Druga kolejka spotkań TAURON Ligi siatkarek przyniosła kibicom pierwsze ogromne emocje i prestiżowe rozstrzygnięcia. W hicie dnia halą Atlas Arena wstrząsnęły derby Łodzi, w których siatkarki ŁKS-u Commercecon po czterosetowym koncercie pokonały PGE Budowlanych 3:1. Kilka godzin wcześniej imponującą formą błysnęły siatkarki Metalkas Pałac Bydgoszcz, wywożąc z Mielca bezcenne trzy punkty – 3:0.
Niespodzianka już na starcie!
Już na starcie 2. kolejki TAURON Ligi Kobiet doszło do niespodzianki w Mielcu. Tamtejsza ITA TOOLS STAL choć ma wysokie ambicje, to nie potwierdziła tego w meczu z Metalkas Pałacem Bydgoszcz. Klub z Kujaw i Pomorza nie może poszczycić się zbyt dużym budżetem, a mimo wszystko prezentuje się solidnie na początku rozgrywek, pokazując, że nie chce bić się wyłącznie o utrzymanie.
Mecz w Mielcu rozpoczął się od obustronnej wymiany ciosów. Bardzo szybko na najwyższe obroty wskoczyła jednak Alina Bartkowska-Kluza, dając Bydgoszczankom prowadzenie 5:2. Swoje robiła też Wiktoria Makarewicz, a przy stanie 4:8 grę przerwał trener Jakub Głuszak. Dwoma blokami gościnie postraszyła Rozalia Moszyńska i już był remis po 8. Pewne siebie siatkarki Pałacu szybko się otrząsnęły, a blokiem odpowiedziała Gabriela Dębowska – 13:9. Dobrze spisywała się Linda Andersson, lecz gospodynie stale były w tyle. Po ataku Marty Pol zrobiło się już 14:20. Prowadzenie Bydgoszczanek stawało się pomału formalnością. Seta z korzyścią dla Pałacu zamknęła Emilia Pinczewska – 25:22, przez co Mielczankom zaczął się osuwać grunt pod nogami.
Jeszcze jeden zryw i do domu
Najgorzej gospodynie prezentowały się w drugiej odsłonie. Tutaj różnica była potężna. Grania przez środek nie bała się Marta Łyczakowska, chętnie stawiając na Pol i Dębowską. Ostoją zespołu była też Monika Jagła. Osamotniona po stronie STALI Andjela Jovanović niewiele mogła zrobić, a po ataku z przechodzącej Bartkowskiej-Kluzy było już 2:0 dla przyjezdnych – 25:14.

Postawione pod ścianą Mielczanki powalczyły jeszcze w trzecim secie. Ręki w ataku nie wstrzymywała Aleksandra Adamczyk, ale po bloku Marty Pol rezultat znów się rozjechał – 5:8. Parę oczek dołożyła od siebie Anna Bączyńska, lecz Bińczycka dalej musiała szukać frontmenek. Jedna Jovanović wszystkiego skończyć nie mogła, za to seria zagrywek Pinczewskiej pozwoliła oponentkom odjechać na dobre – 11:17. Po przerwie siatkarki STALI jeszcze podjęły rękawice. Do przełamania zabrakło im niewiele, ale blokiem całość zamknęła Marta Pol – 25:23 (3:0).
ITA TOOLS Stal Mielec – Metalkas Pałac Bydgoszcz 0:3
(22:25, 14:25, 23:25)
MVP: Wiktoria Makarewicz
Składy zespołów
STAL: Andersson (9), Sobiczewska (2), Adamczyk (8), Moszyńska (5), Bączyńska (5), Bińczycka, Lutsenko (libero), Ociepa (1), Grabowska (1), Jovanović (13), Twardoch
Pałac: Pol (15), Łyczakowska (1), Makarewicz (13), Pinczewska (13), Bartkowska-Kluza (7), Dębowska (8), Jagła (libero) oraz Ziółkowska (libero), Kołakowska, Hewelt, Wróbel
Wiewióry wciąż zaskakują!
Derbową niemoc przełamały z kolei siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź, które pokonały 'na wyjeździe’ PGE Budowlane Łódź. Podopieczne Macieja Biernata bronią tytułu, ale od początku okresu przygotowawczego to Wiewióry imponują. Doskonałe transfery i dobra atmosfera otwierają im autostradę do powrotu na podium. W poprzednim sezonie to ŁKS-iary schodziły z parkietu pokonane w derbach, tym razem role się odwróciły!
