Mikołaj Sawicki na początku sezonu reprezentacyjnego 2025 został zawieszony. Powodem było wykrycie niedozwolonych substancji. Przyjmujący od tej pory dowodził swojej niewinności. Teraz jednak zmienia front, sugerując, że błąd był po stronie przeprowadzających badania. Co na to wszystko POLADA?
Bycie niewiniątkiem nic nie dało?
Saga pod tytułem Mikołaj Sawicki i POLADA doczekała się kolejnej odsłony. Po paru miesiącach wybielania się przyjmujący zdecydował się na zmianę frontu. Gracz Bogdanki LUK-u Lublin tym razem podważa sposób wykonania badania, a nie to, że de facto wykryto u niego zakazaną substancję. Przypomnijmy, 25-latka na dopingu złapano na początku sezonu reprezentacyjnego. Świeżo upieczony mistrz Polski przez wzgląd na swoją dyspozycję na finiszu rozgrywek otrzymał powołanie do biało-czerwonej kadry. Gracz przepracował z drużyną pewien okres, udał się nawet na pierwszy turniej towarzyski… i zadebiutował w nim.
Chwilę później Sawickiego odesłano jednak do domu, a trener Nikola Grbić początkowo upierał się, że chodzi o problemy ze zdrowiem. Afera jednak szybko ujrzała światło dzienne, a 26-latek od tej pory przerzuca się argumentami z Polską Agencją Antydopingową. Przez cały ten czas starał się on wybielić swój wizerunek. To jednak nie przyniosło efektu, a zawieszenie wydaje się nie mieć końca. Teraz siatkarz zdecydował się wytoczyć cięższe działa.
– Zawodnik zdecydował się podważyć metodę analityczną zastosowaną do wykrycia substancji zabronionej przez laboratorium akredytowane przez Światową Agencję Antydopingową. Sprawa została skierowana do Światowej Agencji Antydopingowej oznacza to, że do momentu rozstrzygnięcia przez WADA lub później CAS-Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu z siedzibą w Lozannie, postępowanie główne zostanie zawieszone – przekazał w rozmowie z TVP Sport szef POLADA, Michał Rynkowski.
Odpowiedź przyszła natychmiast
Na oficjalną odpowiedź Polskiej Agencji Antydopingowej nie trzeba było długo czekać. Treść oświadczenia pojawiła się w sieci w sobotę o godzinie 15:00. To właśnie w tym komunikacie POLADA krótko odniosła się do zarzutów i najnowszych żądań Mikołaja Sawickiego. 26-latek stawia wszystko na jedną kartę, gdy w grę wchodzi cała jego przygoda z zawodowym sportem. Siatkarzowi grozi grozi kara zawieszenia na 4 lata. To dużo, w świecie sportu często jest to równoznaczne z zakończeniem obiecujących karier.
Poniżej zamieszczamy całe oświadczenie, które POLADA wydała 17 stycznia 2026 roku.

Zobacz również:
Szczęście uśmiechnęło się do Skry Bełchatów! Gwiazda wraca do gry!









