Strona główna » Spotkanie dwóch rewelacji z początku sezonu. „Przygotować się na bomby”

Spotkanie dwóch rewelacji z początku sezonu. „Przygotować się na bomby”

inf. prasowa, opr. własne

fot. PressFocus

PGE GiEK Skra Bełchatów i Indykpol AZS Olsztyn to dwie drużyny, które w pierwszej części sezonu zaskakiwały wszystkich bardzo pozytywnie. Teraz czeka je ważne starcie. – Jedziemy się bić – powiedział przed meczem atakujący bełchatowskiego klubu, Arkadiusz Żakieta.

Będzie opcja rewanżu

PGE GiEK Skra Bełchatów swój pierwszy domowy mecz w sezonie rozgrywała z Olsztynianami. I choć prowadziła wysoko w tie-breaku, przegrała to spotkanie. Mimo porażki w kolejnych meczach zadziwiała kibiców i notowała zwycięstwo za zwycięstwem. Równie dobrze radził sobie Indykpol AZS. Obie drużyny rozgościły się w czołówce ligi i żaden z rywali nie był im straszny. Obecnie sytuacja jest trochę inna. Bełchatowianie zanotowali dużo gorszy okres, ale powoli widać, że co najgorsze jest za nimi.

Musimy spodziewać się mega trudnego pojedynku. W Olsztynie zawsze jest pełna hala i zawsze gorąca atmosfera. W ostatnim meczu z LUK-iem AZS pokazał, że u siebie zagrywką zawsze robi różnicę, więc przede wszystkim z ich strony musimy przygotować się na bomby – powiedział Arkadiusz Żakieta przed meczem. – Fajnie, że możemy się sprawdzić z drużyną, która na początku też była okrzyknięta rewelacją. Mam nadzieję, że z tej batalii wyjdziemy zwycięsko – dodał atakujący Skry.

Optymalna forma

W tabeli PlusLigi olsztyńska ekipa jest piąta. PGE GiEK Skra Bełchatów powróciła do ósemki, a dzieli je sześć punktów. Żółto-czarni nadrabiają jednak zaległości i mają do rozegrania o dwa mecze więcej. Po dwóch zwycięstwach u siebie – z Resovią i Treflem podopieczni Krzysztofa Stelmacha udali się do Olsztyna na rewanż. Ich celem jest zwycięstwo i zachowanie dobrej passy.

Graliśmy też w niedzielę mecz, ale była to też fajna pora (14:45), więc mieliśmy też wieczór na regenerację. Zawodnicy potrzebowali też jakichś zabiegów u fizjoterapeuty. W poniedziałek zawodnicy, którzy grali więcej mieli tylko siłownię. Ci co grali mniej mieli normalnie trening w hali – zdradził Żakieta.

Nie wracają do domu

Ze względu na przełożone spotkania PGE GiEK Skra Bełchatów musi teraz nadrabiać zaległości. Dlatego też drużynę czeka długi wyjazd. Po starciu w Olsztynie, zmierzy się ze Ślepskiem Malow Suwałki – również na wyjeździe. Dlatego też zespół nie wraca do siebie, tylko uda się od razu na kolejny mecz.

Jedziemy na ten wyjazd w optymalnej formie. Dawno nie było takiego długiego, łączonego wyjazdu – zakończył atakujący PGE GiEK Skry Bełchatów.

PlusLiga