Strona główna » Mistrzostwa świata U17. Polacy z oczkiem na pocieszenie. Lidera nie będzie

Mistrzostwa świata U17. Polacy z oczkiem na pocieszenie. Lidera nie będzie

inf. własna

fot. volleyballworld.com

Polscy siatkarze do lat 17 mają za sobą drugi mecz w mistrzostwach świata. Po spektakularnym sukcesie w meczu z Argentyną biało-czerwona drużyna zderzyła się ze ścianą. Pomimo chęci i wyrównania stanu na 2:2, grupa musiała uznać wyższość Brazylijczyków, przegrywając w tie-breaku do 14:16.

Będą problemy?

Biało-czerwona drużyna znakomicie rozpoczęła turniej, pokonując na starcie Argentyńczyków 3:0. Po paru dniach oddechu nie było już tak kolorowo, lecz i poprzeczka poszła w górę. Naprzeciwko młodych Polaków stanęła bowiem Brazylia.

Nominalni gospodarze z przytupem weszli w sobotni mecz, a zagrywki Lucasa de Paula Dultra dały Kanarkom prowadzenie 5:2. Te z kolei też napędziły jego kolegów przez co oponentom udawało się pomnażać przewagę – 12:6. Zniechęceni wynikiem podopieczni Sebastiana Pawlika w końcu sami machnęli rękami, szykując się już na kolejną odsłonę – 12:25.

Konsekwencja kluczem do sukcesu

W drugim secie reprezentanci Polski nie pozwolili rywalom już na starcie wypracować sobie przewagę – 7:7. Później na trzy oczka odskoczyła Brazylia, ale biało-czerwonym nie brakowało zacięcia, co dało im kolejne remisy – 13:13, 18:18. Do końca seta było intensywnie. Dobrze zagrywał Jakub Hoffmann, a piłkę na 1:1 skończył Jan Woźniak – 25:23.

Przepychanek ciąg dalszy

Po przerwie oba zespoły wróciły na parkiet, a Canarinhos robili wszystko, aby nawiązać swoją grą do pierwszego seta. Presja wywierana zagrywką przynosiła im wiele dobrego, podobnie jak siła rażenia w ofensywie. Choć drużyna uciekła na parę oczek, to Polakom udało się szybko złapać kontakt – 9:10. Na tym etapie każdy scenariusz był jeszcze realny. Potem pałeczkę znów przejęła ekipa gospodarzy – 17:11, a za moment było już 2:1 dla siatkarzy  z Ameryki Południowej – 25:17.

Presja potrafi działać cuda…

Postawieni pod ścianą Polacy znów wieli się w garść w czwartej odsłonie spotkania. Zespół trenera Pawlika nie miał już nic do stracenia. Sportowa złość napędzała każdego Orła z osobna, dzięki czemu tym razem to biało-czerwona ekipa dyktowała reguły – 6:3, 12:7. Dopiero w drugiej części seta Brazylia odrobiła straty, lecz reprezentanci Polski uciekli spod topora, znów doprowadzając do wyrównania – 25:23 (2:2). Prym cały czas wiódł Arthur de Paula Aguiar Lima, który łącznie w meczu punktował aż 28 razy.

Tie-break, to już sportowa loteria. Wszystko mogło się stać. Wynik końcowy nie do końca mógł wskazywać na sporą przewagę oponentów, lecz ta fatycznie była. Końcowo to oni zwyciężyli 15:13 (3:2). Kluczem okazało się zatrzymanie w ataku Bartosza Nowaka, a następnie piłkę w aut posłał Oktawian Nowak. To właśnie ta dwójka całe spotkanie trzymała w ryzach ofensywę polskiej kadry, lecz nie udało jej się uchronić swojej drużyny od porażki.

Brazylia – Polska 3:2
(25:12, 23:25, 25:17, 23:25, 16:14)

Składy zespołów
Brazylia: Lucas D. (12), Pedro (6), Lucas A. (14), Arthur L. (28), Lorenzo (11), Lucca (6), Joao P. (libero) oraz Luan, Joao, Enzo (1), Lukas, Rafael, Dezotti (libero)
Polska: Nowak B. (16), Zenio, Posłuszny (13), Król (1), Woźniak (8), Nowak O. (22), Małek (libero) oraz Hoffmann (1), Cimoch, Topór

Zobacz również:

Wyniki i terminarz mistrzostw świata U17 siatkarzy

PlusLiga