Strona główna » Joanna Wołosz przełamie finałową niemoc? Wystarczy zrewanżować się za poprzednie trofeum

Joanna Wołosz przełamie finałową niemoc? Wystarczy zrewanżować się za poprzednie trofeum

inf. własna

fot. legavolleyfemminile.it

Prosecco Doc Imoco Volley Conegliano w sobotę zapewniło sobie awans do finału Pucharu Włoch. Zespół Joanny Wołosz ma więc szansę na przełamanie złej passy i sięgnięcie po pierwsze trofeum w tym sezonie. Pantery w decydującym meczu spotkają się ze Savino Del Bene Scandicci, mając okazję do rewanżu za nieudany finał Klubowych Mistrzostw Świata. Czy Imoco zdoła wrócić na właściwą ścieżkę?

Kolejny finał dla Panter! Pytanie z jakim skutkiem…

Siatkarki Prosecco Doc Imoco Volley Conegliano stoją przed szansą zapewnienia sobie pierwszego trofeum w tym sezonie. W meczu o Superpuchar Włoch zespół Joanny Wołosz okazał się gorszy od Numia Vero Volley Milano, a więc duetu Paola Egonu i Stefano Lavarini. Po złoto nie udało się też sięgnąć w Klubowych Mistrzostwach Świata, kiedy w finale lepsze były zawodniczki Scavino Del Bene Scandicci. Poprzedniego sezonu Pantery już nie powtórzą, jednak do zdobycia wciąż są trzy tytułu, a okazja ku temu będzie już w niedzielę – 25 stycznia.

Jako pierwsze bilet do finału Pucharu Włoch zgarnęły właśnie podopieczne Daniele Santarelli’ego, pokonując Igor Gorgonzola Novara 3:0. Najwięcej wrażeń dostarczyła intensywna inauguracja, podczas której wszystko się mogło zdarzyć. Początek meczu należał do zawodniczek z Novary – 3:0. Mistrzynie Włoch nie pozostały jednak dłużne, szybko wyrównując, lecz oba zespoły wymieniały się prowadzeniem – 7:5, 9:11. Od połowy seta lepiej prezentowały się Pantery, dokładając kolejne oczka. Choć w końcówce było intensywnie, to partia i tak padła łupem Imoco 25:23. W dwóch kolejnych odsłonach drużyna z Conegliano zwyciężała do 20 i 21.

Nie do zatrzymania w całym meczu była Isabelle Haak, punktująca aż 15 razy. Zaledwie o oczko mniej zdobyła Gabriela Braga Guimaraes, a 1 punkt dołożyła od siebie nawet Joanna Wołosz. Po stronie Novary, jak zwykle, za sznurki pociągała Tatiana Tołok, autorka aż 24 punktów.

Prosecco Doc Imoco Volley Conegliano – Igor Gorgonzola Novara 3:0
(25:23, 25:20, 25:21)

Gigantów dwóch, a trofeum jedno

Naprzeciwko Imoco stanie inny z pretendentów do kolejnych tytułów, Savino Del Bene Scandicci. Drugie z finalistek nie miały jednak tak łatwo, a do końca stawiały się siatkarki Reale Mutua Fenera Chieri. Końcowo górą było Scandicci, zwyciężając 3:2 (25:22, 22:25, 25:20, 22:25, 15:8). Na przestrzeni całego meczu forma obu zespołów mocno falowała. Lepiej w mecz weszły faworytki, lecz co z tego jak przeciwniczki w kolejnym secie umiejętnie odpowiadały tym samym. Finał zapowiada się więc interesująco, a wątpliwości nie ulega fakt, że podopieczne Marco Gaspari’ego będą czuć w niedzielę trudy półfinału.

Nie do zatrzymania była Maja Ognjenović, która już zaciera ręce na myśl o kolejnym pojedynku z Wołosz. W ofensywie błyszczała Ekatarina Antropowa, punktując 25 razy. W tyle nie pozostawała jednak równie skuteczna Avery Skinner. Po stronie Chieri do końca walczyła Anett Nemeth, lecz końcowo nic to nie dało.

Spotkanie finałowe z udziałem siatkarek Prosecco Doc Imoco Volley Conegliano i Savino Del Bene Scandicci zaplanowano na niedzielę – 25 stycznia. Pierwszy gwizdem zabrzmieć ma o godzinie 15:00. Faworytki ciężko wskazać, choć naturalnie więcej trofeów na koncie ma zespół Joanny Wołosz.

Zobacz również:

Bez zaskoczenia! Królowa defensywy na dłużej we włoskim gigancie!

PlusLiga