Strona główna » Scenariusz z koszmaru Polek. Najpierw Rosja, potem Włochy?

Scenariusz z koszmaru Polek. Najpierw Rosja, potem Włochy?

inf. własna, Platforma X Jakub Balcerzak, polsatsport.pl

fot. volleyball.world

Reprezentacja Polski siatkarek w sezonie 2027 powalczy w mistrzostwach świata. Te zostaną rozegrane w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, a na starcie zameldują się przywrócone Rosjanki. FIVB podało już reguły losowania, które zaplanowano na 26 października. Według przyjętych reguł biało-czerwone już na etapie fazy grupowej miałyby się spotkać właśnie z Rosjankami… po to by potem z dużą dozą prawdopodobieństwa trafić na Włoszki. Czy mogło być gorzej?

FIVB już wydziwia?

Intensywny sezon reprezentacyjny za nami, a tematów dalej nie brakuje. Kolejnego lata imprezą docelową będą mistrzostwa świata, zwane teraz Pucharem Świata. W związku ze zmianą formatu zmianie uległy także reguły losowania. Samo losowanie grup czempionatu zostanie przeprowadzone zostanie już w nadchodzący poniedziałek – 26 października.

Przyszłoroczne mistrzostwa świata rozpoczną się 20 sierpnia i potrwają do 5 września 2027. Gospodarzem imprezy będą Stany Zjednoczone i Kanada. W zawodach udział wezmą 32 drużyny narodowe, które zostaną podzielone na 8 grup – po 4 zespoły w każdym zgodnie z zatwierdzonymi wcześniej zasadami:

  • zespoły zajmujące lokaty 1-8 w rankingu światowym zostaną umieszczone na pierwszym miejscu grup od A do H
  • zespoły z miejsc 9-16 zostaną natomiast przydzielone na drugą pozycję w grupie, od grupy H do A
  • zgodnie z procedurą losowania, dwa kraje gospodarze, zostaną umieszczone w różnych połowach drabinki turniejowej, aby nie spotkały się przed półfinałem

Drabinka śmierci błędów nie wybacza

Patowa w tym wszystkim wydaje się sytuacja reprezentacji Polski. Podopieczne Stefano Lavarini’ego prawdopodobnie nie będą mieć łatwo utorowanej drogi do najmocniejszej czwórki mistrzostw globu. Brzmi to jak powtórka z rozrywki, bowiem biało-czerwone w ostatnich turniejach drabinki nie rozpieszczają. Było tak w trakcie światowego czempionatu w 2025 roku, było również w niedawno zamkniętych mistrzostwach Starego Kontynentu.

Co ważne – FIVB ogłosiło również, że w celu ułatwienia udziału reprezentacji narodowych w turniejach oraz uwzględnienie ewentualnych problemów geopolitycznych, niektóre zespoły mogą zostać umieszczone w określonych grupach. System ten ma faktycznie uwzględniać ranking światowy. Biało-czerwone – na ten moment, plasują się na 5. miejscu z sumą 360,04. Strata do Amerykanek wcale nie jest duża (366,40). Pokaźna jest natomiast przewaga Polek nad Japonkami – 337,16.

Rodzi to kontrowersje w stosunku do biało-czerwonych, zwłaszcza pod kątem powrotu do zmagań na arenie międzynarodowej Rosjanek i Rosjan. Reprezentacja Panów nie zagra w czempionacie, którego organizatorem jest Polska. Rosjanki do imprezy będą dopuszczone… i to one – przy takich właśnie założeniach, będą grupowym rywalem drużyny trenera Lavariniego.

Co jeszcze istotne – po wyjściu z grupy poprzeczka ma iść drastycznie w górę. Są drużyny, które trafiają lepiej w losowaniu, są takie które trafiają gorzej. Jest też reprezentacja Polski, która już na etapie ćwierćfinału może trafić na broniące tytułu Włoszki.

Zobacz również:

Reprezentacja Polski U19 powalczy o awans. Na celowniku Łotyszki i Azerki

PlusLiga