24. kolejka Sultanlar Ligi zweryfikowała drużyny Polek. Bardzo dobrze zagrała Magdalena Stysiak, która wraz z Ebrar Karakurt, poprowadziła Eczacibasi Dynavit Stambuł do wygranej. Słabo zagrała Julia Szczurowska, przez co siły przebicia nie miało ofiarnie walczące Besiktas. Na wysokości zadania stanęła z kolei Martyna Czyrniańska, a w opałach pozostaje Ilbank Ankara w składzie z Zuzanną Górecką.
Bosković show!
Od zwycięstwa do zwycięstwa dalej kroczą siatkarki Vakifbanku Stambuł. Turecki gigant robi swoje, marząc o kolejnym mistrzostwie. Tym razem podopieczne Giovanni’ego Guidetti’ego także dały z siebie maksa, dziesiątkując gorzej notowany Nilufer Belediyespor Eksr – 3:0 (26:14, 25:16, 25:11). Ciekawie było wyłącznie na inaugurację. Kolejne partie, to już teatr jednych aktorek, które po prostu postanowiły kropkę nad „i”. Sama Iman Ndiaye niewiele mogła zrobić. Nie do zatrzymania była Tijana Bosković, autorka aż 23 punktów. Serbka miała do pomocy Helenę Cazaute.
Najbliżej pozostaje dalej Fenerbahce Medicana Stambuł. Drużyna Agnieszki Korneluk traci obecnie do sąsiadek zza miedzy 6 oczek. Nie zmienia to jednak faktu, że kapitan polskiej kadry w ostatniej kolejce wypunktował u siebie Bahcelievler Bld. – 3:0 (25:11, 25:11, 25:14). Był to najbardziej jednostronny mecz tej rundy. Szansę grania dostały zmienniczki, a na wysokości zadania stanęła para Yaasmen Bedart Ghani i Ana Cristina De Souza.
Bez szału, ale przed siebie
Grupa pościgowa mieści w sobie jeszcze trzy inne ekipy, tyle, że różnice są już większe. Na 3. miejscu pozostaje Zeren Spor Kulubu Ankara. Faworytki pokonały Aydin Buyuksehir Belediyespor, tracąc jedynie seta – 3:1 (25:16, 22:25, 25:16, 25:18). Nie do zatrzymania były Anna Lazareva i Aleksandra Uzelac. Pierwsza z siatkarek zdobyła aż 24 punkty, a druga 23. Do końca po stronie gościń walczyła Mina Mijatović, lecz było to za mało.

Tuż za podium plasuje się Eczacibasi Dynavit Stambuł. Drużyna Magdaleny Stysiak ma w tym sezonie swoje gorsze momenty. 24. kolejka należała jednak do nich. Utytułowana drużyna pokonała na własnym terenie Goztepe – 3:1 (25:9, 25:8, 22:25, 26:24). Dwa pierwsze sety, to był dramat, później gościnie jeszcze powalczyły, a do tie-breaku niespodziewanie zabrakło niewiele. Tygrysice obroniły jednak swoją twierdzę. Za sznurki pociągały Ebrar Karakurt i Magdalena Stysiak. Cenne oczka dokładały Kisal i Rettke. Co do reprezentantki Polski, to w ataku skończyła ona 13 na 24 piłki – 54% skuteczności. Do tego dołożyła 2 asy i 2 bloki.
Do szerokiej czołówki łapie się też Galatasaray Daikin Stambuł. Były zespół Martyny Łukasik wyszarpał zwycięstwo w meczu z Besiktas – 3:2 (25:15, 22:25, 25:22, 23:25, 15:8). Gościnie popadały ze skrajności w skrajność. Po stronie gospodyń wszystkie ręce rzucono na pokład. Zaledwie 4 oczka zdobyła jednak Julia Szczurowska. Pod nieobecność frontmenki ciężarki gry wzięły na siebie Anna Emiloa Adelusi oraz Margarita Kurilo. Lepsze były jednak Ilkin Aydin i Kaja Grobelna, które miały wsparcie w błyszczącej po powrocie do grania Miriam Sylli.
Próbują ratować sezon…
Ratować sezon stara się THY (Turk Hava Yollari). Drużyna przez lata trzymała się w czubie rozgrywek. Tym razem jest inaczej, co nie zmienia faktu, że drużyna pokonała w sobotę u siebie Kuzeybour – 3:0 (25:18, 27:25, 25:21). Rewelacyjne spotkanie rozegrała Anna Nicoletti, punktując 18 razy. Po stronie gościń znów bez szału zagrała Malwina Smarzek, schodząc z parkietu po pierwszym secie z zaledwie 3 oczkami na koncie. Nie do zatrzymania była Martyna Czyrniańska -15 punktów. Kadrowiczka w ataku skończyła 12 piłek – 52% skuteczności, dokładając 2 asy i 1 blok. Do tego dochodzi przyjęcie. W 40 próbach odnotowała 3 błędy, notując 42% skuteczności.

Przedostatnie miejsce w stawce dalej zajmuje Ilbank, który w meczu z Aras Kargo ugrał zaledwie punkt. Gospodynie nie dały za wygraną, zwyciężając – 3:2 (22:25, 25:22, 20:25, 25:10, 15:7). Sam finisz był bardzo jednostronny. Liczne roszady w Aras przyniosły efekt, ale nie do zdarcia były Ana Karina Olaya Gamboa oraz Martha Evdokia Anthouli. Maksa dała z siebie po stronie Ilbanku Beren Yesilirmak. Miała ona do pomocy naturalnie Zuzannę Górecką. Polska przyjmująca nie błysnęła w ataku 11 piłek – 29% skuteczności. Zdołała jednak upolować 3 asy i 1 blok.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz ligi tureckiej siatkarek sezon 2025/2026









