Asseco Resovia Rzeszów w tym sezonie ma porządny skład, który nie z przypadku bije się o TOP3 PlusLigi. Jednym z niekwestionowanych liderów zespołu jest Karol Butryn. Co on zrobił w meczu przeciwko Częstochowianom! Czterech setów potrzebował, by zdobyć aż 32 „oczka”.
Po 22 rozegranych meczach fazy zasadniczej, Asseco Resovia Rzeszów zajmuje wysokie, czwarte miejsce w tabeli. Konsekwentnie goni mistrzów Polski, z którymi w ostatnich tygodniach regularnie wymieniał się pozycjami. W sobotę, 28 lutego podopieczni Massimo Bottiego występowali w roli ogromnego faworyta. Mierzyli się bowiem z ostatnim w tabeli Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa.
Dwie armaty przeciwko sobie
Ten pojedynek był zdecydowanie koncertem dwóch siatkarzy. Po stronie Częstochowian 19 punktów zdobył Patrik Indra, który utrzymał w ofensywie aż 72% skuteczności i 56% efektywności. To nie pierwszy raz, kiedy możemy zachwycać się formą Czecha w polskiej ekstraklasie. W zeszłym sezonie był przecież liderem rankingów, a na początku lutego przekroczył granicę 1000 punktów zdobytych w PlusLidze.
Po drugiej stronie siatki miał jednak godnego przeciwnika. Karol Butryn rozegrał kosmiczne spotkanie – trudno inaczej nazwać to, co wyczyniał na boisku. W czterech setach zdobył aż 32 punkty! Dla porównania, drugi najlepiej punktujący zespołu, czyli Yacine Louati zapunktował 17-krotnie.
Karol Butryn nie do zatrzymania
Atakujący otrzymał 42 piłki, a skończył 26 – to dało mu świetne statystyki, czyli 62% skuteczności i 42% efektywności. Butryn nie oszczędzał także rywali w polu serwisowym. Choć popełnił sześć błędów, to zrehabilitował się czterema asami serwisowymi. W całym meczu, ekipa z Podpromia zdobyła ich sześć. Nie brakowało także jego wsparcia w bloku, bo dwukrotnie zatrzymał rywali.
Zobacz również:
Massimo Botti murem za drużyną. „Będę chronił moich zawodników”









