Strona główna » Konsekwencji nie będzie. Komisja się nie zebrała, a JSW Jastrzębski umywa ręce?

Konsekwencji nie będzie. Komisja się nie zebrała, a JSW Jastrzębski umywa ręce?

7 Strefa – program TV, inf. własna, sport.pl

fot. PressFocus

JSW Jastrzębski Węgiel ma poważne problemy finansowe. Klub stoi na skraju bankructwa, a zaległości dotknęły także siatkarzy. Prezes Adam Gorol poinformował w piątek, że długi zostały uregulowane. Środowisko wobec całego zamieszania pozostaje mocno podzielone. Wśród najczęstszych pytań pojawia się to, czy utytułowany klub czekają jakieś sankcje?

Widmo bankructwa…

Ostatnimi czasy polska siatkówka żyje tematem JSW Jastrzębskiego Węgla. Gigant, który w ostatnich latach zdobywał największe laury, w kraju i w Europie znalazł się na zakręcie. Nie od dziś wiadomo, że w klubie nie dzieje się najlepiej, ale takiej skali najpewniej nikt się nie spodziewał. Były mistrz Polski ma problemy finansowe, a spora w tym zasługa głównego sponsora. Jastrzębska Spółka Węglowa ma kłopoty i szuka oszczędności. Obecny zarząd nie stawia już tak chętnie na sport, koncentrując się na dopięciu budżetu.

Zaległości względem zawodników były duże. Początkowo siatkarze byłego mistrza Polski starali się być fair, ale miarka się przebrała. W związku z tym gracze zdecydowali się zawiesić treningi do czasu wypłacenia wszystkich należności. Jastrzębianie z marszu weszli na parkiet, mierząc się ostatnio z Barkomem Każany Lwów. To spotkanie nie poszło po myśli zespołu Andrzeja Kowala, który przegrał u siebie 1:3.

Włodarze klubu mieli tym większym problem, że w grę wchodziły tzw. listy czystości. Owe listy są potwierdzeniem dla Polskiej Ligi Siatkówki, informującym o brak zaległości klubu wobec organów podatkowych czy siatkarzy. Gdy owych list władze PLS nie dostaną, to mogą objąć nadzór nad klubem tymczasową licencją. Broniąc się przed ostatecznością Prezes Adam Gorol w piątek poinformował o spłaceniu wszystkich zaległości.

Komisji nie będzie, konsekwencji również?

Spłacenie długów wobec zawodników, to dopiero pierwszy krok. Problemy JSW i Jastrzębskiego Węgla sięgają głębiej. W sprawie utytułowanego klubu miała zebrać się specjalna komisja. Spotkania jednak nie będzie, a klub faktycznie uregulował zaległości finansowe wobec siatkarzy, co potwierdza przewodnicząca Komisji Licencyjnej PZPS, Aneta Olszycka. Wobec powyższego wydaje się, że całej sprawy po prostu nie było. Środowisko grzmi, a głosy w tej sprawie są podzielone. JSW Jastrzębski Węgiel jednak zdołał kupić czas i wiele wskazuje na to, że dotrwa do końca bieżącego sezonu, zwłaszcza, że zespół nie gra już w europejskich pucharach.

Klub kupił sobie w tym momencie dokończenie sezonu. Nawet gdyby teraz znów brakowało przez dłuższy czas pieniędzy, to zawodnikom w kwietniu nie będzie się opłacało rozwiązać kontraktu – powiedział w rozmowie z Agnieszką Niedziałek jeden z menadżerów siatkarskich.

Niektórzy domagają się także przyznania Jastrzębianom ujemnych punktów, lecz to także wydaje się mało realne. Temat ten poruszono także w sobotnim wydaniu 7 Strefy, gdzie dziennikarze Polsatu, wraz z zaproszonymi gośćmi zastanawiali się, czy władze ligi nie powinny przed sezonem interweniować i zaglądać klubom do kieszeniu.

Podopieczni po rozegraniu 22 meczów zajmują 7. miejsce, wciąż będąc w grze o czołową ósemkę i fazę pucharową. Na koncie podopiecznych trenera Kowala są 33 punkty, co daje lekki zapas nad drużynami z Bełchatowa i Kędzierzyna-Koźla. Największą niewiadomą pozostaje przyszły sezon. Klub ogłosił już parę przedłużeń, lecz wiadomo, że zmian kadrowych nie uniknie, na czele z odejściem Benjamina Toniuti’ego. Na ten moment nie wiadomo, czy zespół przystąpi do rozgrywek. Niewykluczone, że włodarze będą musieli ukrócić ambicje i sięgnąć po zdolną młodzież z własnej szkółki, która notorycznie melduje się na podium młodzieżowych mistrzostw Polski.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz PlusLigi sezon 2025/2026

PlusLiga