Od wtorku do czwartku rozegrane zostały pierwsze mecze 1/8 finału Pucharu Challenge. Polskim przedstawicielem w tych rozgrywkach jest Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. Częstochowianie wciąż prezentują się zadowalająco w tegorocznej edycji imprezy. W środę na wyjeździe pokonali 3:0 hiszpański klub Conqueridor Valencia. W przyszłym tygodniu odbędą się rewanże. Jeśli Norwid Częstochowa dopełni dzieła, to z wielkim prawdopodobieństwem w kolejnej rundzie zmierzy się z Allianz Milano, który również gładko wygrał swój mecz.
Częstochowianie dalej na fali!
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa może i nie najlepiej radzi sobie w krajowych rozgrywkach, bo po 15. meczach zajmuję ostatnią lokatę. Jednak europejskie puchary rządzą się swoimi prawami i tam nasz przedstawiciel dalej nie zawodzi. W środę jego przeciwnikiem był Conqueridor Valencia. Częstochowianie potrzebowali zaledwie 80 min, by uporać się z rywalem z Hiszpanii. Pokonali go 3:0 (25:20, 25:22, 25:20). To był znakomity mecz Patrika Indry, który zapisał na koncie drużyny 27 oczek, dwukrotnie więcej niż pozostali zawodnicy. Oprócz wysokiej zdobyczy w ataku, Czech posłał aż 4 asy serwisowe. Rewanż odbędzie się w Częstochowie, w przyszły czwartek. Jeśli zespół z Polski awansuje do kolejnej fazy, to może czekać go bardzo duże wyzwanie.
Norwid Częstochowa w 1/4 finału Pucharu Challenge może trafić na kogoś z pary: Crvena Zvezda Belgrad – Allianz Milano. Na ten moment bliżej tego celu jest ekipa z Włoch, która w swojej rodzimej lidze zajmuje 7. miejsce. Siatkarze z Mediolanu nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem drużyny z Serbii. Triumfowali w trzech setach (25:16, 25:23, 25:18). Mecz trwał lekko ponad godzinę. Zdecydowanie najlepszym graczem był zdobywca 20 punktów – Ferre Reggers. Zespół z Włoch dominował we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Jest na najlepszej drodze do wygrania tej rywalizacji.
Mało walki, faworyci górą
Ukraiński klub Epicentr-Podolany Horodok z uwagi na wojnę swój mecz domowy rozgrywał w hali w Mariborze. Jego przeciwnikiem był Paok Thesaloniki. Drużyna z Grecji potrzebowała tylko trzech setów, by odnieść pierwsze zwycięstwo. Pokonali przeciwników do 18, 21 i 22. W ataku oba kluby zagrały podobnie, natomiast ekipa z Ukrainy popełniła o wiele więcej błędów własnych. Najlepiej punktującym tego meczu był Danylo Uryvkin. Ta para połączy się ze zwycięzcą rywalizacji między Bigbank Tartu z Estonii a Lindemans Aalst z Belgii.
W tym pojedynku rozegrano z kolei 4 sety. Gospodarze z Tartu przegrali ten mecz 1:3 (25:18, 23:25, 22:25, 22:25) i są w trudnej sytuacji przed rewanżem, który odbędzie się w Belgii. Co ciekawe Bigbank Tartu zdobył o 15 punktów więcej w ataku. Jednak zdecydowanie gorzej przyjmował i zagrywał. Siatkarze z Aalst posłali aż 7 asów serwisowych, popełnili też mniej błędów własnych. W ataku gospodarze mieli dwóch liderów, którzy zdobyli najwięcej punktów w meczu. Byli to Martti Juhkami (19 p.) oraz Stefan Kaibald (18 p.) Rewanż zaplanowano w środę, 28.01.
Jeszcze jedno starcie zakończyło się wynikiem 3:0. Szwajcarski Volley Nafels pokonał rumuński SCM Zalau 25:22, 25:21, 25:17. Statystyki pokazują, że było to bardzo jednostronne spotkanie. Gospodarze z Nafels zagrali dużo lepiej przede wszystkim w bloku (8 do 4) i na zagrywce (5 do 0). Zdecydowanie najlepszym zawodnikiem tego meczu był Argentyńczyk – Pablo Cesar Denis Cabanas, zdobywca 21 punktów. W drużynie przegranej żaden zawodnik nie przekroczył bariery 10 oczek.

„Siatkarskie wojny”
Tylko dwa mecze 1/8 finału Pucharu Challenge zakończyły się tie-breakami. Zdecydowanie najdłuższym i najbardziej wyrównanym spotkaniem był pojedynek Sport Lisboa e Benfica z Altekma SK Izmir. Mecz odbył się w stolicy Portugalii. Przyjezdny zespół z Turcji wypuścił z rąk zwycięstwo i to za 3 punkty. Prowadził już w tym w meczu 2:0, po dwóch niesamowicie wyrównanych setach (25:23, 28:26). W trzeciej partii gra toczyła się na przewagi. Ostatecznie to gospodarze zamknęli ją 26:24. Potem losy tego meczu się odwróciły i Benfica triumfowała w dwóch kolejnych odsłonach – 25:19, 15:12. Tym samym jest bliżej awansu do 1/4. Jej przeciwnikiem może być ktoś z pary – Volley Nafels/SCM Zalau.
Po pięciu setach zakończyło się też spotkanie sąsiadów. VK Slovan Bratysława pokonała 3:2 (25:17, 17:25, 21:25, 25:21, 15:11) Duklę Liberec. W tym meczu raz prowadził jeden zespół, a chwilę później inicjatywę przejmował drugi z nich. Ekipa z Czech miała swoje szanse, bo prowadziła ju 2:1, ale gospodarze ze Słowacji się nie poddali i najpierw wyrównali wynik, a potem zagrali lepiej w tie-breku i zbudowali sobie małą zaliczkę przed rewanżem. Najwięcej punktów w tym spotkaniu zdobył Michal Trubac (20). W drużynie z Liberca grają polscy reprezentanci. Najlepiej punktującym Dukli był Mateusz Borkowski, który zainkasował 16 oczek. Z dobrej strony pokazał się też Piotr Szlęzak, zdobywca 12 punktów. Zespół z Czech musi na własnym parkiecie postarać się odrobić stratę.
Jeden mecz nie odbył się w terminie, gdyż klub z Izraela – Maccabi Tel-Aviv oba swoje mecze zagra na wyjeździe. Jego rywalem będzie francuski Chaumont VB 52. Odbędą się one w przyszłym tygodniu.

Zobacz również:
Puchar Challenge – terminarz i wyniki 1/8 finału siatkarzy









