotkanie musimy grać tak, jakby było ostatnim – przyznał szkoleniowiec drużyny z Trydentu. Ekipa Trentino Volley już 1 maja zmierzy się z ZAKSĄ w wielkim finale Ligi Mistrzów – ocenił trener.

– Wydawało się, że naszym przeznaczeniem było rozegranie złotego seta, ale sytuacja nagle się zmieniła i udało nam się zapewnić sobie miejsce w finale szybciej. Gra w finale Ligi Mistrzów to coś, co nie zdarza się często. Kiedy to się stanie, musisz postarać się jak najlepiej to wykorzystać. Będzie to wyjątkowe i niezwykłe doświadczenie, w którym będziemy musieli postarać się maksymalnie wykorzystać nasz potencjał – stwierdził Angelo Lorenzetti.

Siatkarze Trentino Volley tak naprawdę zakończyli już sezon ligowy. Ekipa z Trydentu w półfinale włoskiej Serie A musiała uznać wyższość Cucine Lube Civitanova i to ta ekipa prowadzi też obecnie w rywalizacji finałowej z Sir Safety Conad Perugia. W lidze włoskiej nie ma rywalizacji o brąz. Ostatnie oficjalne starcie ligowe Itas Trentino rozegrał więc 4 kwietnia, będzie mieć zatem dużo dłuższą przerwę bez gry niż kędzierzynianie.

– Przygotowania do tak ważnego meczu bez wcześniejszego rozgrywania oficjalnych spotkań przez jakiś czas, to coś na co ani sztab, ani zawodnicy nie jesteśmy przygotowani. Z tego powodu musimy dobrze przepracować możliwości jakie mamy. Nie możemy myśleć o tym, czego nie możemy zrobić, czyli o rozegraniu prawdziwego meczu – powiedział szkoleniowiec włoskiego klubu.

Lorenzetti chwali polską drużynę i nie ukrywa, że jego zespół będzie miał trudne zadanie w finale. – Nic dziwnego, że ZAKSA Kędzierzyn-Koźle awansowała do finału. Zespół przeszedł długą drogę, dzięki dobrze ugruntowanemu i wydajnemu systemowi spotkań. Grając przeciwko tej drużynie, nie masz do czynienia z pojedynczym graczem, ale z kompletną formacją. Semeniuk bardzo dobrze się zapowiada, ale obiektywnie patrząc nie ma sportowców, którzy grają źle. Myślę, że ten zespół reprezentuje sposób gry Nikoli Grbicia. To wszystko sprawia, że ​​nasze zadanie będzie bardzo trudne, ale jednocześnie piękne. To będzie wielkie wyzwanie, w którym damy z siebie wszystko – zapewnił Angelo Lorenzetti.

PlusLiga

  • AZS Olsztyn najlepszy w przedsezonowym turnieju

    AZS Olsztyn najlepszy w przedsezonowym turnieju

  • Gheorghe Crețu po 7 latach znów w Rzeszowie. Ambicje są duże

    Gheorghe Crețu po 7 latach znów w Rzeszowie. Ambicje są duże

  • Red Bull Super As wchodzi do gry! Nowa akcja w TAURON Lidze

    Red Bull Super As wchodzi do gry! Nowa akcja w TAURON Lidze