Strona główna » Kolejne potknięcie Itas Trentino! Semeniuk i spółka mogą odetchnąć z ulgą

Kolejne potknięcie Itas Trentino! Semeniuk i spółka mogą odetchnąć z ulgą

inf. własna

fot. legavolley.it

Sir Susa Scai Perugia nie ma sobie równych. Drużyna Kamila Semeniuka po 16. kolejkach pozostaje na czele. Na fotelu wicelidera umocnić udało się też graczom Rana Volley Verona. Drugą porażkę z rzędu odnotował zaś Itas Trentino. Mistrzów Włoch dopadła zadyszka, co na ten moment kosztuje ich spadek na 3. miejsce.

Czarodziejski dotyk Giannelli’ego

Dwie porażki w sezonie wystarczą. Sir Susa Scai Perugia jest nie do ruszenia, a Angelo Lorenzetti w tym sezonie stworzył potwora. Drużyna Kamila Semeniuka ma już na koncie Klubowe Mistrzostwo Świata. We włoskiej ekstraklasie zespół dalej pozostaje na 1. miejscu, a suma 41 punktów robi wrażenie. Perugia konsekwentnie gra swoje i było to widoczne także w meczu z MA Acqua S.Bernardo Cuneo. Rywal wciąż jest zagrożony pożegnaniem się z Serie A, chęci do gry nikomu jednak nie można odmówić. Mimo, że spotkanie wyjazdowe padło łupem gigantów 3:0, to poszczególne sety wcale nie były jednostronne – (29:27, 25:23, 25:22).

Na parkiecie czarował Simone Giannelli, sięgając po kolejną w tym sezonie nagrodę dla MVP zawodów. Świetny występ ma za sobą też Wassim Ben Tara, który zdobył 15 punktów. 2 'oczka’ mniej dołożył od siebie reprezentant Polski. Ku uciesze wielu fanów szansę dłuższego pogrania dostał szukający formy Yuki Ishikawa. Zamiast drużyny z Trydentu, Perugia ma za plecami terach Christensona i grupę z Werony, mając w zapasie jeszcze 3 punkty.

Hity nie dla mistrzów…

Kolejne świetne i szybko rozstrzygnięte spotkanie mają za sobą siatkarze Rana Volley Verona. Klub nie szczędził na transferach, co od początku sezonu zwraca się z nawiązką. Obecnie ekipa zajmuje już 2. miejsce, szczerząc sobie zęby na jakieś trofeum. W 16. rundzie drużyna z Werony z łatwością pokonała Sonepar Padova 3:0 (25:18, 25:21, 25:23). Zespół gości nieśmiało się skradał, lecz czasu na ewentualne przełamanie już nie starczyło. MVP został Rok Mozić. Dobrze zagrał też Darlan Souza, a tak duża przewaga dała też nieco przestrzeni zmiennikom. Po drugiej stronie do końca walczył Veljko Masulović.

MiejsceDrużynaPunktyLiczba meczówWygranePorażki
1.Sir Susa Scai Perugia4116142
2.Rana Volley Verona3916142
3.Itas Trentino3616124
4.Valsa Group Modena3416115

Dużego pecha w hitach mają ostatnio mistrzowie Włoch, notując drugą porażkę z rzędu. Po bezowocnym pojedynku z Raną na siatkarzy z Trydentu czekała kolejna niemiła niespodzianka. Tym razem lepiej zaprezentowała się pnąca się ku górze Valsa Group Modena, zwyciężając u siebie 3:1 (25:17, 19:25, 25:21, 25:21). Tak słabe otwarcie w przypadku graczy Itas, to spore zaskoczenie.

Choć czujność gospodarzy została na moment uśpiona, stąd też przełamanie, to konsekwencja i jakość były po stronie Modeny już do końca. Za sznurki pociągała para Luca Porro i Paul Buchegger. Sam Theo Fuare niewiele mógł, zwłaszcza, że słabsze momenty miewał Alessandro Michieletto.

Grupa pościgowa z dużym luzem

Na 5. miejscu pozostaje Gas Sales Bluenergy Piacenza, którego graczom udało się na wyjeździe utrzeć nosa mocno obciążonym siatkarzom Allianz Milano. Faworyci nie pozostawili cienia złudzeń, a im dalej w mecz, tym gra gospodarzy pozostawiała coraz więcej do życzenia – 0:3 (23:25, 20:25, 17:25). MVP spotkania ogłoszono Paolo Porro. Ofensywnie nie do zdarcia była dwójka Miguel Gutierrez i Alessandro Bovolenta. Swoje dołożył Efe Mandiraci. Warto też zaznaczyć, że gdyby nie wysiłek Ferre Reggersa, to porażka mogła by być dla zespołu z Mediolanu jeszcze bardziej gorzka.

Tuż za plecami Piacenzy, z 31 punktami na koncie, czai się Cucine Lube Civitanova. Utytułowany klub w bieżącym sezonie radzi sobie różnie, ale jak już poprzednio udowodniono… takie marki potrafią sięgać po medale, nawet przy bardzo trudnej drabince w fazie play-off. Nie zmienia to jednak faktu, że ostatnia siła rozgrywek nie była zagrożeniem. Gracze Yuasa Battery Grottazzolina szybko musieli się pogodzić z porażką 0:3 (20:25, 18:25, 17:25). Kolejny raz całe show skradał Aleksandar Nikołow, zdobywając aż 18 punktów.

Cenne punkty kopciuszka

Mają się z czego cieszyć siatkarze Cisterna Volley. Kopciuszek z przedostatniego miejsca pokonał wyżej notowaną Vero Volley Monza. Trzeba jednak przyznać, że pokonani nie prezentują się w tym sezonie najlepiej. Kryzys zaś nie napędza, a klub znajduje się w coraz większym potrzasku. Takie mecze jak te udowadniają, że każdy może wygrać z każdym, korzystając z kolejnych szans. Cisterna Volley oddała gościom jedynie seta, zwyciężając 3:1 (25:22, 25:23, 18:25, 25:22).

Jeden dobry set faworytów, to w takim położeniu zdecydowanie za mało. MVP zawodów wybrano Alessandro Fanizzę. Nie do zdarcia była także para Barotto – Lanza. Wysokie umiejętności Krisztiana Padara i Martina Atanasova zdały się na nic.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz ligi włoskiej siatkarzy sezon 2025/2026

PlusLiga