Strona główna » Reprezentacja Polski gotowa na kolejną fazę mistrzostw świata. Z Bangkoku ma pozytywne wspomnienia

Reprezentacja Polski gotowa na kolejną fazę mistrzostw świata. Z Bangkoku ma pozytywne wspomnienia

inf. własna

fot. Michał Szymański

Już w najbliższą sobotę reprezentacja Polski siatkarek rozpocznie kolejną fazę mistrzostw świata. Tym razem nie będzie już marginesu błędu, przegrywający żegna się z turniejem. Polki w meczu 1/8 finału zagrają z Belgią. Areną zmagań będzie Bangkok z którego biało-czerwone mają bardzo pozytywne wspomnienia.

Pozytywne wspomnienia

Polki po pobycie w Pukhet, gdzie rozegrały fazę grupową w czwartek przeniosły się do Bangkoku. Polki w swojej grupie okazały się najlepsze pokonując na zakończenie po zaciętym boju Niemki. W piątek podopieczne Stefano Lavariniego wróciły do pracy i nie da się ukryć, że zajęcia były intensywne. – To prawda, ale to jest normalne. W czwartek miałyśmy wolne, więc piątek zaczęłyśmy od hali. Potem pojechałyśmy na siłownię. Myślę, że jesteśmy dobrze przygotowane do tego meczu – przyznała Magdalena Jurczyk.

Polki nie ukrywają, że hala w której trenują i będą grały budzi w nich miłe wspomnienia. To tutaj rok temu zdobyły swój drugi brązowy medal Ligi Narodów pokonując Brazylijki 3:2. – Wracają wspomnienia, dobre dla naszej drużyny. Mam nadzieję, że to doda nam taką dodatkową iskierkę – nie ukrywa kapitan Agnieszka Korneluk. – Ta hala budzi pozytywne wspomnienia i mam nadzieję, że po tym turnieju będziemy miały takie same – wtórowała jej Magdalena Jurczyk.

Decydująca faza mistrzostw świata

Fazę pucharową mistrzostw świata podopieczne trenera Lavariniego rozpoczną od spotkania z Belgią. Stawką będzie awans do ćwierćfinału. – Belgia to zespół, który dobrze znamy. Od kilku lat funkcjonuje podobnie, ma swoją liderkę Britt Herbots i jego gra opiera się na niej. Mają też atakującą, która rozegrała naprawdę fajne mecze, nieco słabiej wyglądają na środku – analizuje Agnieszka Korneluk. – Siatkówka europejska bardziej nam pasuje, niż ta nieobliczalna, która była na początku turnieju – dodaje. – Herbots jest zagrożeniem z każdej strefy na boisku i musimy się dobrze przygotować, aby ją kontrolować – stwierdziła Magdalena Jurczyk.

Na tym etapie mistrzostw świata nie ma już czasu na błędy. Przegrywający żegna się z turniejem. – Wiemy, że jeden mecz decyduje o wszystkim, o naszym być albo nie być – podkreśliła Korneluk. Polskie siatkarki są jednak podbudowane wygraną nad Niemkami. – Takie trudne mecze, wychodzenie z niemalże przegranych setów na pewno wzmacniają zespół – podkreśliła kapitan biało-czerwonych.

PlusLiga