Strona główna » LUK Lublin przed szansą na spacerek! Czy powtórzy się mecz z Halkbankiem?

LUK Lublin przed szansą na spacerek! Czy powtórzy się mecz z Halkbankiem?

inf. własna

fot. Łukasz Krzywański

Bogdanka LUK Lublin po miesięcznej przerwie wraca do gry w Lidze Mistrzów. Już w czwartek – 8 stycznia, podopieczni Stephane’a Antigi zagrają na wyjeździe z Knack Roeselare. Belgowie, to stali bywalcy na europejskich salonach, lecz o sukcesy w ich przypadku outsidera ciężko. Czy mistrzowie Polski powtórzą spektakularny sukces z meczu z Halkbankiem Ankara?

Mistrzowie nie zwalniają tempa!

Bogdanka LUK Lublin nie ma sobie równych w sezonie 2025/2026. Mistrzowie Polski wcale nie zwalniają i po historycznym złocie mistrzostw Polski chcą iść za ciosem. Ich bajką parę miesięcy żył cały kraj, gdzie z ligowego średniaka nagle zbudowano giganta. Już kampania 2023/2024 wydawała się spory sukcesem. Później jednak wzmocniono szeregi, a prawdziwą bombą okazało się ściągnięcie Wilfredo Leona. Reprezentant Polski doskonale odnalazł się w nowych realiach, będąc jednym z frontmenów drużyny. Świetną prace wykonał Massimo Botti. W debiucie w Europie zespół wygrał w Pucharze Challenge, wieńcząc sezon krajowym złotem.

Bieżące rozgrywki także należą do Lublinian. Choć schedę po Bottim przejął Stephan Antiga, to zespół ma się świetnie, niszcząc wszystko, co stanie na jego drodze. Po 14. kolejkach PlusLigi drużyna pozostaje na 1. miejscu, mając na koncie 32 punkty. Choć wciąż za plecami siatkarzy LUK-u są stołeczni, to bilans 11 wygranych i 3 porażek robi wrażenie. Kampanię Leon i spółka w iście mistrzowskim stylu, sięgając po pierwszy Superpuchar Polski.

Czempioni są również dalej w grze o Puchar Polski, mając po cichu nadzieję na skompletowanie w tym sezonie potrójnej korony. Decydujące rozstrzygnięcia na tym polu przyniesie nadchodzący weekend, lecz wcześniej podopieczni trenera Antigi powalczą jeszcze w europejskich pucharach.

Argumentów nie brakuje

Siatkarze LUK-u Lublin w sezonie 2025/2026 zadebiutowali w Lidze Mistrzów, choć po mistrzach Polski nie było widać żadnego stresu. Mistrzowie Polski po 1. kolejce fazy grupowej znajdują się na 1. miejscu w grupie B. Na otwarcie ich łupem padło spotkanie z tureckim gigantem. Gracze Halkbanku Ankary w Lublinie nie mieli jednak nic do powiedzenia, szybko przegrywając 0:3 (20:25, 14:24, 13:25).

Leon i spółka są faworytkami tej części drabinki. W grupie czekają ich jeszcze spotkania z innym tureckim pretendentem, Galatasaray HDI Sigorta, a także belgijskim Knack Roeselare. Belgowie jednak pozostają outsiderem tej grupy i przy tak mocnej stawce ich szanse na awans maleją z każdym kolejnym pojedynkiem. To właśnie Knack Roeselare będzie następną przeszkodą LUK-u Lublin na drodze do awansu.

Argumentów mistrzom Polski nie powinno w nadchodzącym meczu brakować. Wiadomo, że w drużynie na kolejny sezon pozostanie bohaterskie trio: Marcin Komenda – Wilfredo Leon – Kewin Sasak. To jednak nie jedyne przedłużenia, którymi klub już zdecydował się pochwalić.

Gdy ostatnio w gorszej formie jest Sasak, to na posterunku jest Mateusz Malinowki, a głębokość ławki w Lublinie jest imponująca. Do współpracy Leon ma Jakuba Wachnika, Jacksona Younga oraz starszego z braci Henno. Mocno obsadzony jest też środek siatki na czele z Aleksem Grozdanowem i Fynnianem McCarthym. Drugą linią dalej zawiaduje Thales Hoss.

Stały bywalec, ale bez sukcesów

Knack Roeselare pozostaje więc grupowym kopciuszkiem, choć na krajowym gruncie jest potęgą. Tylko w poprzednim sezonie drużyna obok mistrzostwa wywalczyła krajowy Puchar. Ekipa triumfowała też w BeNe Conference i BeNe Cup. Z Ligą Mistrzów Belgowie musieli pożegnać się na etapie dość szybko, jednak w Pucharze CEV udało im się zająć końcowo 5. miejsce. Łącznie w CV klubu jest aż 16 mistrzowskich tytułów, przy wszystkich 21 krajowych krążkach.

W bieżących rozgrywkach podopiecznym Matthijsa Verhannemana udało się już zwyciężyć w BeNe Cup. Noga powinęła się gigantom w Pucharze, gdzie końcowo uplasowano się na 3. miejscu. W Liga A zespół nie ma sobie równych, po 12. kolejkach będąc na czele stawki. Drużyna przegrała wyłącznie jedno spotkanie, mając na koncie 33 punktów. Grupa pościgowa jest dość daleko, co wyłącznie zaostrza apetyty graczy na kolejny sukces.

Największą gwiazdą zespołu pozostaje Stijn D’Hulst. Doświadczony rozgrywający niezmiennie zawiaduje grą belgijskiego kolosa. Po przekątnej ma on ustawionego Basila Dermauxa. Gwiazdami pozostają również Pieter Coolman oraz Dennis Deroey. Klub bazuje przede wszystkim na rodzimych graczach, lecz w szeregach drużyny jest też miejsce dla dwóch Finów, Holendra, Kanadyjczyka czy Norwega. Trener Verhannemana nie boi się również stawiać na młodszych graczy, a z takim zapleczem i jego potencjałem włodarze mogą spać spokojnie.

Faworyt może być jeden

Dla Belgów polskie zespoły niejednokrotnie były utrapieniem w Europie. Nie inaczej powinno być podczas meczu w czwartek. Dla obu zespołów będzie to pierwsze bezpośrednie starcie. Knack Roeselare obecnie znajduje się na 4. miejscu w grupie B. W meczu otwarcia drużynie nie poszło jednak najgorzej. Belgijski gigant postawił się Galatasaray z Jeanem Patry w składzie, przegrywając dopiero przy stanie 2:3.

Czwartkowe spotkanie z udziałem Bogdanki LUK-u Lublin i Knack Roeselare zaplanowano na godzinę 20:30. Strefa Siatkówki, jak zawsze, zaprasza na relację z tego meczu punkt po punkcie.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Mistrzów sezon 2025/2026

PlusLiga

  • PGE GiEK Skra Bełchatów nie zwalnia tempa. Siatkarski Szakal zostaje!

    PGE GiEK Skra Bełchatów nie zwalnia tempa. Siatkarski Szakal zostaje!

  • PlusLiga powinna liczyć więcej drużyn? Ekspert widzi atuty

    PlusLiga powinna liczyć więcej drużyn? Ekspert widzi atuty

  • Siatkarska wojna w hali Urania! Tie-break na przewagi

    Siatkarska wojna w hali Urania! Tie-break na przewagi