Strona główna » DevelopRes Rzeszów chce Włocha. Jest poważny kandydat do powrotu

DevelopRes Rzeszów chce Włocha. Jest poważny kandydat do powrotu

inf. własna

fot. Łukasz Krzywański

Coraz więcej mówi się o tym, że mistrzynie Polski czeka kolejna zmiana szkoleniowca. Tym razem klub chce postawić na Włocha. Na giełdzie jest parę nazwisk, konkretnym kandydatem wydaje się natomiast Lorenzo Micelli, który zna już odrobinę polską rzeczywistość. Turków jednak finansowo ciężko przebić…

Konkretne oczekiwania

KS DevelopRes Rzeszów nie ma zamiaru stać w miejscu. Rysice, po dużych zmianach w innych zespołach i zdobyciu historycznego mistrzostwa Polski są nie do zatrzymania. Patrząc na skład i ruszającą pomału karuzelę transferową można znów spodziewać się mocnych nazwisk. Włodarze klubu chcą jednak, aby zespół było stać także na więcej w Europie, bo polską ekstraklasę obecnie nie trudno przy takim potencjale zdominować.

Od pewnego już czasu krążą plotki, że z drużyną pożegna się Cesar Hernandez Gonzalez. W miejsce Hiszpana najchętniej widziano by na Podkarpaciu Włocha, a od paru dni pojawia się coraz więcej potencjalnych kandydatur. Jedna z nich jednak jest bardzo realna, a szkoleniowiec wcześniej współpracował już z klubem z Rzeszowa.

Celem na przyszły rok najpewniej pozostanie skompletowanie kolejnej potrójnej korony. Udało się to rok temu, może się udać również i teraz. W rękach Rysic jest już Puchar i Superpuchar Polski. Poprzeczka wyżej zostanie powieszona także w Lidze Mistrzyń, gdzie zespół gra dalej, ale daleki był od ideału.

Będzie głośny powrót?

Jedną z tych znacznie poważniejszych kandydatur jest możliwość zakontraktowania przez KS DevelopRes Rzeszów Lorenzo Micelli’ego. 55-latek zasiadła już na ławce Rysic w latach 2017–2019. Jeszcze wcześniej, bo między 2014 a 2016 prowadził do sukcesów Atom Trefl Sopot. W swoim 'polskim’ dorobku Włoch ma trzy medale mistrzostw Polski – dwa srebra (2015, 2016) i jeden brąz (2017). Do tego dochodzi Puchar Polski wywalczony w 2016 roku, a także srebrny krążek Pucharu CEV.

Micelli ma doświadczenie w pracy w różnych warunkach. Przez te wszystkie lata związany był także z klubami z Włoch, Grecji czy Turcji. Obecnie prowadzi Besiktas Stambuł, którego zawodniczką jest Julia Szczurowska. W przeszłości 55-latek pracował też z młodzieżą. Związany był również z paroma kadrami narodowymi, prowadząc Estonki czy Bułgarki. Obecnie jednak pociąga za sznurki w reprezentacji Szwecji, starając się wzniecić ogień i zbudować drużynę tak, aby nie bazowała ona wyłącznie na Isabelle Haak.

Zobacz również:

Imoco i Zeren zbierają żniwo. Smutny koniec ŁKS-u Commercecon Łodź

PlusLiga