Liga Mistrzyń wkracza w decydującą fazę. Przed nami mecze rewanżowe w ramach ćwierćfinałów, które wyłonią Final Four. Problem mają mistrzynie Polski. KS DevelopRes Rzeszów przegrał w Stambule z Eczacibasi Dynavit 1:3. Jedną nogą w ścisłym topie są już siatkarki włoskich Imoco i Scandicci. Największą niespodziankę jest Vakifbank Stambuł, który nie błysnął za pierwszym razem.
Podpromie ostatnią szansą
KS DevelopRes Rzeszów ma ostatnią szansę, aby przebojem wkraść się do finałów Ligi Mistrzyń. Przygotowania do nadchodzącej bitwy idą pełną parą, co odbiło się na ostatnim spotkaniu w ramach TAURON Ligi. W 21. kolejki mistrzynie Polski niespodziewanie uległy ITA TOOLS Stali Mielec 1:3. Wszystko po to, aby skupić się na meczu rewanżowym z Eczacibasi Dynavit Stambuł. Faworytkami tej pary są naturalnie Turczynki, w składzie z Magdaleną Stysiak… co pokazało pierwsze spotkanie.

Rysice przed tygodniem przegrały z Tygrysicami na wyjeździe – 1:3 (25:22, 12:25, 20:25, 23:25). Podopieczne Jeleny Blagojević doskonale weszły w mecz, pokonując w pierwszym secie giganta. Tak pięknie nie było w kolejnych partiach, choć Rzeszowianki czuły, że oponentki są w ich zasięgu, co pokazały na finiszu spotkania. Blagojević z pewnością duże nadzieje pokłada w Taylor Bannister. Kluczem będzie też lewa flanka. Rzeszowianki, śladem rywalek, musza częściej stawiać na środek siatki. Myśląc zaś o wygranej trzeba też powstrzymać głównie Magdalenę Stysiak oraz Ebrar Karakurt.
Teraz pora na rewanż na Podpromiu. Nie jest to sytuacja idealna, bo gonić stratę trzeba, lecz trenerka czempionek uspokajała przed pierwszym meczem, podkreślając, że na polskiej ziemi może stać się wszystko. Na potwierdzenie wróciła pamięcią do spotkania Rzeszowianek z Vakifbankiem Stambuł sprzed paru lat!
Włoszki maja to na wyciągnięcie ręki
Najlepiej wygląda sytuacja dwóch włoskich gigantów. Po pierwsze – A. Carraro Imoco Volley Conegliano. Włoskie czempionki w składzie ze swoją kapitan, Joanną Wołosz, bronią złota Ligi Mistrzyń. Zespół przed rokiem był bezkonkurencyjny wygrywając wszystko w kraju, na Starym Kontynencie, a nawet na globie (Klubowe Mistrzostwa Świata). Teraz tak dobrze nie jest, jednak Imoco nie ma sobie równych.

Siatkarki z Conegliano w pierwszym meczu rozbiły Zeren Spor Kulubu Ankara – 3:0 (25:21, 25:18, 25:17). Oba zespoły mierzyły się już w fazie grupowej. Raz Turczynki były bliskie pokonania giganta, ale nie przełożyło się to na ćwierćfinały. Pantery do triumfu poprowadziła para Isabelle Haak i Zhu Ting. Po stronie Zeren najmocniejszym ogniwem okazała się Aleksandra Uzelac.
Awans do Final Four na wyciągnięcie ręki mają także zawodniczki Savino Del Bene Scandicci, które przed rokiem zdobyły brąz europejskich rozgrywek. Drużyna musiała sobie radzić bez Mai Ognjenović, która walczy z urazem. Mimo wszystko zespół zostawił w tyle przeciwniczki, punktując do zera Fenerbahce Medicana Stambuł – 3:0 (25:23, 31:29, 25:19). Ekipa Agnieszki Korneluk ma się czym martwić. Niewiele mogły Vargas i Fedorovtseva, podczas gdy karty rozdawała dwójka Ekaterina Antropova oraz Caterina Bosetii.
Będzie iskrzyć!
Najciekawiej zapowiada się pojedynek Vero Volley Milano oraz Vakifbank Stambuł. Turczynki były nie do zatrzymania… aż tu nagle drużyna Stefano Lavarin’iego napsuła im niemało krwi. Mecz zakończył się wygraną Vakifbanku, ale dopiero po tie-breaku – 3:2 (24:26, 22:25, 25:22, 25:22, 15:11).

Można śmiało rzec, że siatkarki z Mediolanu, jeszcze bardziej niż Rysice, nie wykorzystały szansy na triumf. Był to też pojedynek Paoli Egonu z Mariną Markovą. Obie zawodniczki zdobyły niemal 40 punktów, będąc frontmenkami swoich drużyn. W meczu tych właśnie drużyn może stać się absolutnie wszystko.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Ligi Mistrzyń sezon 2025/2026









