Strona główna » Mistrzostwa świata. Pierwsza ogromna sensacja! Rewelacja turnieju wyrzuciła Chinki z gry

Mistrzostwa świata. Pierwsza ogromna sensacja! Rewelacja turnieju wyrzuciła Chinki z gry

inf. własna

Gdyby ktoś jeszcze kilka miesięcy temu powiedział, że Francja wyeliminuje Chiny w 1/8 mistrzostw świata, większość kibiców popukałaby się w czoło. Tymczasem Francuzki prezentują się w Tajlandii wyśmienicie i właśnie awansowały do ćwierćfinału kosztem Azjatek. O awans do strefy medalowej zagrają zapewne z Brazylią, której kilka dni temu napędziły solidnego stracha.

Piątą parę 1/8 finału stworzyły reprezentantki Chin oraz Francji. Te pierwsze po zajęciu szóstego miejsca na turnieju w 2022 roku oraz piątego na zeszłorocznych igrzyskach, były stawiane w roli faworytek. Od Trójkolorowych jednak oczekiwało się waleczności, bo pod wodzą nowego trenera rosną z turnieju na turniej.

Błędy, błędy i jeszcze raz błędy Chinek

Już na starcie spotkania ze sporymi problemami musiała się mierzyć reprezentacja Chin. Choć miały wiele okazji do ataku, to aż cztery piłki posłały w aut. Pozwoliły tym samym odskoczyć rywalkom na kilka punktów. Po zbiciu Iman Ndiaye prowadziły już 8:3. Trójkolorowe w zasadzie nie musiały się jakoś bardzo wysilać. Wystarczyło ich świetne przyjęcie i obrona, które zapewniały Helena Cazaute oraz Juliette Gelin. Różnica punktowa utrzymywała się na całym dystansie seta (7:12, 18:23). Było po zabawie, gdy błąd w polu serwisowym popełniła Yingying Li.

Francuski spokój i Helena Cazaute

W drugą partię Chinki weszły z większym spokojem. Nawet ruszyły rywalki zagrywką, wyprowadziły udaną kontrę i objęły prowadzenie 5:2. Gra była znacznie bardziej wyrównana. Ekipa z Azji poprawiła się w obronie, co przełożyło się też na częstsze okazje do ataków. Na półmetku wciąż przewaga była po jej stronie – 14:12. Francuzki popisały się punktowym serwisem i doszło do wyrównania, ale nie trwało to długo. Podopieczne Yong Zhao wykorzystywały problemy w przyjęciu rywalek – 20:16. W końcówce ponownie z pomocą Cazaute ekipa Francji wyrównała na 21:21. Te decydujące akcje lepiej wyszły właśnie im. Ostatni punkt blokiem zdobyła Amelie Rotar.

Reprezentacja Chin wróciła

Reprezentantki Francji chciały pójść za ciosem i zamknąć wszystko w trzech partiach. Zaczęły się jednak mylić w ofensywie. Chinki postawiły na szczelny blok, który bardzo dobrze stawiała Yi Gao. Zawodniczki z Azji wyszły na prowadzenie 10:7. I choć Trójkolorowe na moment zniwelowały straty, to na półmetku ponownie większy zapas miały Chinki. Świetny fragment notowały w obronie i przekładały to na atak – 9:15. I choć przy serwisie Ndiaye Trójkolorowe częściowo zniwelowały straty, to tym razem Azjatki nie dały sobie odebrać prowadzenia w końcówce seta. Pojedynczy blok Xiangyu Gong zakończył tę partię.

Niesamowity sukces Trójkolorowych

Francuzki wróciły do swojej dobrej gry w czwartej odsłonie. Prym w polu serwisowym wiodła Helena Cazaute. Trójkolorowe były także bardzo czujne na siatce. Momentalnie odskoczyły na 10:4. Rywalki próbowały jakkolwiek zaskoczyć podopieczne Cesara Hernandeza Gonzaleza, ale na nic się to zdało. Gdy zatrzymana została Mengjie Wu, było 20:16. Tyle samo piłek meczowych miały Francuzki, ale wykorzystały swoje szanse już w pierwszej.

Chiny – Francja 1:3
(20:25, 25:27, 25:22, 20:25)

Zobacz również:
Wyniki 1/8 finału mistrzostw świata siatkarek

PlusLiga