W polskie el clasico doskonale weszły gościnie. Asa upolowała Oleksandra Milenko, a po kolejny ataku Suvi Kokkonen zrobiło się już 0:4. Sygnał do ataku czempionkom dała Martyna Grajber-Nowakowska. Kokkonen natomiast na drugiej flance wspierała doskonale dysponowana Elles Dambrink, a Wiewióry zaczęły uciekać z wynikiem – 6:11. Ratować sytuację próbowała Rodica Buterez, ale to wciąż było za mało. Po ataku z przechodzącej Magdaleny Jurczyk grę przerwał w końcu trener Biernat, lecz sytuacja nie wyglądała kolorowo – 8:14. Maksa dawała z siebie Maja Storck, choć to nie był dzień Szwajcarki. Pogrom jednak trwał najlepsze, a zepsute zagrywki nie odebrały nominalnym przyjezdnym radości z prowadzenia – 25:19 (1:0).

Druga partia również nie przyniosła mistrzyniom Polski ukojenia. Od mocnego ataku seta rozpoczęła Oleksandra Milenko. Wtedy blokiem na Mai Storck popisała się jeszcze Sonia Stefanik – 3:7. W odpowiedzi kombinować zaczęła Katarzyna Wenerska, która zaczęła stawiać na Paulinę Majkowską. Po ataku Buterez gospodynie znalazły się w kontakcie – 8:9. Dalej błędów wystrzegała się Grajber-Nowakowska. Po drugiej stronie zacięła się natomiast Kokkonen, lecz błyskawicznie pałeczkę przejęła od niej Elles Dambrink. Rękawice podjęła Sasa Planinsec, choć sytuacja Budowalnych nie wyglądała za dobrze – 13:18. Do końca karty rozdawały ŁKS-iary, a oczko na 2:0 zdobyła Magdalena Jurczyk – 25:18.
Jest i przełamanie!
Grające pod presją Budowlane wspięły się na wyżyny w trzeciej części, wciąż wiedząc w wywalczenie na tym terenie punktów. Do tie-break było daleko, ale z tak grającą Cataliną Zadorojnai wszystko stało się realne. Dała ona znakomitą zmianę Storck, a gra jej zespołu zaczęła się kleić. Po bloku Sasy Planinsec na Suvi Kokkonen zrobiło się 7:2. Trener Adrian Chyliński, zanim wziął czas, to na parkiet wprowadził jeszcze swojego asa – Regi Bidias. To jedna niewiele dało, a różnica rosła z minuty na minutę – 12:4. Dobrze na boisku odnalazła się Aleksandra Kazała – 19:7. Seta zamknęła Zadorojnai – 25:14, dając Budowlanym wyczekane przełamanie.
Wiewióry jednak dalej wierzyły w zgarnięcie kompletu punktów. Rozegraniem znów zaczęła bawić się Karla Antunović, która doskonale wkomponowała się w drużynę. Błyskawicznie asa upolowała Milenko – 2:1, a w każdym elemencie punktowała Dambrink. Do wcześniejszej gry wróciła Suvi Kokkonen, zaś inicjatywa ponownie należała do Wiewiór – 7:10. Dzięki Zadorojnai gospodynie złapały jeszcze kontakt – 12:13. Było to jednak złudne – 15:19. Czas i zmiany nic nie dawały czempionkom. Za moment było już po zawodach, a całość blokiem zamknęła – jak na kapitan przystało, Anna Obiała – 25:18 (3:1).
PGE Budowlani Łódź – ŁKS Commercecon Łódź 1:3
(19:25, 18:25, 25:14, 18:25)
MVP: Magdalena Jurczyk
Składy zespołów
Budowlani: Grajber-Nowakowska (11), Wenerska, Planinsec (9), Buterez (7), Storck (3), Majkowska (7), Łysiak (libero) oraz Kazała (6), Zadorojnai (11)
ŁKS: Antunović (1), Milenko (16), Dambrink (12), Stefanik (5), Kokkonen (13), Jurczyk (11), Pawłowska (libero) oraz Bidias (3), Nowakowska, Szymańska (1), Obiała (6)
Zobacz również:
Wyniki i terminarz TAURON Ligi Kobiet sezon 2026/2027









