PlusLiga nie przestaje zachwycać – aż smutno robi się na samą myśl, że wkrótce koniec fazy zasadniczej! W 25. kolejce nie brakowało nieoczywistych bohaterów. W szóstce kolejki, wybranej przez redakcję Strefy Siatkówki znalazł się siatkarz, który rozegrał dopiero drugie pełne spotkanie w tym sezonie. Z kolei Bartłomiej Lemański dał taki popis, że zasłużył na wyjątkowe wyróżnienie.
Przedostatnia, czyli 25. kolejka fazy zasadniczej PlusLigi zakończyła się 9 marca. Przyniosła ona kilka ważnych informacji w kontekście dalszego etapu rozgrywek. Aluron CMC Warta Zawiercie zapewniła sobie tytuł lidera po rundzie zasadniczej, a pewni awansu do play-off są już siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn.
Nasze zestawienie najlepszych graczy zdominowali w tym tygodniu reprezentanci trzech klubów: Warty Zawiercie, LUK Lublin oraz ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Po raz pierwszy postanowiliśmy też wyróżnić kogoś tytułem MVP. Za taki wyczyn to była konieczność!
Oto szóstka 25. kolejki PlusLigi według Strefy Siatkówki:
Rozgrywający:
Marcin Komenda
(BOGDANKA LUK Lublin)

Grał jak z nut w hitowym starciu kolejki. Niemal po równo obdarował piłkami Wilfredo Leona, Hillira Henno (po 26) i Mateusza Malinowskiego (28). Stworzył także kolejnego lidera, który również został wyróżniony w naszym zestawieniu. Rozgrywający sam dołożył do wyniku cztery „oczka” – trzy blokiem i jeden w ataku. Zanotował też dwa wybloki i siedem interwencji w obronie. Na dziewiątym metrze był bezbłędny, wykonał 17 zagrywek.
Atakujący:
Kamil Rychlicki
(ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)

Po raz kolejny wziął na siebie odpowiedzialność. Mistrz świata był najlepiej punktującym meczu z Częstochowianami. Dołożył od siebie 23 „oczka”. Skończył 20 z 34 ataków, został trzykrotnie zatrzymany i raz popełnił błąd. Dało mu to 59% skuteczności i 47% efektywności. Posłał też trzy asy serwisowe, nie brakowało go również w obronie – zanotował ich sześć.
Środkowi:
Mateusz Bieniek
(Aluron CMC Warta Zawiercie)

Reprezentant Polski jest w formie i to widać! Był najlepiej punktującym meczu, co na tej pozycji nie zdarza się często. Skończył 12 na 16 ataków, co dało mu 75% skuteczności i 56% efektywności. Dwukrotnie zatrzymał rywali, trzykrotnie też ich wyblokował. Nie omieszkał też zapunktować w polu serwisowym. Na 20 zagrywek popełnił trzy błędy, ale posłał dwa asy.
Maciej Zając
(BOGDANKA LUK Lublin)

Prawdziwy popis swoich umiejętności dał ten, który rozegrał dopiero drugie pełne spotkanie w tym sezonie. Zdobywca 12 „oczek” brylował w ofensywie. Skończył 11 na 14 ataków, popełniając jeden błąd (79% skuteczności, 71% efektywności). Ostatni punkt zdobył blokiem. Zanotował też trzy obrony.
Przyjmujący:
Jakub Szymański
(ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)

Choć w przyjęciu brakowało mu trochę stabilności, jak i reszcie zespołu, to niewątpliwie był nie do zagięcia w ataku. Zagrał na równi z Rychlickim – zdobył 22 punkty, w tym 3 z pola serwisowego, 18 atakiem oraz jeden blokiem. W ofensywie osiągnął 57% skuteczności i 48% efektywności. Sześciokrotnie podejmował się obrony.
Bartosz Kwolek
(Aluron CMC Warta Zawiercie)

Następny świetny występ na swoje konto może zapisać przyjmujący ekipy z Zawiercia. W defensywie grał wyśmienicie – przyjmował w 69% pozytywnie, 35% perfekcyjnie i zaliczył sześć interwencji w obronie. Dał też wiele w ataku, bo skończył 10 na 18 piłek (56% skuteczności, 50% efektywności). Do tego dołożył trzy bloki, dwa wybloki i jedną celną zagrywkę.
Libero:
Paweł Zatorski
(Asseco Resovia Rzeszów)

Rzeszowianie mogli liczyć na jego stabilne przyjęcie. Wicemistrz olimpijski odbierał piłki w 54% pozytywnie, a 31% perfekcyjnie. W obronie był obecny dwukrotnie.
MVP:
Bartłomiej Lemański
(PGE GiEK Skra Bełchatów)

W tym tygodniu, poza podstawową szóstką, postanowiliśmy wyróżnić także tytułem MVP. Zdecydowanie zasłużył na niego nominalny środkowy Skry Bełchatów, który od połowy spotkania ze Ślepskiem Malow Suwałki grał… na pozycji atakującego. Zastąpił wtedy Alana Souzę i wyszło mu to znakomicie! Środkowy zgromadził 23 punkty, kończąc 18 na 23 ataki (67% skuteczności, 55% efektywności). Nie przeszkodziło mu to w pracy na siatce, bowiem zanotował cztery bloki i jeden wyblok. Raz zapunktował też zagrywką. Zaliczył nawet dwie interwencje w obronie.
Zobacz również:
Jurajska Armia z ogromną przewagą! Częstochowianie nie uciekną od sądu ostatecznego









