Nie będzie w finale TAURON Pucharu Polski starcia dwóch frontmenów PlusLigi. Pierwszym finalistom została Bogdanka LUK Lublin, pokonując po zaciętym boju Indykpol AZS Olsztyn. Czarnym koniem pozostaje Asseco Resovia Rzeszów. Podopiecznym Massimo Botti’ego udało się wyrzucić z gry PGE Projekt Warszawa, i to właśnie oni zagrają w niedzielnym finale. Początek meczu zaplanowano na 14:45.
Początek był spokojny
Finał TAURON Pucharu Polski zostanie rozegrany już w niedzielę – 11 stycznia. Jako pierwsza w wielkim finale zameldowała się jednak Bogdanka LUK Lublin. Mistrzom Polski koncertowo udało się wejść w mecz, a po pierwszym secie niewiele wskazywało na to, że spotkanie z Indykpol AZS-em Olsztyn będzie pełnym dramatów pięciosetowym bojem. Ostatecznie górą była drużyna z Lublina, zwyciężając 3:2.

Po pierwszym, pewnie wygranym do 19 secie siatkarze LUK-u poczuli się zbyt pewnie. Przestrzeń tę wykorzystała drużyna Akademików, która szybko doprowadziła do wyrównania, triumfując w drugiej części 25:16. Trzecia partia znów była spacerkiem w wykonaniu mistrzów Polski, niemniej w czwartym secie zespół z Olsztyna znów ofiarną grą wrócił do spotkania – 32:30. Tie-break jednak zweryfikował wszystko, z korzyścią dla nominalnych gospodarzy – 15:12.
Najlepszym graczem pierwszego z półfinałów został Kewin Sasak. Atakującego na lewej flance, jak zawsze, wspierał Wilfredo Leon. Znakomicie w przyjęciu zagrał też Thales Hoss. Po stronie Olsztynian do końca walczyła para frontmenów – Moritz Karlitzek i Jan Hadrava.
Polowanie na potrójną koronę?
Mistrzowie Polski rozgrywają kolejny świetny sezon. W ostatnich miesiącach cała Polska żyła snem Lublinian, a w bieżących rozgrywkach drużyna prowadzona przez Stephane’a Antige nie rozczarowuje. Wiele wskazuje na to, że zespół pokusi się o zdobycie potrójnej korony. W swoim CV gracze LUK-i mają już historyczny Superpuchar Polski. W niedzielę mogą sięgnąć po kolejne trofeum.
Obiecująco zespół wygląda także w PlusLidze, a do tego dochodzą zmagania na Starym Kontynencie. W krajowej ekstraklasie jednak drużyna pozostaje na 1. miejscu, mając na koncie 32 punktów. W 11 spotkaniach Lublinianom udało się triumfować w aż 11. Takim samym bilansem może poszczycić się jedynie PGE Projekt Warszawa, tracąc 1 'oczko’. Grupa pościgowa jest jednak większa, a emocjonująco będzie już do końca.
Asseco Resovia znów kąsa!
Zdecydowanie krótsze spotkanie ma za sobą Asseco Resovia Rzeszów, która jest tegorocznym czarnym koniem finałów. Łupem drużyny z Podkarpacia padło spotkanie z PGE Projektem Warszawa. Każdorazowo nominalnym gościom udawało się gubić przeciwników na dystansie, co przełożyło się na zwycięstwo 3:0. Wygrane w setach do 21 i dwukrotnie do 22, mówią same za siebie – miazga.
MVP drugiego półfinału wybrano Marcina Janusza, który wprost przyznaje, że rywalizacja w Krakowie jest dla niego wyjątkowa. Reprezentant Polski już od trzech lat nie grał o żadne trofeum. Znakomicie zagrał też Karol Butryn, który zdobył 20 punktów. Atakującego wspierała para przyjmujących – Artur Szalpuk oraz Klemenc Cebulj. Stołecznych natomiast ewidentnie dopadł kryzys, a osamotnieni Linus Weber i Bartosz Bednorz, niewiele mogą.

W Rzeszowie między sezonami nie szczędzono pieniędzy na transfery, m.in. korzystając na rozpadzie ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Sprowadzono również Karola Butryna, a strzałem w dziesiątkę okazało się zakontraktowanie Danny’ego Demyanenko. Nic więc dziwnego, że zespół chcę przełamać medalową posuchę. Resovia, to obecnie 7. siła PlusLiga. Suma 26 'oczek’ na koncie sprawia, że drużyna dalej jest w kontakcie z czołówką.
Nie będzie obrony…
Jeszcze przed Final Four TAURON Pucharu Polski wiadomym było, że będzie zmiana panowania. Przed rokiem po Puchar sięgnął JSW Jastrzębski Węgiel, a ze srebrem skończyła Aluron CMC Warta Zawiercie. Teraz obu zespołów zabrakło w finałach. Bieżący sezon nie należy do Jastrzębian, a Zawiercianom przyszło w ćwierćfinale zmierzyć się z Asseco Resovią Rzeszów – bez sukcesu.
Bogdanka LUK Lublin, jako salonowy 'nowicjusz’ nie ma w swoim dorobku jeszcze Pucharu Polski. Rzeszowianom natomiast trzykrotnie udawało się wznosić do góry Puchar, pięciokrotnie kończąc zmagania ze srebrem. Niedzielny finał z udziałem obu zespołów zaplanowano na godzinę 14:45. Strefa Siatkówki, jak zawsze, zaprasza na relację punkt po punkcie z tego spotkania.
Przewidywany rezultat: Bogdanka LUK Lublin – Asseco Resovia Rzeszów 3:1 lub 3:2
Prognozowane składy
LUK: Komenda – Leon – Grozdanow – McCarthy – Sasak – Henno? – Hoss (libero)
Resovia: Poręba – Demyanenko – Szalpuk – Cebulj – Janusz – Butryn – Zatorski (libero)
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Pucharu Polski siatkarzy sezon 2025/2026









