TAURON Liga wkracza w decydującą fazę. W czwartek 19 lutego rozpocznie się już 18. kolejka rundy zasadniczej. Nie ma już miejsca na błędy, nawet skazany na straty beniaminek może odpalić. To właśnie jego mecz zainauguruje tę serię. Nie zabraknie też dwóch hitów na zakończenie tygodnia. UNI Opole podejmie PGE Budowlanych Łódź, a BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała zagra z ŁKS Commercecon Łódź.
Pięć kolejek – tylko tyle pozostało do zakończenia fazy zasadniczej TAURON Ligi 2025/2026. Teraz każde punkty się liczą, bo walka toczy się nie tylko o utrzymanie, ale o rozstawienie w play-off. W najgorszym położeniu jest LOS Nowy Dwór Mazowiecki, który do przedostatniego miejsca traci 10 punktów. Nie jest bez szans, natomiast od 18. kolejki beniaminek musiałby zacząć punktować.
Beniaminek podejmie rękawicę?
seria rundy zasadniczej wystartuje 19 lutego o godzinie 17:30. Inauguracja nastąpi w Mogilnie, gdzie tamtejszy Sokół&Hagric podejmie właśnie debiutantki ekstraklasy. Podopieczne trenera Mateusza Grabdy są łakomym kąskiem dla LOS-u i jak najbardziej wydają się być w jego zasięgu. Tym bardziej, że beniaminek już raz zaskoczył w tym sezonie, doprowadzając do tie-breaka z ŁKS-em Łódź.
Dzień później, 20 lutego o 17:30 o punkty zawalczy MOYA Radomka Radom, która nie ma najlepszego okresu. Ostatnio ekipa z województwa mazowieckiego lubuje się w tie-breakach, również z tymi niżej notowanymi. Teraz być może mobilizacja będzie większa, bowiem spotkają się z ITA TOOLS Stalą Mielec, która ma na koncie zaledwie o dwa „oczka” więcej. Tym bardziej, że Radomianki nie toczą już rywalizacji w europejskich pucharach, więc mogą w pełni skupić się na rozgrywkach ligowych.
Czysta formalność dla mistrzyń Polski?
Drugim pojedynkiem w piątkowy wieczór będzie ten LOTTO Chemika Police z Metalkas Pałacem Bydgoszcz. Pierwszy gwizdek wybrzmi o 19:00. Śmiało można powiedzieć, że to podopieczne Dawida Michora powinny uznać za obowiązek zatrzymanie pełnej puli na swoim koncie. Bydgoszczanki nie wygrały meczu od 22 grudnia, a ich najbliższe rywalki z chęcią wezmą rewanż za pierwszą rundę. I choć ostatnio męczyły się z przedostatnim w tabeli #VolleyWrocław, to atut własnej hali może im pomóc.
Zdecydowanie formalnością powinno być zwycięstwo KS DevelopResu Rzeszów w tym tygodniu. Jeszcze aktualne mistrzynie Polski we wczesnych godzinach, bo o 12:30 w sobotę, 21 lutego zagrają z #VolleyWrocław. Różnica między tymi zespołami w klasyfikacji wynosi 10 pozycji i… 37 punktów. Ciężko więc brać pod uwagę scenariusz, że to właśnie Wrocławianki mogłyby przerwać długo trwającą zwycięską passę Rysic.
Dwa hity na zakończenie tygodnia
Najlepsze na koniec? Na to wygląda. W niedzielę zaplanowano dwa starcia pomiędzy czołowymi miejscami tabeli. Pytanie, czy położenie drużyn w klasyfikacji przełoży się na wyrównane granie, bowiem ostatnie starcie pomiędzy UNI Opole, a BKS Bielsko-Biała okazało się mocno jednostronne.
Najpierw o 12:30 na boisko wyjdą siatkarki z Opola oraz PGE Budowlani Łódź. Obie drużyny mają na swoim koncie tylko po trzy porażki. Gdyby Opolanki zwyciężyły u siebie za trzy punkty, wówczas zrównały by się dorobkiem z wiceliderkami tabeli.
To jednak nie będzie koniec emocji, bowiem o 17:30 zmierzą się Bielszczanki oraz ŁKS Commercecon Łódź. W pierwszej rundzie zwyciężczynie wyłonił tie-break i zostały nimi siatkarki Bartłomieja Piekarczyka.
Zobacz również:
Paulina Damaske – co ona wyczynia?! Dwie libero też skradły show!









