Strona główna » Norbert Huber boryka się z dużymi problemami. Reprezentacja Polski pod znakiem zapytania?

Norbert Huber boryka się z dużymi problemami. Reprezentacja Polski pod znakiem zapytania?

opr. własne, sport.tvp.pl

fot. Klaudia Piwowarczyk

W ostatnim czasie w drużynie WolfDogs Nagoya próżno było szukać Norberta Hubera. Okazuje się, że polski środkowy przechodził ciężkie chwile. – Nie wiem więc, kiedy wrócę do grania na pełnych obrotach – zdradza w rozmowie z TVP Sport.

Tajemnicza nieobecność

Norbert Huber to obecnie najlepiej blokujący ligi japońskiej. Polski środkowy w 32 rozegranych meczach blokiem zdobył 84 punkty. W sumie dla swojej drużyny zdobył do tej pory 293 punkty. Po tym, jak w poniedziałek pojawiła się informacja o problemach zdrowotnych i rezygnacji z reprezentacji Marcina Janusza, okazuje się, że zdrowotnie nie najlepiej stoi także Norbert Huber. Środkowy nie wystąpił od jakiegoś czasu w barwach WolfDogs Nagoya. W rozmowie z Sarą Kalisz zdradził dlaczego.

W ostatnim miesiącu zachorowałem z kolei na zapalenie oskrzeli, które po dwóch tygodniach przerodziło się w zapalenie płuc – powiedział w rozmowie z TVP Sport. – Ostatnie trzy tygodnie były dość trudne. Choć wróciłem już do lekkiego treningu, daleko mi od poprzedniej dyspozycji. Praktycznie nie mam na nic siły, męczę się błyskawicznie. Nie wiem więc, kiedy wrócę do grania na pełnych obrotach. Na ten moment wyzwaniem dla mnie jest wejście po schodach. To jest aktualny wyznacznik mojej dyspozycji. W kolejnym tygodniu będę przechodzić dodatkowe badania. Choć najgorsze już za mną, wolę dmuchać na zimne.  – zdradził.

Pechowy czas

W maju 2025 Norbert Huber nabawił się urazu oka w trakcie meczu Ligi Mistrzów, rozgrywanego w ramach łódzkiego Final Four. Kontuzja ta wykluczyła go na dłuższy czas z gry. Dodatkowo Huber poddał się zabiegowi na zatoki i to wykluczyło go z gry przez prawie całą pierwszą część sezonu kadrowego w ubiegłym roku.

Teraz jego występy w barwach narodowych także stoją pod znakiem zapytania. Zawodnik kontaktował się z trenerem Nikolą Grbiciem akurat w momencie swoich ostatnich problemów zdrowotnych. Już wcześniej jego występy w kadrze stawiał pod znakiem zapytania, a sam zawodnik mówił o przerwie.

W tym czasie zadzwonił do mnie trener Grbić. Nie byłem w stanie jednoznacznie powiedzieć, czy będę dostępny w czasie sezonu kadrowego. Obecnie moja dyspozycja pozostawia wiele do życzenia i nie wiem, kiedy się to zmieni. Myślę więc intensywnie o tym, co będzie dla mnie najlepsze – czy wybrać zdrowie, regenerację, czy po raz kolejny zacisnąć zęby i postawić na granie w kadrze narodowej. Po rozmowie z trenerem na ten moment dalej nic nie wiem. Nie ustaliliśmy żadnych szczegółów. Rozmawialiśmy piętnaście minut dwa tygodnie temu i było to w momencie, w którym życie po raz kolejny wystawiło na próbę moje zdrowie. Wtedy nie byłem w stanie przewidzieć niczego. Obecnie też nie jestem – zdradził w TVP Sport.

PlusLiga