Strona główna » PlusLiga: Niespodzianka wisiała w powietrzu, goście wypuścili szansę z rąk

PlusLiga: Niespodzianka wisiała w powietrzu, goście wypuścili szansę z rąk

inf. własna

fot. Klaudia Piwowarczyk

Cuprum Stilon Gorzów w ramach 24. kolejki PlusLigi na wyjeździe zmierzył się z aktualnym mistrzem Polski – BOGDANKĄ LUK Lublin. Podopieczni Huberta Henno chcieli sprawić podobną niespodziankę, jak niedawno w stolicy Polski. Było blisko, ale Lublinianie ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Nie tak to miało wyglądać…

24. kolejka nie rozpieściła mistrzów Polski. Na ich własnym terenie postawił się Cuprum Stilon Gorzów, od początku dając się czempionom we znaki. Dobrze w mecz wszedł Hilir Henno, po którego asie było 4:1. Za moment jednak asem odpowiedział Krzysztof Rejno – 6:5. W bloku zapunktował Fynnian McCarthy, a w ataku nie do zatrzymania był Wilfredo Leon – 12:9.

Gorzowianie wzięli się w garść, szybko doprowadzając do wyrównania. Po ataku Kamila Kwasowskiego na interwencję zdecydował się trener Antiga – 15:15. Doskonale w kolejnych minutach prezentował się Patryk Niemiec. Zespół z Lublina starał się oszukać przeznaczenie, lecz partia zakończyła się grą na przewagi. Końcowo jednak blokiem zapunktował Marcin Komenda, dając gospodarzom prowadzenie 1:0 – 30:28.

Goście potrafią kąsać

Nieco spokojniej było w drugiej odsłonie, ale wciąż w końcówce mogło się wydarzyć absolutnie wszystko. W ataku zaczął się rozkręcać Mathis Henno. Swoje momenty miał jednak Jakub Wachnik, a asa dołożył Komenda – 6:4. Dalej nie do zatrzymania był rewelacyjny Hilir Henno – 11:8. Wówczas grę przerwał Hubert Henno, a za moment był już remis po 13. Szans nie marnował Chizoba Neves Atu, a gościom zagrozić nie mógł nawet Leon – 19:19. Gra punkt za punkt jednak nikomu nic nie dała. Już do końca prym wiódł Chizoba, dając swojej drużynie remis 1:1 – 25:23.

Jak nie idzie, to nie idzie

Trzecia partia w wykonaniu Lublinian była dramatyczna. Gdyby nie potknięcia oponentów, to przepaść mogłaby być spora. Po bloku Marcina Kani Cuprum Stilon prowadził 7:4. Przerwa dla Stephane’a Antigi nic nie dała – 7:10. Swoje natomiast dalej robił Kamil Kwasowski. W ważnym momencie asa dołożył Leon – 11:12. Za moment to samo uczynił nieposkromiony Chizoba – 16:14. Choć dwoił się i troił Wilfredo, to o każde przełamanie trzeba było ciężko walczyć. Pewną swobodę działania mieli z kolei Gorzowianie. Kolejna partia także zakończyła się grą na przewagi, a po ataku w aut Wilfredo Leona w meczu zaczął prowadzić zespół z Gorzowa – 30:28.

Rzutem na taśmę

Postawieni pod ścianą mistrzowie Polski musieli iść na całość. W polu serwisowym dalej błyszczał Leon. Grą bawił się z kolei Thiago, stawiając na różne rozwiązania. Na boisko trener Antiga wprowadził z kolei zmienników – Jacksona Younga oraz Mateusza Malinowskiego. Przez pierwszą część seta zespoły grały punkt za punkt – 12:12. Później przyspieszyć starał się Leon, ale po czasie blokiem popisał się Krzysztof Rejno. Choć Malinowski słabo spisywał się dziś zadaniowo na zagrywce, to w ataku zdobył cenne oczka. Przepychanką nie było końca, zwłaszcza, że z wyniku 24:20 dla LUK-u zrobiło się 24:23, ale błędem seta domkną Chizoba Neves Atu – 25:23 (2:2).

Tie-break, to już zupełnie inna bajka. Partię asem otworzył Malinowski. Na tempo chodził Aleks Grozdanow, ale na wysokości zadania stawał Mathis Henno – 5:4. Więcej do powiedzenia z czasem miała ekipa gospodarzy – 8:5, 10:6. Ratować sytuację próbował jeszcze Chizoba.

MVP: Wilfredo Leon

BOGDANKA LUK Lublin – Cuprum Stilon Gorzów 3:2
(30:28, 23:25, 28:30, 25:23, 15:11)

Składy zespołów:
LUK: Henno (17), Komenda (3), Leon (32), Grozdanow (14), McCarthy (8), Sasak, Thales (libero) oraz Malinowski (8), Wachnik (5), Young (3) i Zając
Cuprum: Henno (9), Niemiec (2), Veloso, Rejno (8), Kwasowski (16), Chizoba (32), Gregorowicz (libeo) oraz Gąsior, Kania (8) i Węgrzyn

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi 2025/2026

PlusLiga