PGE GiEK Skra Bełchatów postawiła w niedzielę kropkę nad „i”, zajmując finalnie szóstą lokatę po rundzie zasadniczej. W ostatnim mecz drugą nagrodę MVP odebrał Mateusz Nowak – środkowy bełchatowskiej ekipy. – Mam nadzieję, że będę pokazywał jeszcze więcej udanych zagrań, będę bardziej pomagał drużynie, żebyśmy powalczyli w play-off – powiedział po meczu.
Plan wykonany
Ostatnim spotkaniem Cuprum Stilon Gorzów PGE GiEK Skra Bełchatów zapewniła sobie szóste miejsce w fazie zasadniczej. Już teraz wiadomo, że poprawiła swój wynik sprzed roku, kiedy to była siódma. Dla tej lokaty wynik starcia miał duże znaczenie i Bełchatowianie wiedzieli, że muszą je wygrać, by nie dać się wyprzedzić Jastrzębskiemu Węglowi. Tradycyjnie już przegrali pierwszą odsłonę, a w kolejnych wskoczyli na swój poziom i zgarnęli komplet punktów. Awans do play-off był ich celem minimum na ten sezon.
– W pierwszym secie przeciwnicy bardzo dobrze zagrywali, dużo łapali asów serwisowych. Natomiast w pozostałych setach, wygranych przez nas, poprawiliśmy przyjęcie. Oni dalej strzelali, ale my potrafiliśmy się temu przeciwstawić. Przyjmowaliśmy piłkę czasami po to, aby ją przyjąć nad siebie, nabijaliśmy i graliśmy z kontry – podsumował Mateusz Nowak.
Mistrz na tapecie
PGE GiEK Skra Bełchatów w ćwierćfinale zmierzy się z mistrzami Polski. Żółto-czarni poznali już smak wygranej nad LUK-iem, pokonując rywali w ich własnej hali. U siebie musieli uznać już ich wyższość. Rywalizacja zapowiada się więc ciekawie. Tym bardziej, że Bełchatowianie są psychologicznie w trochę lepszej sytuacji. Już nie muszą, a mogą. Natomiast głównym celem ekipy z Lublina jest obrona mistrzostwa.
– Myślę, że głowa w play-off jest najważniejsza. Nie miałem jeszcze doświadczenia grać w takich zawodach, natomiast mam nadzieję, że powalczymy i uda nam się awansować – stwierdził Nowak.
Co będzie najważniejsze w rywalizacji z Bogdanką LUK Lublin?
– Na pewno przyjęcie. Zawodnicy LUK bardzo mocno strzelają na zagrywce, ale jesteśmy się temu przeciwstawić i mam nadzieję, że zagramy również dobre mecze w systemie blok-obrona, bo to jest bardzo ważne u nas – zauważył środkowy PGE GiEK Skry Bełchatów.
Pozytywne zaskoczenie
Mateusz Nowak w ostatnim czasie dostał szansę gry. Wszystko w obliczu urazu Michała Szalachy, a wcześniej też Łukasza Wiśniewskiego. Młody środkowy PGE GiEK Skry Bełchatów pozytywnie zaskoczył wszystkich swoją formą i w dużej mierze przyczynił się do ostatnich zwycięstw. W niedzielę dzięki temu odebrał swoją drugą w tym sezonie statuetkę MVP.
– Mam nadzieję, że będę pokazywał jeszcze więcej udanych zagrań, będę bardziej pomagał drużynie, żebyśmy powalczyli w play-off. Mam nadzieję, że awansujemy dalej i odegram w tym ważną rolę – powiedział otwarcie 22-latek.
Zobacz również:
PlusLiga wkracza w decydującą fazę! Szczegóły terminarz fazy play-off









