Strona główna » Wolfdogs Nagoya Hubera walczyło do końca. To nie był jednak weekend Polaków

Wolfdogs Nagoya Hubera walczyło do końca. To nie był jednak weekend Polaków

inf. własna

fot. Alamy

Niedziela nie przyniosła przełamania Polakom w SV League. Tokyo Great Bears z Bartoszem Kurkiem urwało rywalom pojedynczego seta. Do końca walczyła natomiast drużyna Norberta Hubera. Graczom Wolfdogs Nagoya nie udało się podołać, a po raz drugi lepszy był mistrz kraju z Osaki, zwyciężając 3:2.

Dwumecz do zapomnienia

Po ostatnich sukcesach na moment przystanąć musiała pnąca się ku górze drużyna stołecznych. Tokyp Great Bears w bieżący weekend zagrało przeciwko Nippin Steel Sakai Blazers Osaka. Pierwszy mecz zakończył się wygraną gospodarzy 3:0. W niedzielę zespołowi Bartosza Kurka udało się urwać seta, dalej będąc w tyle – 1:3.

Od początku reguły dyktowała drużyna gospodarzy – 4:1, 13:9. Gracze Nippon Steel Sakai Blazers grali po prostu swoje, nie oglądając się na przeciwników – 20:14. Dopiero w końcówce stołecznym udało się ruszyć z miejsca, ale było już za późno, a na prowadzeniu znalazł się zespół z Osaki – 25:19. Porażka na start wcale nie podcięła skrzydeł ekipie z Tokio, a drugi set to zacięta gra na dystansie. Żadna ze stron nie odpuszczała. Wynik natomiast oscylował ciągle wokół remisu – 6:6, 10:10. W samej końcówce drużynie Kurka udało się szarpnąć, zwyciężając 25:22. Dwie kolejne partie należały już do gospodarzy. Dwukrotnie stołecznym powinęła się noga, a z wygranej 3:1 cieszyła się lokalna drużyna.

Kolejne świetne zawody rozegrała para Ulrik Dahl i Tommaso Rinaldi, pewnie prowadząc swój zespół do kolejnego triumfu. W szeregach Tokyo Great Bears każdy starał się dołożyć cegiełkę od siebie. Liderem pozostał Bartosz Kurek, który w ataku skończył 16 piłek, grając ze skutecznością 48%. Kapitan polskiej kadry dołożył także 1 punkt blokiem.

Nippon Steel Sakai Blazers Osaka – Tokyo Great Bears 3:1
(25:19, 22:25, 25:20, 25:20)

Ofiarnie do samego końca

Seria porażek pozbawiła miejsca w ścisłym topie także drużynę Norberta Hubera. Wolfdgos Nagoya ma za sobą jednak wymagający dwumecz z mistrzem kraju. Suntory Sunbirds Osaka chce urządzić swojemu rosyjskiemu herosowi pożegnanie jak ze snu, sięgając po kolejne tytuły. W sobotę Suntory triumfowało przy stanie 3:1. Ciekawiej było kolejnego dnia, gdzie siatkarze z Nagoi walczyli ofiarnie do końca. Zabrakło niewiele, a spotkanie także padło łupem czempionów – 3:2.

Pierwszy set nie wyszedł gospodarzom. Bardzo szybko mistrzom udało się przejąć inicjatywę, piętnując każde niedociągnięcie oponentów – 5:1, 10:6. Zespół Polaka rzucił się jeszcze do odrabiania strat, lecz różnica stale rosła – 18:12. W końcu grupa odpuściła, zbierając siły na kolejną partię – 19:25. Tam już gra siatkarzy z Nagoi wyglądała o niebo lepiej, zwłaszcza, że szybka przeprawa w pierwszej odsłonie uśpiła czujność czempionów. Tym razem to lokalnym udało się wypracować przewagę na dystansie, zwyciężając 25:20. W kolejnej części Huber i spółka znów zaczęli popadać ze skrajności w skrajność, musząc gonić w czwartym secie.

O losach spotkania zadecydował więc tie-break, który jest loterią. Oba zespoły dały z siebie maksa, początkowo wymieniając się prowadzeniem. Później jednak za ciosem poszło Suntory Sunbirds Osaka, wysuwając się naprzód – 12:8. Tak już pozostało do końca, a 2 punkty uciekły ekipie Polaka – 15:12. Równo 30 punktów zdobył wspomniany wcześniej Muserski. Rosjanin miał oparcie w Ranie Takahashim oraz swoim rodaku, Egorze Kliuce. Po stronie gospodarzy walczył Kento Miyaura. Cały mecz rozegrał Norbert Huber, w ataku kończąc 11 piłek – 47% skuteczności. Polak 2 'oczka’ upolował też blokiem.

Wolfdogs Nagoya – Suntory Sunbirds Osaka 2:3
(19:25, 25:20, 19:25, 27:25, 12:15)

Zobacz również:

Wyniki i terminarz ligi japońskiej siatkarzy sezon 2025/2026

PlusLiga