Liga Mistrzów wkracza w decydującą fazę. W grze pozostało już tylko dziesięć zespołów, a my już wiemy, że wśród nich są trzy, które mają szansę zagrać w turnieju finałowym we własnym kraju. Europejska federacja oficjalnie ogłosiła, że gospodarzem Final Four Ligi Mistrzów będzie Turyn.
Już za chwilę wystartuje faza play-off Ligi Mistrzów. Tymczasem już wiadomo, gdzie pojadą cztery z dziesięciu walczących o triumf drużyn. Czterech półfinalistów spotka się w maju w Turynie, aby rozegrać Final Four najważniejszego europejskiego pucharu.
Finał we Włoszech na dłużej
Od jakiegoś wiedzieliśmy, że turniej finałowy Ligi Mistrzów odbędzie się we Włoszech. Co więcej, możemy uchylić rąbka tajemnicy, że z nieoficjalnych informacji wynika, że umowa na organizację męskiego Final Four nie kończy się na tegorocznej imprezie. Możemy się więc przyzwyczajać powoli do myśli, że chcąc obejrzeć na żywo finał najważniejszego europejskiego pucharu, musimy przeglądać ofertę biletów lotniczych do Włoch w maju nie tylko tego roku.
Europejska Federacja długo walczyła o to, na jakim obiekcie ma się odbyć Final Four. Pierwszym wyborem był obiekt PalaItalia Santa Giulia w Mediolanie. To nowa hala wybudowana specjalnie pod zmagania olimpijskie. Szesnastotysięczny obiekt był jednak poza zasięgiem CEV i wcale nie chodzi o finanse. Jedyny możliwy termin, w którym może się odbyć turniej finałowy Ligi Mistrzów, był już zajęty w tej hali.
Szczęśliwa hala dla Polaków
Wybór padł więc na Inalpi Arena w Turynie. To również obiekt, który był dla CEV priorytetowy ze względu na ważne wydarzenia, które już wcześniej miały w nim miejsce – finał mistrzostw świata mężczyzn w 2018 roku i Final Four Ligi Mistrzów CEV 2023. Oby to był dobry omen dla naszych klubów, bowiem właśnie w 2023 roku puchar wznosili tam siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, a na drugim stopniu podium stanął tam Jastrzębski Węgiel. W 2018 roku z kolei Polska odbierała tam złote medale mistrzostw świata.
– Wierzę, że wszyscy mamy i dzielimy się bardzo miłymi wspomnieniami z niezwykle udanego Superfinału, który odbył się w Turynie w 2023 roku. Chcemy wykorzystać ten sukces, aby zapewnić drużynom, kibicom i wszystkim zainteresowanym kolejny niezapomniany Final Four i niezapomniane doświadczenie. Jestem wdzięczny naszym przyjaciołom i kolegom z Włoskiej Federacji Piłki Siatkowej oraz władzom lokalnym za całe wsparcie w tak ważnym przedsięwzięciu, które pomoże nam zaprezentować siatkówkę w najlepszym wydaniu – mówi prezes CEV, Roko Sikirić. – Kibice, przygotujcie się na epicki finał, który zwieńczy i tak już pełen dramatyzmu sezon.
Mężczyźni i kobiety znów oddzielnie
Tym razem finały męski i żeński nie odbędą się w jednej hali, jak to bywało w poprzednich latach. Wiemy już nieoficjalnie, że Final Four Ligi Mistrzyń, podobnie jak w zeszłym roku, obędzie się w innym kraju. Wygląda na to, że przynajmniej na jakiś czas CEV zarzuciło pomysł wspólnego rozgrywania męskich i żeńskich finałów. Gospodarzem żeńskiego turnieju z dużym prawdopodobieństwem będzie Stambuł i podobnie jak w przypadku męskich finałów, impreza ta ma zagościć w Turcji na dłużej.









