W kolejnym spotkaniu 19. kolejki zmierzyły się dwa giganty z jednego miasta. W roli gospodyń wystąpiły siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź, podejmując u siebie rywalki z Budowlanych Łódź. Oba zespoły na ten moment plasują się w czołowej piątce, jednak to zawodniczki Budowlane Łódź wychodziły na boisko w roli faworytek. Mecz przebiegł jednak zaskakująco gładko i drużyna gości zapisały komplet punktów po trzech szybkich setach.
Atmosfera derbów nie poniosła Wiewiór
Zmagający się z problemami ŁKS Commercecon Łódź nie okazał się zagrożeniem dla PGE Budowlanych Łódź. Choć derby, to inne granie i inne emocje, to wicemistrzynie Polski wciąż błądzą we mgle. Znów na prawym skrzydle wystąpiła Weronika Centka-Tietianiec, która od czasu do czasu dokładała od siebie oczka.
Po asie serwisowym Rodicki Buterez było już jednak 8:4 dla nominalnych gościń. W kolejnych minutach przewaga siatkarek Budowlanych stale rosła. Nie do zatrzymania była Paulina Damaske, a przy stanie 11:4 grę przerwał Adrian Chyliński. Niemoc przełamała Sonia Stefanik. Wciąż jednak za sznurki pociągała Damaske. Zawodniczki ŁKS-u zdołały się zbliżyć jedynie na 6 oczek – 14:20. Za moment było już jednak po secie, a na wysokości zadania stanęła Maja Storck.
Lodowaty prysznic do kwadratu
Drugą partię od asa rozpoczęła Alicja Grabka. Niezmiennie swoje robiły Damaske i Storck, a różnica widoczna była gołym okiem. Angelika Gajer starała się oszukać przeznaczenie, ale po kolejnym asie Granki było 14:9 dla ‘przyjezdnych’. Przebić się na drugą stronę nie mogła Regiane Bidias, podobnie zresztą jak Centka-Tietianiec. O asa pokusiła się z kolei Paulina Damaske – 19:10. Bezradna wobec rywalek była Anna Pawłowska. Swoje robiła Buterez, a za moment było już po secie – 25:15.
Kropka nad „i”
Choć poprawić patową sytuację ‘gospodyń’ starała się Mariana Brambilla, to nic to nie dało – 5:1. Różnica była porażająca, a kolejny raz grę przerwał trener Chyliński. Cała seria punktów Mai Strock jeszcze bardziej zagnała Wiewióry do kąta – 9:1. Po bloku na Bidias różnica wynosiła już niema 9 oczek – 9:15, a podopieczne Macieja Biernata pewnym krokiem zmierzały po spektakularną wygraną w derbach. Zachęcić swoje koleżanki do gry próbowała jeszcze kapitan ŁKS-u, Anna Obiała. Na placu boju po stronie ‘przyjezdnych’ ponownie pojawiły się Nadia Siuda i Bruna Honorio. Zespół jednak dalej imponował, i ni jak te zmiany nie wpłynęły na jakość – 16:11, 20:13. Parę wymian później było już po zawodach – 25:19 (3:0). Decydująca okazała się autowa zagrywka Weroniki Centki-Tietianiec.
MVP: Justyna Łysiak
ŁKS Commercecon Łódź – PGE Budowlani Łódź 0:3
(15:25, 15:25, 19:25)
Składy zespołów:
ŁKS: Gajer (1), Fayad (4), Stefanik (5), Centka-Tietianiec (6), Bidias (9), Szczyrba, Pawłowska (libero) oraz Brambilla (3), Obiała (6)
Budowlani: Grabka (2), Storck (13). Lelonkiewicz (7), Planinsec (3), Damaske (12), Buterez (11), Łysiak (libero) oraz Honoria (3), Siuda
Zobacz również:
Wyniki i tabela TAURON Ligi









