Strona główna » Jedną nogą w ćwierćfinale! Asseco Resovia znów oprze się na Arturze Szalpuku?

Jedną nogą w ćwierćfinale! Asseco Resovia znów oprze się na Arturze Szalpuku?

inf. własna

fot. Klaudia Piwowarczyk

Asseco Resovia Rzeszów przed tygodniem pokonała Knack Roeselare 3:0. Teraz czas na kolejny pojedynek obu drużyn, który zadecyduje o awansie do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W 1/4 finału są już Bogdanka LUK Lublin i Aluron CMC Warta Zawiercie. Na wylocie jest stołeczny Projekt, lecz obecność trzech polskich drużyn w kolejnym etapie wydaje się formalnością. Czy Artur Szalpuk po raz kolejny poprowadzi Rzeszowian do sukcesu?

Czas na kolejny krok

Asseco Resovia Rzeszów jedną nogą jest już w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Polskie zespoły mogą się tam znaleźć w komplecie, choć trudniej wygląda sytuacja PGE Projektu Warszawa. Miejsce z automatu wywalczyły Bogdanka LUK Lublin i Aluron CMC Warta Zawiercie. Na drodze Rzeszowian stanął Knack Roeselare, który ma długą historię meczów z polskimi ekipami. Zwykle kończyły się one porażką Belgów i tak też było przed tygodniem, gdy na Podproimiu triumfowała polska ekipa – 3:0 (25:16, 25:20, 25:18). Rewelacyjną robotę wykonał Basil Dermaux, ale było to za mało. Znów nie do zatrzymania był Artur Szalpuk, który zdobył 16 punktów. Marcin Janusz miał ułatwione zadanie, kreując na frontmenów też Karola Butryna i Yacine Louati’ego.

Zarówno na zagrywce, jak i w ataku, czyli w ofensywnych elementach, rywale są bardzo groźni. Z naszej strony, jedyne to, co my możemy zrobić, to zagrać tak jak w pierwszym meczu na Podpromiu, gdzie dobrze neutralizowaliśmy ich atuty. Byliśmy też zdyscyplinowani w obronie i to powodowało błędy rywali, ale spodziewamy się faktycznie tego, że oni u siebie zagrają zdecydowanie lepiej. Też atmosfera na hali i to wszystko co będzie dookoła, będzie im sprzyjało, ale mamy świetną zaliczkę. Wiemy, że jesteśmy w dobrej formie i rzucimy wszystko co mamy, ale zdając sobie oczywiście sprawę, że będzie tam bardzo ciężko – mówił po mecz rozgrywający Rzeszowian, Marcin Janusz.

Podopieczni Massimo Botti’ego dalej mają co robić także na gruncie krajowym. Asseco Resovia Rzeszów jest pewna gry w fazie play-off. Niewiadomą pozostaje jednak końcowa lokata i rozstawienie. Obecnie, na dwie kolejki przed końcem, zespół plasuje się na 5. miejscu. Suma 43 punktów (15 wygranych i 8 porażek) daje nieco oddechu. Jest to też taka różnica, która pozwala myśleć o przegonieniu Indykpol AZS-u Olsztyn, a przy dobrych wiatrach nawet Bogdanki LUK-u Lublin.

Pod kreską

Powody do zamartwień mają Belgowie, których margines błędu w Lidze Mistrzów jest już fikcją. Drużyna u siebie musi iść na całość, a potem liczyć na szczęście w złotym secie. Nie będzie to proste, a sam Demaux może nie wystarczyć. Mocno napocić będzie się musiał również doświadczony Stijn D’Hulst, który swoją dystrybucją piłek szukać będzie elementów zaskoczenia. Swoje zapewne zagra Pieter Coolman, a pewną niewiadomą zawsze jest występ Mathijsa Desmetaktóry przedwcześnie kończy karierę. Drobnego polskiego akcentu również nie zabraknie, bowiem asystentem trenera w sezonie 2025/2026 jest Marcin Nowakowski.

Knack Roeselare potęgą może być na gruncie krajowym, lecz w Europie ma niewiele do powiedzenia. Pojedyncze dobre mecze to za mało, gdy każde potknięcia wykorzystują włoscy, tureccy lub polscy giganci. Przed rokiem zespół wygrał prawie wszystko, co było do wygrania, wieńcząc sezon mistrzostwem kraju. Teraz drużyna też chce wypełnić klubowe gabloty, odważnie celując m.in.w mistrzostwo. W belgijskiej ekstraklasie podopieczni Steven Vanmedegaela nie mają równym. Na koncie Knack jest już 51 punktów, co daje faworytom aż 12 oczek przewagi nad kolejnymi w stawce Menen i Maaseik.

Kopciuszek już dopiął swego

Największą niespodzianką bieżących rozgrywek jest hiszpański Guaguas Las Palmas. Drużyna zapewniła już sobie awans do ćwierćfinału tegorocznej siatkarskiej Ligi Mistrzów. Zespół prowadzony przez Sergio Miguela Camarero, po raz drugi w historii melduje się w 1/4 finału. To ogromne wyróżnienie, a Hiszpanom wciąż mało. Teraz pora na pozostałe ekipy, w tym Asseco Resovię Rzeszów. Jeśli drużyna wygra, to na ich drodze stanie Ziraat Bankkart Ankara, z Tomaszem Fornalem w składzie.

Drugie spotkanie pomiędzy Knack Roeselare a Asseco Resovią Rzeszów zostanie rozegrane w czwartek, 12 marca. Początek meczu zaplanowano na godzinę 20:30. Faworytem rewanżu po zeszłotygodniowej wygranej – 3:0, jest polska drużyna, której faza grupowa wcale nie oszczędzała, a wiele utrudniło losowanie, krzyżując Rzeszowian już na tym etapie z Aluron CMC Wartą Zawiercie. Wcześniej zespoły spotkały się ze sobą dwukrotnie w 2014 roku, także w Lidze Mistrzów. Wówczas również dwukrotnie lepsza była drużyna z Podpromia (3:1, 3:1).

Transmisja ze spotkania będzie dostępna na sportowych antenach Polsatu. Strefa Siatkówki, jak zawsze, zaprasza na relację punkt po punkcie z tego meczu

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Mistrzów sezon 2025/2026 – faza play-off

PlusLiga