BOGDANKA LUK Lublin wykonała w sobotę wieczorem pierwszy krok w kierunku półfinału PlusLigi. Pierwszy mecz z PGE GiEK Skrą nie należał jednak do łatwych. Swoimi spostrzeżeniami po spotkaniu na łamach stacji Polsat Sport oraz oficjalnej strony ligi podzielił się Marcin Komenda. Kapitan mistrza Polski po meczu zdecydował się na miły gest w kierunku obchodzącego urodziny Aleksa Grozdanowa.
Podwójne MVP
Nagrodę MVP po meczu z PGE GiEK Skrą Bełchatów otrzymał Marcin Komenda. Kapitan mistrza Polski po odbiór statuetki zabrał ze sobą swojego środkowego, Aleksa Grozdanowa. Bułgarski środkowy obchodził w sobotę urodziny. – W związku z tym, że dostałem tą nagrodę chciałem sprawić mu jeszcze więcej radości, żeby kibice skandowali jego nazwisko. Super, że tak wyszło. Myślę, że cała drużyna zasłużyła na nagrodę, ale ze względu na urodziny chciałem wyróżnić Aleksa – powiedział Komenda w rozmowie z Polsat Sport.
Trudne granie
Mecz ten mimo wyniku 3:0 nie należał do jednostronnych. O losach poszczególnych partii zadecydowały końcówki. – To było trudne granie. Wszystkie sety były na styku, co pokazuje wynik. Musieliśmy się natrudzić. PGE Skra grała dobrze przede wszystkim w ataku. Bartek Lemański uderzał czasem na takim zasięgu, że można było mu skakać, a on i tak atakował nad blokiem.To trudny przeciwnik, ale my możemy być zadowoleni. Po porażce w Warszawie chcieliśmy się zrehabilitować i to nam wyszło. To była najlepsza odpowiedź na to, co się wydarzyło w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów – podkreślił Komenda w rozmowie z Adrianem Brzozowskim. – Dobrze graliśmy w ataku. Ten element na pewno w końcówkach setów przeważał na naszą stronę. Kiedy mieliśmy okazję przełamać przeciwnika to nam się udawało. Dobrze działał nam też blok. W rewanżu spodziewamy się równie trudnego meczu, ale pokazaliśmy, że jesteśmy w dobrej dyspozycji – dodał na łamach oficjalnej strony ligi.
Misja Warszawa
Przed BOGDANKĄ ważny okres, jeżeli chodzi o granie. Lublinianie walczą bowiem też o awans do Final Four Ligi Mistrzów. Musi odrabiać straty z pierwszego meczu w Warszawie, ale jest podbudowana sobotnim meczem. – Zdecydowanie tak. Morale po takim meczu też pójdzie do góry. Pokazaliśmy, że jak gramy na końcówki to potrafimy je przechylić na naszą stronę. PGE Projekt Warszawa może spodziewać się trudnej walki – powiedział Komenda na łamach Polsatu Sport. – Każdy z nas myśli o tym, co się dzieje w Lidze Mistrzów i chce się znaleźć w Final Four i zrobimy wszystko, aby tak było. Wiedzieliśmy jednak, jak ważna jest rywalizacja ze Skrą i nie możemy zapominać o PlusLidze. Było widać, że jesteśmy skoncentrowani – dodał w rozmowie z PlusLigą.









