Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa podjął przed własną publicznością PGE GiEK SKRĘ Bełchatów w ramach 20. kolejki PlusLigi. Spotkanie od początku było niezwykle zacięte. Nic dziwnego skoro gospodarz meczu grał o możliwość pozostania w ekstrakalsie rozgrywkowej, natomiast przyjezdni o utrzymanie w fazie play-off rozgrywek. Ostatecznie ze zwycięstwa w trzech setach mogli cieszyć się Bełchatowianie. Przegrana drużyny z Częstochowy oznacza, że kończą oni przygodę w rozgrywkach PlusLigi.
Każdy wie o co walczy…
W środę za odrabianie ligowych zaległości wzięły się PGE GiEK Skra Bełchatów oraz Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. Oba zespoły grały o coś, ekipa gości dalej walczy o fazę play-off, podczas gdy gracze Norwida mieli ostatnią szansę, aby przedłużyć swoją żywotność w PlusLidze. Początek spotkania rozgrzał wszystkich do czerwoności, a oba zespoły szły łeb w łeb. Po stronie Częstochowian maksa dawał z siebie Patrik Indra, podczas gdy goście mieli Zouheirego El Graoui’ego. Na posterunku był też Alan Souza, po którego asie było 7:6 dla Skry. Wówczas piąty bieg włączył Milad Ebadipour. Przy stanie 15:12 grę przerwał szkoleniowiec Norwida, a drużyna podjęła jeszcze rękawice.
Na wyżyny wspiął się Bartłomiej Lipiński, zaś po asie Indry był już remis po 16. Luciano De Cecco coraz częściej grał także ze swoimi środkowymi i mimo, że tempo dalej dyktowała ekipa gości, to w końcówce wszystko mogło się zdarzyć – 22:20. Tak też faktycznie było. Inauguracja zakończyła się wymagającą grą na przewagi, gdzie szczęście dopisało Bełchatowianom. Ważną akcję skończył Bartłomiej Lemański, a następnie w boisku nie zmieścił się Ebadipoiur – 32:30 (1:0).
Zabrakło niewiele
Podrażnienia Częstochowianie z przytupem rozpoczęli drugiego seta, a asa na konto dopisał De Cecco – 2:0. Odpowiedź Skry była jednak natychmiastowa – 3:3. Nie zawodził w ataku El Graoui, a na odrobinę szaleństwa pozwalał sobie Grzegorz Łomacz. Na posterunku stał jednak Sebastian Adamczyk, lecz po bloku Souzy na Indrze znów wynik na tablicy wskazywał remis – 14:14. Kolejne minuty nie dawały odpowiedzi. Porwał się z motyką na słońce jeszcze Milad Ebadipour, lecz końcówka znów nie była mocną stroną Częstochowian. Będący nad przepaścią gracze Norwida nie wyciągnęli końcówki, przegrywając za moment 0:2 – 23:25.
Koniec! Znamy spadkowicza
Postawieni pod ścianą gospodarze wiedzieli, że są już niemal dwoma nogami na zapleczu. Nadzieja jednak umiera ostatnia, a znów pociągać za sznurki zaczął Patrik Indra. Po asie Bartłomieja Lemańskiego było już 9:6 dla przyjezdnych. Częstochowianie dalej nie dawali za wygraną. W miejsce Lipińskiego pojawił się Jakub Kiedos. Regularnie punktował też Daniel Popiela, a po kolejnym ataku Indry był remis po 11. Później znów tempo podkręciła ekipa z Bełchatowa – 14:11, 18:13. Dwoma blokami popisał się Grzegorz Łomacz. Kolejne cenne oczka dokładał Mateusz Nowak. Choć w końcówce zespół gości popełnił parę błędów, to i tak był na przodzie. Asem natomiast spotkanie domknął Alan Souza, zwiększając szansę Skry na fazę play-off – 25:21 (3:0).
MVP: Mateusz Nowak
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa – PGE GiEK SKRA Bełchatów 0:3
(30:32, 25:27, 21:25)
Składy zespołów:
Norwid: Indra (18), Ebadipour (13), Lipiński (11), Popiela (11), Adamczyk (5), De Cecco (2), Sługocki (libero) oraz Kiedos, Kowalski, Jeanlys (2), Makoś (libero)
Skra: El Graoui (15), Souza (15), Lemański (10), Pothron (9), Nowak (9), Łomacz (3), Kędzierski (libero) oraz Żakieta
Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi









