JSW Jastrzębski Węgiel mknie przed siebie. Podopieczni Andrzeja Kowala w 1/8 finału Pucharu CEV pokonali AKKA Volley 3:1, i są już blisko awansu do ćwierćfinału. Swoje robią również siatkarze włoskiej Piacenzy, a w gronie faworytów jest też Fenerbahce Stambuł. Kto jeszcze zachwyca?
Jastrzębianie dalej na plusie!
Jedną z drużyn, która nie próżnuje w Pucharze CEV jest JSW Jastrzębski Węgiel. Drużyna Andrzeja Kowala radzi sobie w PlusLidze ze zmiennym szczęściem. W Europie jednak zespół staje na wysokości zadania i jest już jedną nogą w ćwierćfinale.
W 1/8 finału rywalem Polaków jest fiński AKKA Volley, który nie wykorzystał przewagi własnego parkietu w pierwszym meczu. Szansę wykorzystać udało się graczom JSW, triumfując 3:1 (25:16, 25:22, 24:26, 25:18). Jastrzębianie szli za ciosem, kontrolując wydarzenia we wszystkich setach. Jedynie trzecia partia padła łupem podrażnionych gospodarzy, którzy zdecydowali się postawić wszystko na jedną kartę.
Świetne spotkanie ma za sobą Michał Gierżot, zdobywając 18 punktów. Bardzo dobrze zaprezentował się też Miran Kujundzić, a ze środka siatki aż 15 'oczek’ dołożył od siebie Anton Brehme. Po drugiej stronie do końca ofiarnie walczyła dwójka Antti Ropponen i Antti Makinen.
Do zera przed rewanżem!
Bezbłędne otwarcie udało się odnotować siatkarzom Dinamo Bucuresti. Rumuński zespół pokonał na własnym terenie Alterna SPVB Poitiers 3:0 (25:21, 25:20, 25:23). Na przestrzeni całego spotkania Francuzom brakowało argumentów. Choć w trzecim secie drużyna powalczyła, to brak przełamania zakończyło się dla Trójkolorowych bolesną porażką. Nie do zatrzymania był Paul Peta, wraz z asystującym mu duetem Petar Premović i Florentin Mihalcea.
U siebie doskonale spisał się też Orion Stars Doetinchem, pokonując CSM Corona Brasov 3:0 (25:20, 25:22, 27:25). Było to dość ciekawe spotkanie, poza pierwszym setem, lecz gościom nie udało się urwać ani seta. Na miano bohatera zaś zapracował Gijs Jorna, autor 17 punktów.
Turcy podzieleni?
Blisko kolejnej rundy jest również Fenerbahce Medicana Stambuł z Fabianem Drzyzgą na czele. Turecki pretendent nie zawiódł na wyjeździe, pokonując OK Alpacem Kanal 3:1 (22:25, 25:19, 25:23, 25:19). Mecz miał potencjał na wynik 3:0, jednak co najważniejsze nieudana inauguracja nie podcięła skrzydeł drużynie Polaka. Dwukrotny mistrz świata pewnie kreował grę swojej drużyny, samemu dodając 3 'oczka’. Najwięcej do powiedzenia miała dwójka Adis Lagumdzija i Earvin N’gapeth. Po stronie OK do końca walczyła para Jaka Sesek i Vid Ranc.

Porażkę w pierwszym meczu odnotował natomiast On Hotels Alanya Bld. Na tureckiej ziemi lepiej zaprezentował się Greenyard Maaseik, zwyciężając 3:1 (23:25, 25:17, 25:18, 25:20). Pierwsza partia podziałała na gości niczym lodowaty prysznic, a nie do zatrzymania był przede wszystkim Pierre Perin, punktując 22 razy. Przyszło mu się jednak mierzyć z Bardinem Saadatem, a rewanż zapowiada się interesująco.
Bez pięciosetowych dramatów
Nie ma sobie równych także włoski pretendent. Gas Sales Bluenergy Piacenza nie zwalnia, tracą w meczu przeciwko Rio Duero Soria jedynie seta – 3:1 (25:20, 25:20, 23:25, 25:17). Siatkarze z Serie A mają za sobą bardzo dobre i równe spotkanie, a pojedyncze potkniecie w niczym im nie zawadziło. Rewelacją był Alessandro Bovolenta, zdobywając aż 23 punkty. Po stronie hiszpańskiej drużyny brakowało tak wyrazistego frontmena.
W tarapatach jest Olympiacos Pireus. Grecy oddali mecz domowy, ulegając CEZ Karlovarsko 1:3 (24:26, 22:25, 29:27, 20:25). Rewanż z pewnością rozgrzeje obie strony do czerwoności. Czechom jednak oddać trzeba, że grają zespołowo. Za sznurki pociągało trio Sestan – Jansons – Rodriguez Perez. Aż 21 'oczek’ zdobył jednak Aleksandar Atanasijević, któremu wtórował Gordon Perrin.
Po awans ma nadzieję sięgnąć też Tectum Achel. Belgom udało się pokonać na wyjeździe VfB Friedrichshafen 3:1 (25:21, 20:25, 25:22, 25:23). Wrażeń jednak nie brakowało, a świetny występ odnotował Jippe Schroeven, punktując aż 26 razy! Dwójka Parker Van Buren i Kyle Hobus w takich okolicznościach niewiele mogła zdziałać.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Pucharu CEV siatkarzy sezon 2025/2026









