Strona główna » Puchar CEV. Blamaż tureckich zespołów! Fabian Drzyzga nie zagra o tytuł. Trener Woicki zaskoczył

Puchar CEV. Blamaż tureckich zespołów! Fabian Drzyzga nie zagra o tytuł. Trener Woicki zaskoczył

inf. własna

fot. cev.eu

W rozgrywkach o Puchar CEV siatkarzy zakończył etap ćwierćfinałów. W grze o tytuł pozostały cztery zespoły, które zmierzą się w półfinałach. Niestety nie zobaczymy tam Fabiana Drzyzgi i jego Fenerbahce Medicana Stambuł, które drugi raz uległo ACH Volley Lublana, tym razem w 4 setach. W odmiennych nastrojach jest drużyna prowadzona przez Pawła Woickiego. Jego Greenyard Maaseik na własnym parkiecie ponownie pokonał Galatasaray HDI Stambuł. Do półfinałów awansowały też Gas Sales Bluenergy Piacenza i SVG Luneburg.

Fabian Drzyzga żegna się z rozgrywkami

Pierwsze mecze ćwierćfinałowe odbyły się w poprzednim tygodniu. Fenerbahce Medicana Stambuł na wyjeździe stoczyło pięciosetowy bój z ACH Volley Lublana, które w tym sezonie naszpikowane jest reprezentantami Słowenii. Pierwsze spotkanie nie zakończyło się po myśli ekipy Fabiana Drzyzgi. Jednak starcie rewanżowe miało odbyć się w Turcji, co dawało dodatkowy przywilej gospodarzom. Fenerbahce zgodnie z planem otworzyło drugi mecz, wygrywając 25:19. Potem sytuacja całkowicie się odwróciła i to goście zwyciężyli do 19 i do 21. Ostatni set to już pełna dominacja ekipy z Lublany, która triumfowała 25:16 i w konsekwencji 3:1.

Pojedynek trwał tylko lekko ponad 1,5 godziny. Taki wynik premiował do dalszej gry ACH Volley Lublana. To właśnie ten zespół awansował do półfinału, a ekipa Drzyzgi kończy rywalizację w Pucharze CEV na etapie ćwierćfinału, choć pierwotnie w tej parze stawiana była w roli faworyta. Drugi raz z rzędu najlepszym zawodnikiem został wybrany Toncek Stern, który zdobył 30 punktów. Wspierany był przez Alana Pajenka (12 p.). Po stronie Fenerbahce Stambuł Adis Lagumdzija, który zapunktował 18 razy. Przeciwnikiem półfinałowym drużyny ze Słowenii będzie włoski Gas Sales Bluenergy Piacenza.

Woicki zaczarował drużynę z Maaseik

Piękną historię pisze belgijski Greenyard Maaseik. Po zwycięstwie 3:2 w Stambule, w pierwszym meczu ćwierćfinałowym, na własnym parkiecie ekipa prowadzona przez Pawła Woickiego znów pokazała swoją moc. Ograła doświadczony Galatasaray HDI Stambuł 3:1 i to ona znajdzie się w półfinale, mimo że chyba niewielu na nią stawiało. Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, zapisując na swoim koncie pierwszego seta (25:21). Kolejne dwie partie to był koncert gry zespołu z Maaseik. Wygrywał do 14 i do 12. Kompletnie inne oblicze miała ostatnia odsłona tego meczu. Walka trwała do samego końca. Ostatecznie to gospodarze po 49 minutach zwyciężyli 37:35!

Greenyard Maaseik do półfinału poprowadzili Pierre Perin, który zdobył 22 oczka i Sil Meijs, zdobywca 19 punktów. Ekipa z Belgii świetnie grała na zagrywce. Liderzy oraz Samuel Fafchamps zaserwowali po 3 asy. Na tle Belgów blado wypadli goście. Najlepszy był Jean Patry, ale punktował tylko 14 razy. Tym samym obie drużyny z Turcji pożegnały się z turniejem, co jest olbrzymią niespodzianką. Podopieczni trenera Woickiego zmierzą się teraz z SVG Luneburg.

Zespoły z Niemiec i Włoch powtórzyły wynik

SVG Luneburg po pokonaniu 3:1 Alterna SPVB Poitiers na własnym parkiecie, we Francji powtórzył ten wynik, choć ten mecz był dużo bardziej wyrównany. Aż trzy z czterech setów kończyły się różnicą zaledwie dwóch oczek. Ekipa z Poiters ponownie przegrała w czterech partiach (27:29, 25:19, 24:26, 24:26). Mimo podjętej walki, nie udało im się odrobić strat i to Niemcy grają dalej. SVG Luneburg miał dwóch liderów. To Axel Enlund i Daniel Gruvaes, którzy zdobyli 14 i 13 oczek. Mimo dobrej postawy Thomasa Pujola, reszta drużyny nie zagrała na swoim najlepszym poziomie.

Ponownie najbardziej jednostronnym pojedynkiem był mecz pomiędzy Gas Sales Bluenergy Piacenza a Berlin Recycling Volleys. Drużyna z Włoch potwierdziła, że była faworytem tej rywalizacji. Po raz drugi wygrała 3:0. Najwięcej emocji przyniósł drugi set, który zakończył się wynikiem 29:27 dla ekipy z Piacenzy. W pozostałych partiach pełną kontrolę miała ekipa gospodarzy. Triumfowała w nich do 21 i do 18. Najbardziej skuteczny w tym meczu był duet – Mandiraci/Bergmann. Choć w drużynie z Berlina świetną pracę wykonał Daniel Malescha, ale był w tym osamotniony.

Pary półfinałowe Pucharu CEV:
  • VC Greenyard Maaseik – SVG Lüneburg
  • Gas Sales Bluenergy Piacenza – ACH Volley Lublana

Zobacz również:
Puchar CEV mężczyzn – 1/4 finału wyniki

PlusLiga