Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa ma już tylko iluzoryczne szanse na utrzymanie w PlusLidze. Jeżeli ich los zostanie przypieczętowany, większość obecnych siatkarzy będzie chciała z pewnością opuścić klub. Z najnowszych informacji wynika, że pomysł na dalszą karierę znalazł kluczowy gracz Norwida Patrik Indra. Atakujący będzie aspirował do gry w lidze koreańskiej.
Częstochowianie porażką z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle przybliżyli się do spadku z PlusLigi. Matematycznie wciąż mają szansę na utrzymanie, ale chyba już mało kto wierzy w trzy wygrane, minimum siedem punktów i przeskoczenie Chełmian w tabeli.
Korea ciekawą alternatywą
Jeżeli scenariusz spadku się spełni, zapewne niewielu siatkarzy zostanie w częstochowskim klubie. Alternatywy według Jacka Balcerzaka z Platformy X szuka też najjaśniejszy punkt zespołu spod Jasnej Góry – Patrik Indra. Atakujący reprezentacji Czech ponoć jest zdecydowany na zgłoszenie się do koreańskiego draftu.
Od jakiegoś czasu liga koreańska to ciekawy kierunek dla graczy z Europy i nie tylko. W każdym koreańskim klubie jest jedno miejsce dla zawodnika zagranicznego i kluby w procedurze draftu dobierają odpowiednich graczy. Często jest to dobra alternatywa dla mocnych graczy, którzy z jakiegoś powodu pod koniec sezonu wciąż pozostają bez kontraktu na kolejne rozgrywki. Dla Indry może być to świetna okazja, żeby odnaleźć swoje miejsce po spadku jego klubu z ligi.
Pewne warunki, spore szanse angażu
Patrik Indra może z optymizmem patrzeć na szansę gry w Korei. Azjatyckie kluby często decydują się właśnie na ofensywnych graczy, którzy specjalizują się w zdobywaniu punktów. Na wybranych przez Koreańczyków siatkarzy czeka też jasno określony, stały kontrakt, a więc tak naprawdę przystępując do draftu, siatkarz będzie dobrze wiedział, jakie warunki go czekają w Korei.









